70-lecie Koła Łowieckiego w Porębie

Najświeższe wieści z naszego miasta i okolicy
Awatar użytkownika
e-poreba.pl
Redaktor
Posty: 519
Rejestracja: 26.05.2014, 13:52

70-lecie Koła Łowieckiego w Porębie

Post autor: e-poreba.pl » 09.10.2017, 18:55

Uroczystą mszą świętą w kościele p.w. św. A. Boboli w Zawierciu - Marciszowie, odprawioną przez proboszcza parafii ks. Henryka Niemca i ks. Marka Jelonka, rozpoczęły się obchody jubileuszu 70-lecia Koła Łowieckiego nr 84 „Poręba” w Porębie.

W domu przyjęć „Wiking” w Porębie gratulacje, najserdeczniejsze życzenia oraz pamiątkowe upominki na ręce Zarządu Koła Łowieckiego „Poręba” złożyli zaproszeni goście min: Burmistrz Poręby Ryszard Spyra, Prezes Okręgowej Rady Łowieckiej w Katowicach Jan Sucharańczyk a także przedstawiciele Kół Łowieckich z: „Ostaniec” i „Orle Gniazdo” z Zawiercia, „Ryś” i „Orlik” z Siewierza, „Diana” z Ogrodzieńca i „Orle Gniazdo” z Myszkowa.

– Koło nasze powstało w lipcu 1947 roku po zarejestrowaniu w Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Zawierciu i liczyło 14 członków zwanych w owym czasie „polownikami”. Założycielami i pierwszy zarząd stanowili kol. Franciszek Bendych, Józef Dziechciarek, Józef Ładoń, Henryk Krawczyk i Wilhelm Bugaj, którzy w imieniu koła wydzierżawili tereny polne i leśne od gminy Mrzygłód i Poręba. Początki były bardzo ciężkie, gdyż okres okupacji doprowadził w dużym stopniu do wyniszczenia istniejącego stanu zwierzyny i ptactwa łownego – przypomniał w okolicznościowym referacie prezes Koła Krzysztof Mazur.

Z kroniki Koła dowiadujemy się, że członkowie koła mocno wzięli się do roboty od podstaw nad odbudową pogłowia zwierzyny łownej, polegającej na racjonalnym dokarmianiu, budowie paśników i budek. Praca ta dała zaskakujące wyniki już po 1950 roku. Stan zwierzyny w postaci zajęcy, saren, kuropatw, kaczek, cietrzewi i dzików bardzo się poprawił. Dobra gospodarka Koła a także troska o dokarmianie doprowadziła m.in., że stan kuropatw należał do jednych z lepszych w naszym województwie, a dużym „rajem” dla myśliwych były dzikie kaczki w okolicach Marciszowa i nad rzeką Wartą. Kronika podaje też, że w 1973 r. pozyskano m.in. 218 sztuk zajęcy i 339 sztuk kuropatw. Koło prowadziło odłowy żywych zajęcy na eksport w liczbie około 100 rocznie. Najlepsze wyniki uzyskiwali tacy członkowie jak: Marian Kempa, Zenon Setman, Jerzy Błach, Mirosław Kucia, Jan Matuszczyk, Jarosław Sikora, Stanisław Śliwa i Józef Guzek.

- Zmiany w ekosystemach spowodowały także nieodwracalne zmiany w liczebności zwierzyny drobnej, która mimo usilnych zabiegów nie może się odrodzić i powrócić do stanów ilościowych z lat 60, 70 i 80 – mówi jeden z najstarszych członków i były prezes koła Jerzy Błach. - Duży problem stanowią też kłusujące psy, skrzydlate drapieżniki i lisy.

- Koło nasze gospodaruje w obwodzie łowieckim o powierzchni 5586 ha, obejmującym teren Poręby, Zawiercia, Myszkowa i gminy Włodowice – mówi łowczy koła Marek Dynowski. Zimowe dokarmianie oraz walka z kłusownictwem to podstawowe zadania Koła, realizowane przez wszystkie lata z powodzeniem. W celu poprawy populacji staramy się wpuszczać co roku na nasze łowiska zakupione przez Koło bażanty i kuropatwy.

W trakcie uroczystości zostały wręczone odznaczenia przyznane przez Kapitułę Odznaczeń Polskiego Związku Łowieckiego. Złote Medale za Zasługi dla Łowiectwa Śląskiego otrzymali: Krzysztof Mazur, Piotr Borówka, Andrzej Jamborski i Zbigniew Turek a srebrnym medalem został wyróżniony Zbigniew Rudawski.

Pracą koła, którego skład tworzy zgrany i rozumiejący się kolektyw, kieruje zarząd w składzie: Prezes koła – Krzysztof Mazur, Łowczy koła – Marek Dynowski, Sekretarz – Zbigniew Rudawski, Skarbnik – Norbert Gajos. Przewodniczący komisji rewizyjnej Eugeniusz Hąc, członkowie: Zbigniew Turek i Czesław Pawlik.

Członkowie koła oraz zaproszeni goście otrzymali okolicznościowe znaczki. Uroczyste obchody pokazały, że Koło jest nie tylko drugim domem dla myśliwych, ale także ważną instytucją społeczną. Następnie przy suto zastawionych stołach odbyła się biesiada myśliwska, przy której wspominano minione lata i snując plany na przyszłość.


Włodzimierz Pucek

ODPOWIEDZ