Kosowo-zwycięstwo narodu czy początek większej rozpierduchy?

Dyskusje o polityce w Polsce i na świecie
Awatar użytkownika
erni
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 676
Rejestracja: 21.10.2006, 15:13

Kosowo-zwycięstwo narodu czy początek większej rozpierduchy?

Post autor: erni » 19.02.2008, 13:34

Co sądzicie o niepodległości Kosowa? Ja jeszcze nie mam wyrobionego zdania, ale coraz bardziej przemawiają do mnie głosy "przeciw"... przeczytałem dość ciekawy post, wklejam:

"Akurat Serbowie czy Albańczycy są tutaj marionetkami. Patrzcie kto ciągnie za sznurki. Wiecie o co chodzi z tym Kosowem? To proste- Amerykanie próbują wywołać na Bałkanach wojnę. Po co? Gdy na terenie Europy toczy się wojna to dolar pnie się w górę kosztem euro. Dziordź wie, że już nawet zaplanowane zwracanie podatków obywatelom może nie pomóc w desperackiej próbie ratowania lecącej na łeb gospodarki i waluty. Powodem jest Europa - bezpieczna przystań dla uciekinierów z amerykańskiego rynku. No... chyba że wybuchnie w niej niewielka wojenka. Zresztą zobaczcie sobie jak zachowywał się dolar względem walut europejskich w czasie poprzednich konfliktów bałkańskich. Dziordź wie, że Władek nie popuści. Zresztą co miałby popuszczać. Ani jeden ani drugi na tej wojnie nie stracą. Straci tylko UE. Efekt murowany. A po wszystkim sprawa i tak wróci do tego co było wcześniej. PS:Wiem, że Amerykanie dzielnie udaremniali czystki w czasie poprzedniej wojny. Ale to trochę jak z tym strażakiem, który rozniecał pożary żeby móc się potem wykazać w akcji."

No i jeszcze artykulik Wierzejskiego. Wiem, wiem, Wink ale coś w tym jest:
http://wiadomosci.onet.pl/blogi/wierzej ... ,blog.html
W Hradcu dni są niespokojne I noce zatrute, Miażdży bruk polski żołnierz Swym podkutym butem.
Była wolność i swoboda, Była demokracja, W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Polska okupacja. http://youtu.be/6BD2qnBozvEI

Awatar użytkownika
Cpt_Willard
Woźny
Posty: 509
Rejestracja: 25.06.2004, 09:53
Lokalizacja: Dark corners of the earth
Kontakt:

Post autor: Cpt_Willard » 19.02.2008, 14:49

Ciężko powiedzieć o zwycięstwie "narodu" bo Albańczycy przecież mają już swój kraj. Ogólnie jestem przeciw takim rozwiązaniom. Przypomina mi to oddanie Sudet III-ej Rzeszy. Serbowie zaś mają się o co burzyć w końcu jest to kolebka ich państwowości. Ciekawe jak by zareagowali Polacy gdyby jacyś emigranci chcieli utworzyć republikę z terenów np. Gniezna lub Krakowa? Z resztą idąc tokiem rozumowania UE możemy się niedługo spodziewać deklaracji niepodległości Turków w Berlinie :)
Ogólnie mówiąc kolokwialnie Serbowie mogą się czuć wyruchani. Po raz kolejny Europa pokazała, że ma ich absolutnie gdzieś a najlepiej jak by ich spuścić w ubikacji.
Co do polityki USA i Rosji to jest ona naturalną konsekwencja bezradności Unii w załatwianiu spraw na własnym podwórku. Z resztą nie pierwszy i nie ostatni raz tak się dzieje. Do tej pory uważam, że wszyscy powinni się wstydzić za sytuację na Bałkanach teraz i wcześniej w latach 90. Kiedy to Europa biernie przyglądała się agonii Bałkanów.

