Może jakieś zmiany

Wszystko o lokalnych placówkach oświatowych
SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 24.09.2011, 15:05

Panie Minerał Rut;)po południu lekcje Pan powiada, wracam o 17-tej z pracy bo nie mam jej na miejscu, w domu trzeba też coś zrobić , zapewne za Pana w domu robi wszystko żona bądź mamusia ale ja sama wychowuje dziecko i nikt za mnie tego nie zrobi.Czy uważa Pan , że 30 zadań do odrobienia tylko z jednego przedmiotu to mało? i że ja i córka jesteśmy leniami..hmmm brawo jest Pan bardzo inteligentym człowiekiem.Co do nauczyceli z powołania to nikt nie powiedział, że takich już nie ma ale fakt..jest ich niewielu.Nikt też nie ma zamiaru tutaj nikomu ubliżać.Jak Pan też wie są dzieci zdolne i te mniej jak i te leniwe i te co starają się.Ja podałam przykład mojej córki i wiem ile czasu spędza na nauce.Są przedmioty w których jest lepsza ale są te z którymi trzeba z nią przysiąść i niech Pan uwierzy , że zanim odrobimy prace domowe i zabierzemy za reszte nauki to jest bardzo późno-późno dla dziecka, które powinno być wyspane i przygotowane na następny stresowy szkolny dzień.

ppp
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 144
Rejestracja: 28.12.2004, 16:50

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: ppp » 24.09.2011, 22:14

SzukajMnieileśtampięćczteryjeden...
Czytając pobieżnie Pani żale wywnioskowałem, że Pani Córa uczęszcza do podstawówki - była chyba mowa o przyrodzie.
Skoro odrabia Pani ze swoim uzdolnionym potomkiem żeńskim lekcje do 22 :!: w podstawówce Yellow_Colorz_PDT_07 to chyba trzeba pomyśleć nad skończeniem edukacji na tym właśnie poziomie. Jeśli jest to gimnazjum to żadna różnica. Poziom niewiele większy. Córunia sama nie pojmuje wzorów skróconego mnożenia i deklinacji 5 literowych wyrazów? No to niezła rzeźnia w tym MZS w Porębie.
Aha, zapomniałem o odpytywaniu ze wszystkich lekcji :oops: Przyznaję się - to wykracza poza granice mojego mózgu.
Zapytam wprost: sama "se" nie może tego zrobić? Nie ogarnia? Radę na to znalazłem już wcześniej.
Ludzie zrozumcie, że wasze dzieci to nie geniusze. Jak ktoś nie daje rady w gimnazjum, to niech zapomni o liceum bo będzie dopiero zgrzytanie zębami :!: Nie wiem tego z autopsji....

SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 25.09.2011, 12:59

Dzieci pojmują szybko jeśli tą wiedze na lekcji umie się przekazać a tą umiejetność mają właśnie nauczyciele z powołania..rodzica obąwiązek jest spprawdzić i przepytac dziecko co wyniosło , zapamiętało ze szkoły a nie uczenie ich wszystkiego od początku.

ppp
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 144
Rejestracja: 28.12.2004, 16:50

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: ppp » 25.09.2011, 15:40

Myli się Pani. Odpytywanie wcale nie jest obowiązkiem rodziców. To tylko od dziecka zależy czy jest obowiązkowe, czy nie.Jesli czeka aż rodzic mu pomoże i przepyta to świadczy tylko o nim...źle świadczy.

arek w
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 25.09.2011, 19:04

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: arek w » 25.09.2011, 19:06