P.S Wierzejskiego nie czytam bo jestem na niego uczulony :)
"The only thing I ever saw that came close to Objective Journalism was a closed-circuit TV setup that watched shoplifters in the General Store at Woody Creek, Colorado"
Hunter S. Thompson

Bartosz_Romanek
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 176
Rejestracja: 19.08.2007, 13:25
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Bartosz_Romanek » 19.02.2008, 21:19

Eh ci Serbowie-pacyfiści :P wysłać wojsko i po sprawie. Dlaczego? bo jak oni nie zrobią sobie u siebie w kraju porządku to zrobią im inni, czyli USA- Wielki Brat Kosowa. Przypuszczam ze władze wyimaginowanego 2 dniowego państwa poproszą sojusznika o pomoc. Oczywiście ci tfu!zbawcy świata Amerykanie z chęcią umocnią swoje wpływ w tej części świata. A co mi szkodzi postawić fabrykę Forda, Coca-Coli etc no i w końcu dla utrzymania bezpieczeństwa Kosowa bazę wojskową... a potem kto wie może umieszczą tam kolejny element tarczy antyrakietowej???? Hmmm szpilka w oko Rosji.
Natomiast koncept odnoście wojny w Europie wydaje mi sie niedorzeczny. Raczej chodzi o to żeby rzucić kość niezgody miedzy państwa UE. Przecież każdy widzi ze jest to zaprzęg 27 kulawych psów... Każda metoda na umocnienie podziałów mieczy państwami Wspólnoty jest dobra. A gdyby UE sie rozpadło to jakież było by to korzystne dla USA, Rosji, Chin!

Awatar użytkownika
erni
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 676
Rejestracja: 21.10.2006, 15:13

Post autor: erni » 19.02.2008, 22:45

Cpt_Willard pisze: niedługo spodziewać deklaracji niepodległości Turków w Berlinie :)
Albo Algierczyków w Paryżu, chociaż oni proklamują niepodległość każdego sylwestra :wink:
Bartosz_Romanek pisze: przecież każdy widzi ze jest to zaprzęg 27 kulawych psów...
Wiedziałem, że nożyce się odezwą :D Wojna to oczywiście przesada, ale wszyscy czujemy jankeską intrygę.

Tak się zastanawiam, jak się zachowa "nasz" prezydent, bo w zasadzie jeśli będzie chciał tak antytuskowo (czy raczej wystąpi przeciw Sikorskiemu) to mu wyjdzie prorosyjsko. Wytrzyma? :o
W Hradcu dni są niespokojne I noce zatrute, Miażdży bruk polski żołnierz Swym podkutym butem.
Była wolność i swoboda, Była demokracja, W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Polska okupacja. http://youtu.be/6BD2qnBozvEI

Awatar użytkownika
Cpt_Willard
Woźny
Posty: 509
Rejestracja: 25.06.2004, 09:53
Lokalizacja: Dark corners of the earth
Kontakt:

Post autor: Cpt_Willard » 20.02.2008, 10:54

Bartosz_Romanek pisze:Eh ci Serbowie-pacyfiści :P wysłać wojsko i po sprawie. Dlaczego? bo jak oni nie zrobią sobie u siebie w kraju porządku to zrobią im inni, czyli USA- Wielki Brat Kosowa.
Niech tylko spróbują wysłać czołgi w kierunku "granicy" Kosowa. Zaraz na morzu śródziemnym zaparkuje jakiś lotniskowiec a plioci US Navy chętnie poćwiczą zrzucanie bomb na celach w Serbii. Pierwsza lotnicza interwencja w 1999 roku kosztowała Serbów tyle, że nie odważą się drugi raz ruszyć emigrantów w Kosowie. (tu można przeczytać http://www.abcnet.com.pl/?q=node/1722)
Bartosz_Romanek pisze:
Natomiast koncept odnoście wojny w Europie wydaje mi sie niedorzeczny. Raczej chodzi o to żeby rzucić kość niezgody miedzy państwa UE. Przecież każdy widzi ze jest to zaprzęg 27 kulawych psów... Każda metoda na umocnienie podziałów mieczy państwami Wspólnoty jest dobra. A gdyby UE sie rozpadło to jakież było by to korzystne dla USA, Rosji, Chin!
Tu to nawet specjalnie nie trzeba się wysilać. Współpraca polityczna krajów Unii to śmiech na sali. Co mogliśmy zaobserwować gdy Francuzi poczęstowali nas tekstem o milczeniu, lub gdy Nimecy próbują dogadać z ruskimi sprawę gazociągu. To tylko niesnaski między "starą" a "nową" Europą. Z resztą coś takiego jak wspólna polityka Unii nie istnieje. Widać jak to trzyma się na taśmie klejącej w momentach jakiegokolwiek kryzysu.
erni pisze: Tak się zastanawiam, jak się zachowa "nasz" prezydent, bo w zasadzie jeśli będzie chciał tak antytuskowo (czy raczej wystąpi przeciw Sikorskiemu) to mu wyjdzie prorosyjsko. Wytrzyma?
No trzeba przyznać, że prezio będzie miał problem :) Czy z Sikorskim i Tuskiem przeciw Ruskim czy z Ruskimi przeciw Sikorskiemu i Tuskowi. Sprawy olać nie może bo przecież walczył o to, że ma prawo do kierowania polityką zagraniczną a jak odpuści to stworzy precedens :D
Zaś co do samego Sikroskiego to trochę się na nim zawiodłem. Uważałem go za człowieka rozsądnego a tu wyskakuje z poparciem dla Kosowa.

Gratis foty Serbów świętujących niepodległość Kosowa ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"The only thing I ever saw that came close to Objective Journalism was a closed-circuit TV setup that watched shoplifters in the General Store at Woody Creek, Colorado"
Hunter S. Thompson

Bartosz_Romanek
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 176
Rejestracja: 19.08.2007, 13:25
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Bartosz_Romanek » 20.02.2008, 18:01

Cpt_Willard pisze: No trzeba przyznać, że prezio będzie miał problem :) Czy z Sikorskim i Tuskiem przeciw Ruskim czy z Ruskimi przeciw Sikorskiemu i Tuskowi. Sprawy olać nie może bo przecież walczył o to, że ma prawo do kierowania polityką zagraniczną a jak odpuści to stworzy precedens :D
Zaś co do samego Sikroskiego to trochę się na nim zawiodłem. Uważałem go za człowieka rozsądnego a tu wyskakuje z poparciem dla Kosowa.
Ciekawe jaki mamy interes aby uznać niepodległość Kosowa? Czyżby kolejny raz płaszczymy się przed USA?
A może chcemy znowu wkurzyć Rosję :P :P :P :P

Ja osobiście na miejscu Borisa Tadića poprosił o wsparcie Rosję, nawet gdyby to miało być wsparcie militarne. W ten czas Amerykańce musieli by się miarkować. A trzeba mieć też na uwadze fakt że Rosja bardzo chętnie udowodni światu że jest potęgą i także chętnie zademonstruje ze jej strefy wpływów są nienaruszalne...

Awatar użytkownika
Cpt_Willard
Woźny
Posty: 509
Rejestracja: 25.06.2004, 09:53
Lokalizacja: Dark corners of the earth
Kontakt:

Post autor: Cpt_Willard » 20.02.2008, 18:52

Bartosz_Romanek pisze: Ciekawe jaki mamy interes aby uznać niepodległość Kosowa? Czyżby kolejny raz płaszczymy się przed USA?
A może chcemy znowu wkurzyć Rosję :P :P :P :P
Żadnego interesu w tym nie mamy. Chyba część obywateli nadal w genach ma bezwarunkowe popieranie jakichkolwiek ruchów narodowo-wyzwoleńczych :)
Bartosz_Romanek pisze:Ja osobiście na miejscu Borisa Tadića poprosił o wsparcie Rosję, nawet gdyby to miało być wsparcie militarne. W ten czas Amerykańce musieli by się miarkować. A trzeba mieć też na uwadze fakt że Rosja bardzo chętnie udowodni światu że jest potęgą i także chętnie zademonstruje ze jej strefy wpływów są nienaruszalne...
Już raz to zrobili. Jeśli mnie pamięć nie myli w 1999 oprócz ataków lotniczych do akcji wkroczyły też wojska lądowe NATO i ruszyły w kierunku Belgradu zająć lotnisko. Całą sprawę wykorzystali Ruscy, którzy w nocy zrzucili na lotnisko swoich spadochroniarzy. Oczywiście oświadczyli, że robią to w ramach pomocy NATO i w ogóle, ale lotnisko będzie pod ich kontrolą. Serbowie przyklepali sprawę i tym sposobem wojskowi z NATO wyszli na niezłych idiotów, bo lotniska nie zdobyli, a Ruskich przecież nie wyrzucą.
Znając podejście Rosjan to gdyby było trzeba znów wykręcili by numer w tym stylu. Chociaż tak właściwie Serbowie nic nie mogą zrobić. Spójrzmy prawdzie w oczy, że Rosjanie mogli by się po przepychać z NATO, ale nic więcej a Serbowie i tak dostali by baty. Tego raczej nie chcieli by powtórzyć.
"The only thing I ever saw that came close to Objective Journalism was a closed-circuit TV setup that watched shoplifters in the General Store at Woody Creek, Colorado"
Hunter S. Thompson