Postanowiłem zabrać glos w tej dyskusji bo jak czytam niektóre wpisy to powiem szczerze, że ręce mogą opaść. Uważam, iż w pewnych kwestiach należy się wypowiedzieć bo społeczeństwo lokalne zdaje się być okropnie niedoinformowane. Po pierwsze: Zadawanie pracy domowej jest niezbędnym procesem edukacyjnym i jest arbitralnie wyznaczone przez obecnie obowiązujący system edukacji. Praca domowa była zadawana zawsze odkąd istnieje szkoła (kiedyś było jej znacznie więcej). Musi być ona sprawdzana, weryfikowana i w miarę potrzeb stosownie oceniana. To brak pracy domowej stanowi podstawę do wystawienia oceny niedostatecznej a nigdy jej błędne rozwiązanie ! ( uczeń powinien pracę domową rozwiązać sam, gdyż praca domowa jest dla niego a nie dala mamy czy taty i jest wyznacznikiem opanowania danej porcji materiału). Po drugie wcale nie trzeba odrabiać pracy domowej w domu. Wszak drodzy Państwo istniej w szkole świetlica, na której gro dzieci odrabia prace domową pod okiem nauczyciela (jeśli Pani dyżurująca nie radzi sobie z problemem podniesionym w pracy domowej to z reguły konsultuje ten fakt z przedmiotowcem). Na pewno każde dziecko, które przyjdzie odrobić prace domową będzie miało ją odrobiona i to przed godzina 22, bo świetlica pracuje do 16. Po trzecie: są wyznaczone w szkole w godzinach popołudniowych, konsultacje, zajęcia dodatkowe, zespoły wyrównawcze i szereg innych zajęć, na których również można odrobić pracę domową przed 22 !. Po czwarte: Nie wierze w zadanie pracy domowej składającej się z 30 zadań, chyba że były o elementarnym stopniu trudności. Nikt tak nie robi droga Pani bo by nie zdołał tego sprawdzić na następnej lekcji. Po piąte: można zauważyć, że nie mają Państwo dobrego zdania o naszej szkole. Uważają Państwo, że źle uczymy za dużo zadajemy, tylko na wolnym siedzimy itd. Muszę niektórych rozczarować bo wyniki jakie niejednokrotnie wykręcamy są jednymi z lepszych w powiecie a nasi uczniowie są nierzadko najlepszymi uczniami w szkołach średnich. Osiągają wysokie wyniki na maturach, biorą udział w konkursach i olimpiadach, każdy dyrektor liceum zabiega o naszych uczniów i zapewne też każdy potwierdzi te słowa. Jest oczywiście garstka uczniów, która sądzi, iż gimnazjum w porębie jest niedobre, złe….. Rodzice wybierają wtedy gimnazjum nr 3 w Zawierciu. Niestety proszę państwa na tym się kończy. Nigdy nie widziałem na konkursie żadnego ucznia z poręby, który chodził do zawierciańskiej 3, z prostego powodu. Wypadają tam blado. Na koniec ustosunkuje się do tej całej masy wolnego, 18 godzin w tygodniu i do 3000 na rękę. Czas pracy nauczycieli to jakaś masowa propaganda wygenerowana przez dziennik Fakt i TVN, który czyta i ogląda 80% kraju. Obowiązujące prawo nakłada na nauczyciela tryb pracy w wymiarze 40 godzin tygodniowo w tym 18 + 2 godziny dydaktyczne w pozostałych godzinach nauczyciel ma konsultacje, wycieczki, Rady Pedagogiczne, wywiadówki, zebrania, szkolenia, zajęcia dodatkowe, Dni Poręby….. Jak się to pozbiera, uśredni to wychodzi od 7 do 8 godzin dziennie. Urlop natomiast to 5 tygodni w roku (do 15 sierpnia) bez możliwości skorzystania z urlopu na żądanie, czy np. tygodniowego urlopu w weekend majowy (niema szans!) Więc nie wiem gdzie te wypasy drodzy Państwo biorąc pod uwagę odpowiedzialność, nagonki opinii publicznej, czas poświęcony Waszym dzieciom i niejednokrotne rozwiązywanie problemów, które nie każdemu zmieściły by się w głowie i to za 2266,66 NA RĘKĘ PO PODWYŻCE !!!. Reasumując: Kreowanie przez Państwa takich postów sieje straszny zamęt w społeczeństwie lokalnym. Proponował bym ważyć słowa wypowiadające powyższe sądy, gdyż w dużej mierze nie odzwierciedlają bynajmniej problemów z jakimi wzmaga się dzisiejsza oświata, a jedynie kaleczą przez lata wypracowaną opinie o naszej szkole i świetnych nauczycielach oraz pedagogach naszej placówki, z którymi mam przyjemność pracować na co dzień. Przychodzą do nas dzieci różne – słabsze i gorsze ale nikt nie może powiedzieć że się nie staramy. Każdy chciałby mieć dziecko jak najlepsze - jak zauważył tutaj jeden z uczestników forum ale drodzy Państwo to nie tylko zależy od nauczyciela, duża rola spoczywa jednak na rodzicach, nawykach wyniesionych z domu, zaangażowania w życie szkoły etc.