Bartosz_Romanek
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 176
Rejestracja: 19.08.2007, 13:25
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Bartosz_Romanek » 21.02.2008, 10:43

faktycznie chyba Serbia już nic nie może zrobić. tak czy siak będą straty.
śmieszy mnie trochę to pokazowe odwoływanie ambasadorów z Anglii, Niemiec, Austrii, Hiszpanii, USA etc. co im to da? zrażą do siebie tylko te państwa. nie można walczyć(czy raczej się obrażać) z połową(chyba większą połową) świata.

Awatar użytkownika
Cpt_Willard
Woźny
Posty: 509
Rejestracja: 25.06.2004, 09:53
Lokalizacja: Dark corners of the earth
Kontakt:

Post autor: Cpt_Willard » 21.02.2008, 12:38

No cóż odwoływanie ambasadorów to jedyna forma protestu jaka pozostała Serbii. Nie walczą z Europą tylko Europa walczy z nimi. Jak ktoś to kiedyś słusznie zauważył obywatele naszego kontynentu mają wyrzuty sumienia za brak reakcji na początku lat 90. Teraz za każdym możliwym razem obrywa się Serbom bo to "największe zło" na Bałkanach i oni wszystkiemu winni. Dla przykładu do Chorwacji, Bośni i Hercegowiny nikt się nie przyczepia. No i jak teraz mają się Serbowie czuć? Wszyscy na około ok. tylko Serbia zawsze dostaje jako chłopiec do bicia. Z resztą śmiesznie to wszystko wygląda przy pustych hasełkach często lansowanych przez polityków. Jak tak ma wyglądać jedność, wsparcie i droga do porozumienia to na miejscu Serbów spakował bym państwo i wyniósł się z Europy.
"The only thing I ever saw that came close to Objective Journalism was a closed-circuit TV setup that watched shoplifters in the General Store at Woody Creek, Colorado"
Hunter S. Thompson

Awatar użytkownika
Avalon
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 347
Rejestracja: 26.10.2006, 17:53

Post autor: Avalon » 22.02.2008, 10:15

Mam tylko takie pytanie: na naszych sztandarach wypisywano i wypisuje się "Za Wolność Naszą i Waszą" więc dlaczego mamy odmawiać innym decydowania o sobie? Gdy rozpadał się ZSRR nikt nie krzyczał, że źle się dzieje i Rosjanie powinni wkroczyć do byłych republik z czołgami. Jeżeli Kosowo ogłosiło niepodległość to chyba dlatego, że są rdzennymi mieszkańcami (Serbia zdobyła je przed wiekami) a nie dlatego, że sobie tak umyślili. Do każdej mniejszości narodowej i jej prób ogłoszenia niepodległości trzeba podchodzić indywidualnie. W Hiszpanii i we Francji - Baskowie, na Słowacji i Rumunii - Węgrzy, wszyscy oni podzieleni są granicami, które ktoś kiedy wytyczył na podstawie umów międzynarodowych i tu jest większy problem. Podobnie jak z Kosowem jest z Izraelem - nikt poza arabami, którzy byli w posiadaniu tych ziem przez wieki, nie krzyczy o nielegalności tego państwa. Co do Amerykanów to nie są oni moimi "ulubieńcami", ale mówienie, że całe zło to przez nich jest lekką przesadą. To tylko nam ,szarakom, wydaje się, że polityka i świat jest czrno-biały, ale niestety jest jeszcze od groma szarości.
Na początku była cisza, a wokół niej ciemność
Potem mrok przeszył okrzyk światła i powstał chaos
Gdy wypalił się jego ból, powstał Świat ...
MattRix

Awatar użytkownika
erni
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 676
Rejestracja: 21.10.2006, 15:13