Awatar użytkownika
erni
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 676
Rejestracja: 21.10.2006, 15:13

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: erni » 25.09.2011, 23:44

arek w pisze:wcale nie trzeba odrabiać pracy domowej w domu. Wszak drodzy Państwo istniej w szkole świetlica, na której gro dzieci odrabia prace domową pod okiem nauczyciela
Ja tylko w tej właśnie kwestii: Więc może zmieńcie więc nazwę "pracy domowej" na "pracę świetlicową" i jeśli taką ona będzie realnie, to będzie trochę mniej pretensji rodziców. Też znam przypoadek gdzie kolega siedzi do późnego wieczora z dzieciakiem nad zadaniami bo na pracę domową jest zadane kilkakrotnie więcej, niż było przerobione na lekcji. Więc ewentualna tępota dzieciaka nie może być w tym przypadku żadną kwestią, jak by mógł ppp sugerować.
Ostatnio zmieniony 26.09.2011, 07:34 przez erni, łącznie zmieniany 1 raz.
W Hradcu dni są niespokojne I noce zatrute, Miażdży bruk polski żołnierz Swym podkutym butem.
Była wolność i swoboda, Była demokracja, W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Polska okupacja. http://youtu.be/6BD2qnBozvEI

SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 26.09.2011, 05:04

Mam znajomą, która spędziła pewien czas na świetlicy i powiedziała kiedyś , że ..... ją strzela jak ma zostać tam z dziećmi 15 minut dłużej.Wszystko i na temat.Miłego Dnia

zupka
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 55
Rejestracja: 09.12.2004, 20:20

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: zupka » 26.09.2011, 09:19

Witam wszystkich.
Bardzo dobrze, że zaczynają oddzywać się nauczyciele. Jak najwięcej takich wypowiedzi, które powodują, że nie jest to dyskusja jednostronna. Nie mniej jednak nareszcie społeczeństwo porusza ten drażliwy temat. Drodzy Nauczyciel nie bójcie się krytyki, jeżeli będzie konstruktywna. Każdy musi pracować - Wy także, każy pracujący jest rozliczany z efektów swojej działalności - Wy także będziecie. Was też dotyczy zjawisko konkurencji.

dyrekcja MZS
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 23.09.2011, 14:14

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: dyrekcja MZS » 26.09.2011, 18:59

ja do postu pani szukaj mnie.
widzę ,że pani ma jednak bardzo dużo czasu, bo w internecie jest pani o różnych godzinach: o 5,6 rano 15. więc znajdzie pani czas na rozmowę ze mną, naprawdę zapraszam na rozmowę do mnie wiele faktów sobie wyjaśnimy. A jeżeli chodzi o przyrodę( to był zeszly rok szkolny) to zastępstwa były początkoweo ze świetlicy a poźniej zatrudniona była pani ze szkoły z Górki, a i tak nasze dzieci wyszły na sprawdzianie lepiej niż w Powiecie i województwie. więc nie wiem o co chodzi. a jezeli chodzi o matematykę to jestem po rozmowach z klasą II gimnazjalną w której akurat nieobecna pani uczy. Młodzież sama stwierdziła,że jeżeli ktoś zadań nie rozwiązywał w szkole na lekcji to niestety należy je dodatkowo rozwiązać w domu więc sama pani widzi że trochę się tego nazbiera. A co do zastępstw za nieobecnych nauczycieli to nie do końca jest takie łatwe. W średnich szkołach też poszukują nauczycieli na zastępstwa nie tylko u nas. Dzwonią do mnie różni dyrektorzy nawet z siewierza, ale niestety cieżko jest w środku roku komuś wskoczyć w plan, no i nauczyciele odmawiają( a podobno mamy bezrobocie), a panie ze świetlicy naprawdę mają kwalifikacje potrzebne do prowadzenia różnych przedmiotów. A tak między nami to wspólczuję pani znajomej, widać nie lubi dzieci. Bo to jest jednak praca z powołania i nie jest ważne czy uczę matematyki, plastyki czy jestem pracownikiem świetlicy. Ja jednak ciągle zapraszam na rozmowę. A dzieci, które poszły do szkoły do zawiercia niestety jakoś nie widać do późnych godzin nocnych przed blokami, po prostu ich wogóle nie widać tyle mają nauki. pozdrawiam i czekam na rozmowę oficjalnie.

SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 26.09.2011, 19:27

Dziś musialam wziąść urlop bo niestety nasze Urzedy nie są przystosowane dla ludzi , którzy pracują na ranną zmiane i nie jest to zmiana 6-14.