Post autor: erni » 22.02.2008, 13:57

Avalon - ładnie to wszystko piszesz, ale w ostatnim zdaniu zaprzeczasz swoim pierwszym. Na Twoje hasło mam inne "niech twoja wolność innym niewolą się nie stanie".
Nie tak dawno nasz demokratycznie wybrany prezydent przy wsparciu demokratycznie wybranego parlamentu wysłał żołnierzy do Iraku niezgodnie z wolą znakomitej większości obywateli, potrafię sobie wyobrazić że w podobny sposób może być proklamowana niepodległość czy zmiana ustroju na monarchie teokratyczna przy udziale poprzedniego parlamentu :wink: A jeśli już coś jest zgodne z wolą większości to czy jest od razu obiektywnie uzasadnione biorąc pod uwagę jak zły to ma wpływ na mniejszość.

Kwestia jest więcej niż rozwojowa i coraz bardziej jednak czuć że będzie z tego bajzel :-/
Ostatnio zmieniony 22.02.2008, 15:45 przez erni, łącznie zmieniany 2 razy.
W Hradcu dni są niespokojne I noce zatrute, Miażdży bruk polski żołnierz Swym podkutym butem.
Była wolność i swoboda, Była demokracja, W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Polska okupacja. http://youtu.be/6BD2qnBozvEI

Awatar użytkownika
Cpt_Willard
Woźny
Posty: 509
Rejestracja: 25.06.2004, 09:53
Lokalizacja: Dark corners of the earth
Kontakt:

Post autor: Cpt_Willard » 22.02.2008, 14:39

Avalon pisze:Mam tylko takie pytanie: na naszych sztandarach wypisywano i wypisuje się "Za Wolność Naszą i Waszą" więc dlaczego mamy odmawiać innym decydowania o sobie?
Tylko do tych sztandarów powinien ktoś dopisać "a przedewszystkiem za politykę i interesy". Ja wcale Serbom nie odmawiam decydowania o części ich kraju. To się NATO i EU uparło że Serbia nie może.
Avalon pisze: Gdy rozpadał się ZSRR nikt nie krzyczał, że źle się dzieje i Rosjanie powinni wkroczyć do byłych republik z czołgami. Jeżeli Kosowo ogłosiło niepodległość to chyba dlatego, że są rdzennymi mieszkańcami (Serbia zdobyła je przed wiekami) a nie dlatego, że sobie tak umyślili.
No a co mieliśmy krzyczeć gdy Litwa, Łotwa, Estonia, Ukraina odzyskiwały niepodległość. Chyba im się należało.
Co do historii Kosowa to jest ono kolebką państwowości SERBSKIEJ nie Albańskiej. Dla czego jest tam jednak więcej Albańczyków? Ano dla tego, że jak Turcy zajęli te tereny to Serbowie z racji tego, że byli Chrześcijanami albo uciekali albo mieli przerypane. Jako, że Albańczycy chętni przyjmowali religię islamską to osiedlali się na terenach opuszczonych przez Serbów.

Avalon pisze: Do każdej mniejszości narodowej i jej prób ogłoszenia niepodległości trzeba podchodzić indywidualnie. W Hiszpanii i we Francji - Baskowie, na Słowacji i Rumunii - Węgrzy, wszyscy oni podzieleni są granicami, które ktoś kiedy wytyczył na podstawie umów międzynarodowych i tu jest większy problem.
Tak masz rację trzeba podchodzić indywidualnie. Dla tego inaczej będzie wyglądała sprawa mniejszości narodowych, które państw nie mają a inaczej tych, które mają. Dla przykładu istnieje już taki kraj jak Albania więc tworzenie drugiej Albanii nie ma sensu. Ktoś się źle czuje w Serbii zawsze się może przeprowadzić. Biorąc za przykład Kosowo równie dobrze my możemy domagać się utworzenia republik na terenach innych krajów zamieszkiwanych przez mniejszość pochodzenia polskiego.