Co do tego pracownika świetlicy o którym wspomniałam wcześniej to gratuluje wyboru.

tomekr
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 163
Rejestracja: 22.10.2010, 13:09

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: tomekr » 26.09.2011, 20:03

Prawda leży po środku :)
Jest dużo nauczycieli z powołania (i tu im szacunek :) ), jak SPORO nauczycielI, którzy minęli się z powołaniem :oops: .
Co do prac domowych to zawsze one były , są i powinny być zadawane bo są integralną częścią samokształcenia.

dobrze napisał Pan nauczyciel:
arek w pisze:: Zadawanie pracy domowej jest niezbędnym procesem edukacyjnym i jest arbitralnie wyznaczone przez obecnie obowiązujący system edukacji. Praca domowa była zadawana zawsze odkąd istnieje szkoła (kiedyś było jej znacznie więcej). Musi być ona sprawdzana, weryfikowana i w miarę potrzeb stosownie oceniana. To brak pracy domowej stanowi podstawę do wystawienia oceny niedostatecznej a nigdy jej błędne rozwiązanie ! ( uczeń powinien pracę domową rozwiązać sam, gdyż praca domowa jest dla niego a nie dala mamy czy taty i jest wyznacznikiem opanowania danej porcji materiału). .
Mysle ze w Naszej szkole MZS nie jest tak źle, skoro tylu uczniów ma ponadprzeciętne wyniki w nauce.

Nie bronie tu żadnych nauczycieli, ale... wydaje mi się, że to niektórzy rodzice chcą lepszych wyników swoich pociech ale nie wszystkim córeczkom i synalkom to wychodzi :lol: .. zawsze można zgonić, że nauczyciel jest BEBE :cry:

SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 26.09.2011, 21:18

erni pisze:
arek w pisze:wcale nie trzeba odrabiać pracy domowej w domu. Wszak drodzy Państwo istniej w szkole świetlica, na której gro dzieci odrabia prace domową pod okiem nauczyciela
Ja tylko w tej właśnie kwestii: Więc może zmieńcie więc nazwę "pracy domowej" na "pracę świetlicową" i jeśli taką ona będzie realnie, to będzie trochę mniej pretensji rodziców. Też znam przypoadek gdzie kolega siedzi do późnego wieczora z dzieciakiem nad zadaniami bo na pracę domową jest zadane kilkakrotnie więcej, niż było przerobione na lekcji. Więc ewentualna tępota dzieciaka nie może być w tym przypadku żadną kwestią, jak by mógł ppp sugerować.
Oczywiście, że praca domowa była , jest i będzie, tylko własnie w tym całe zło, że jest jej dużo więcej niz nauczyciel "przerobi " na lekcji a tak chyba być nie powinno.

arek w
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 25.09.2011, 19:04

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: arek w » 27.09.2011, 18:02

Dzisiaj przerobiłem z klasą 18 zadań na jednej lekcji i chciałem się zapytać ile mogę zadać do domu bo nie chciałbym Państwa nadwyrężać do późnych godzin nocnych.

SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 27.09.2011, 18:14

;)Jak miło, że Pan pyta.;)Widze , że dla niektórych nauczycieli takie przyziemne problemy prostych ludzi to niezły ubaw ale to chyba zależy od ich wieku bo najwidoczniej nie wszyscy jeszcze są dojrzali.

arek w
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 25.09.2011, 19:04

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: arek w » 27.09.2011, 18:36

Szanowna Pani, czy uważa Pani, że dyplom wygrałem na loterii fantowej albo kupiłem sobie na bazarze Różyckiego czy jak?. Przyznam się szczerze, że nie bardzo rozumie w czym tkwi Pani problem. Obsmarowała Pani nauczycieli bo nie jest wstanie Pani sobie poradzić z dopilnowaniem dziecka. Droga Pani do szkoły w MSZ uczęszcza mniej więcej 500 osób. Pół Poręby wie, że Pani ma jakieś roszczenia co do systemu edukacji w mieście i straszne kłopoty z pracą domowa swojego dziecka. Musze powiedzieć wprost że wypada Pani mizernie w oczach większości zainteresowanych tą dyskusja, więc proponuje uciąć tę beznadziejną polemikę. W tej kwestii jak najbardziej zgadzam się z moim szefem i proponuje udać się do szkoły jeśli tylko widzi Pani jakiś problem. Forum to nie jest miejsce do rozstrzygania takich kwestii, od tego jest gabinet dyrektora i wyznaczony termin konsultacji. Jedno jest pewne droga Pani nikt nie będzie zadawał pracy domowej tak jak się to Pani podoba - to jest wykluczone.

ODPOWIEDZ