Avalon pisze:Podobnie jak z Kosowem jest z Izraelem - nikt poza arabami, którzy byli w posiadaniu tych ziem przez wieki, nie krzyczy o nielegalności tego państwa.
Nie, nie jest podobnie bo państwo Żydowskie istniało na tych terenach od bardzo dawna. Dopiero Imperium Rzymskie zakończyło żywot tego państwa. Pomimo tego Żydzi zamieszkiwali tamte tereny cały czas.
Avalon pisze:Co do Amerykanów to nie są oni moimi "ulubieńcami", ale mówienie, że całe zło to przez nich jest lekką przesadą.
Nikt tu nie mówi, że całe zło przez Amerykę. W równym stopniu wina leży też w krajach europy. No, ale wszyscy są zadowoleni bo wygrał lansowany przez wielu wariant "pokojowy" -śmiech na sali.
Avalon pisze:To tylko nam ,szarakom, wydaje się, że polityka i świat jest czrno-biały, ale niestety jest jeszcze od groma szarości.
Nie bardzo rozumiem do czego się to odnosi?
"The only thing I ever saw that came close to Objective Journalism was a closed-circuit TV setup that watched shoplifters in the General Store at Woody Creek, Colorado"
Hunter S. Thompson

Bartosz_Romanek
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 176
Rejestracja: 19.08.2007, 13:25
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Bartosz_Romanek » 23.02.2008, 00:10

Avalon pisze:Mam tylko takie pytanie: na naszych sztandarach wypisywano i wypisuje się "Za Wolność Naszą i Waszą" więc dlaczego mamy odmawiać innym decydowania o sobie? Gdy rozpadał się ZSRR nikt nie krzyczał, że źle się dzieje i Rosjanie powinni wkroczyć do byłych republik z czołgami. Jeżeli Kosowo ogłosiło niepodległość to chyba dlatego, że są rdzennymi mieszkańcami (Serbia zdobyła je przed wiekami) a nie dlatego, że sobie tak umyślili. Do każdej mniejszości narodowej i jej prób ogłoszenia niepodległości trzeba podchodzić indywidualnie. W Hiszpanii i we Francji - Baskowie, na Słowacji i Rumunii - Węgrzy, wszyscy oni podzieleni są granicami, które ktoś kiedy wytyczył na podstawie umów międzynarodowych i tu jest większy problem. Podobnie jak z Kosowem jest z Izraelem - nikt poza arabami, którzy byli w posiadaniu tych ziem przez wieki, nie krzyczy o nielegalności tego państwa. Co do Amerykanów to nie są oni moimi "ulubieńcami", ale mówienie, że całe zło to przez nich jest lekką przesadą. To tylko nam ,szarakom, wydaje się, że polityka i świat jest czrno-biały, ale niestety jest jeszcze od groma szarości.
Wiesz to zróbmy tak: my Polacy jedzmy do USA np do stanu Waszyngton. Naróbmy tam sobie duuzzzo dzieciaczków i za jakieś 100 lat ogłośmy niepodległość, gdy będziemy większością w tym stanie...
Dokładnie tak się stało w Kosowie. Albańczycy narobili potomstwa aż przewyższyli liczebnością Serbów, jeszcze ich prześladowali troszeczkę ażeby sie wynieśli a potem ogłosili niepodległość.
Nie, Albańczycy w Kosowie nie maja żadnego prawa do tamtych ziem. Ani historycznego ani moralnego.

Awatar użytkownika
Avalon
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 347
Rejestracja: 26.10.2006, 17:53

Post autor: Avalon » 23.02.2008, 12:37

Co do zamieszkiwania tych terenów cytuję za Wikipedią:
Historycy serbscy sądzą, że Albańczycy, podobnie jak Serbowie, przybyli z Kaukazu. Struktura języka albańskiego zdaje się wskazywać na wiele wcześniejszą obecność tego ludu na Bałkanach.
Serbowie pojawili się w Kosowie w późnym VI lub wczesnym VII wieku n.e.,

tak więc porównanie do Izraela pasuje. I dalej za Wikipedją:
Od około 850 do 1014 Kosowo znajdowało się pod władzą Bułgarii, następnie zaś stało się częścią Imperium Bizantyjskiego. W tym czasie Serbia jako państwo jeszcze nie istniała (...)Około roku 1180 serbski przywódca Stefan Nemanja zdobył kontrolę nad Diokleą i północną Albanią. Jego następca, Stefan II, zdobył do 1216 resztę Kosowa, tworząc w ten sposób nowe państwo (...)
i tyle na temat praw do ziemi.

Co do "szarości". Nie wiem czy na Kosowie zależało Ameryce i Europie bo żal im było albańczyków, ale wiem, że Ameryce nie zależy na państwie Kurdów ze względu na Turcje i z obawy przed ostrym (może nawet zbrojnym) sprzeciwie Iranu.

Nawiązując do dego co napisał Bartosz_Romanek to wcale nie musimy "tworzyć" swojego państwa w USA bo dawno pewnie zrobiliby to meksykanie gdyby było im tam źle, a tak czuli się kosowianie.

Sam nie wiem czy być "za, a nawet przeciw" ale swój pierwszy post napisałem chcąc zrozumieć dlaczego Kosowo ogłosiło niepodległość, bo jak do tej pory nikt o tym nie wspomniał. Wręcz przeciwnie-wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu byli przeciw. Mogę być zadowolony, że moja wypowiedź miała taki oddźwięk.
Na początku była cisza, a wokół niej ciemność
Potem mrok przeszył okrzyk światła i powstał chaos
Gdy wypalił się jego ból, powstał Świat ...
MattRix

Awatar użytkownika
Cpt_Willard
Woźny
Posty: 509
Rejestracja: 25.06.2004, 09:53
Lokalizacja: Dark corners of the earth
Kontakt:

Post autor: Cpt_Willard » 23.02.2008, 16:26

Fajny cytat, ale chyba pomnołeś najważniejszy. Więc idąc za wikipedią:
Zdecydowana większość imion w tych spisach to imiona słowiańskie. W okresie tym większość ludności albańskiej stanowili chrześcijanie. Fakt ten był nieraz interpretowany jako przejaw ówczesnej serbskiej dominacji. Występowały jednak przypadki, w których ojciec posiadał serbskie imię, a syn albańskie i vice-versa. Takie przypadki nie były jednak liczne – dotyczyły zaledwie 5% opisanej w spisach ludności. Ówczesną ilościową dominację Serbów zdaje się też potwierdzać turecki spis podatkowy z 1455 roku, który zawierał m.in. informacje o wyznaniu oraz narodowości mieszkańców regionu.
Coś jeszcze trzeba dopisywać do tego? To, że w 1216 Kosowo zostało opanowane do końca nie oznacza, że wtedy pojawili się tam Serbowie. Sam przytoczyłeś fragment mówiący o tym, że przybyli tam w czasach VI-VII w. Więc mieszkali i żyli tam. Tak jak rózne plemiona zamieszkiwały tereny Polski zanim nie zostały zjedonoczone. Co więcej na te tereny została przeniesiona stolica Serbii, budowano liczne klasztory. Więc myśląc logicznie ludność pochodzenia słowiańskiego musiała tam stanowić najliczniejszą grupę. Nikt o zdrowych zmysłach nie wciskał by w środek obcego etmicznie terenu stolicy swojego kraju.
Avalon pisze:tak więc porównanie do Izraela pasuje
Nie nie pasuje, bo nie istaniało tam żadne państwo Albańskie. Zamieszkiwały tamte tereny luźno powiązane plemiona nie tworzące żadnej państwości.
Avalon pisze:Co do "szarości". Nie wiem czy na Kosowie zależało Ameryce i Europie bo żal im było albańczyków, ale wiem, że Ameryce nie zależy na państwie Kurdów ze względu na Turcje i z obawy przed ostrym (może nawet zbrojnym) sprzeciwie Iranu.
Niestety muszę napisać, że gadasz bez sensu. W polityce nie było, nie ma i nie będzie czegoś takiego jak żałowanie kogokolwiek. Celem każdego polityka jest dbanie o interes swojego państwa. Nikomu nie było żal Albańczyków w Kosowie. Ktoś wpadł na głupi pomysł popierania ich dążeń "niepodległościowych" i już. Widać ktoś miał w tym jakiś interes.
Avalon pisze:Nawiązując do dego co napisał Bartosz_Romanek to wcale nie musimy "tworzyć" swojego państwa w USA bo dawno pewnie zrobiliby to meksykanie gdyby było im tam źle, a tak czuli się kosowianie.

A kto to są kosowianie? Ja wiem, że Albańczycy chcieli niepodległości. O żadnych koswianach nigdy nie słyszałem. Niepodległości, którą maja w swoim własnym kraju zwanym ALBANIĄ.
"The only thing I ever saw that came close to Objective Journalism was a closed-circuit TV setup that watched shoplifters in the General Store at Woody Creek, Colorado"
Hunter S. Thompson

ODPOWIEDZ