Może jakieś zmiany

Wszystko o lokalnych placówkach oświatowych
SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 27.09.2011, 21:35

Myśle, że forum jest właśnie od tego bo prawda jest taka, że rodzice boją się głosno wypowiadać co mają do zarzucenia "naszej "szkole.Proszę się tak nie bronić rekami i nogami przed opinią innych bo każdy ma do tego prawo.Nie było wcale moim zamiarem obsmarowywanie nauczycieli i w tym wypadku to Pan atakuje każdą moją wypowiedź.Pozdrawiam.

Mineral Rut
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 118
Rejestracja: 17.08.2009, 23:15

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: Mineral Rut » 28.09.2011, 07:56

Niech sobie Pan Arek da spokój z dyskusją z osobą o nicku Szukajmnie541. Po prostu zniżanie się do takiego poziomu dyskusji jest śmieszne. Uważam że jest to osoba przewrażliwiona na punkcie swojej pociechy i jakiekolwiek by się stosowało formy metodyczne to i tak nie będzie pasowało. Jak nie Pani cywilnej odwagi face to face z dyrektorką bądź wychowawcą to o Pani świadczy jak Pani podchodzi do edukacji swojego dziecka. Jakby Pani zależało to by Pani znalazła czas i nie pisała bzdur na forum. Można mieć konstruktywne uwagi ale to co Pani pisze jest żenadą. Niech Pani zrozumie, że systematyczność, odpowiedzialność to nawyki, które trzeba u dziecka wyrabiać od najmłodszych lat. Ciekawe ile dziecko przed komputerem siedzi?

SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 29.09.2011, 05:05

;)Ja wiem ile moje dziecko siedzi przed komputerem i niech sobie Pan wyobrazi, że jest to do pół godziny dziennie i zazwyczaj przed szkoła ale to chyba nie Pana interes.To ja widze, że nie ma sensu tu poruszać jakiegokolwiek tematu bo można się spotkać tylko z atakami .Panie Minerał Rut nie zna mnie Pan to niech nie ocenia.

SzukajMnie541
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 17.09.2011, 07:32

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: SzukajMnie541 » 29.09.2011, 05:51

Fakt, nie mam odwagi pójść do szkoły ale tylko z jednego powodu, że odbije się to na moim dziecku i niech mi nikt nie wmawia, że byłoby inaczej.Znam wielu niezadowolonych rodziców, którzy boją się odezwać, boją się konsekwencji swego słowa.

zupka
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 55
Rejestracja: 09.12.2004, 20:20

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: zupka » 29.09.2011, 08:58

Witam, Proszę Państwa. Wypowiadanie swojego zdania nie ma nie powinno mieć na celu wątków personalnych.
Ja uważam, że jest sens poruszać temat szkoły, bo to jest w interesie wszystkich. Panie Arku forum nie jest miejscem, gdzie ma Pan przedstawiać wysokość swojej pensji. Tak na marginesie kwota, którą Pan podał w mojej ocenie nie jest taka zła. Jeżeli jest Pan rozżalony to proszę zmienić branżę i wtedy porozmaiwamy jak Pan zamieni 18 godzin na 50 godzin lub więcej tygodniowo z dojazdem lub pracą na terenie całego kraju. Ja wiem, że jescze dochodzi kilka godzin dodtakowych pracy z klasówkami , z zajęciami dodatkowymi. Ale to jest Pana wybór życiowy. Z wypowiedzi Pana wynika, że w tym kraju to tyko są poszkodowani nauczyciele - zaraz po górnikach.
Żeby Pan mnie nie zaatakował -to odpowiadam mam wykształcenie wyższe, kilkunastoletnie doświadczenie w różnych typach branż w firmach zagranicznych i krajowych. I cały czas także muszę się dokształcać. Mam znajomych nauczycieli w całej Polsce. Wszędzie są większe i mniejsze problemy, ale szkoły naprawdę walczą o ucznia - jak mi sami mówią - taki nadszedł czas Zupka. I jeszcze jedno, żeby być obiektywnym Rodzice mają swoje obowiązki i ponoszą odpowiedzialnośc za swoje dzieci, czy tego chcą, czy nie.

zbyszko
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 124
Rejestracja: 12.11.2008, 16:05
Lokalizacja: Poręba/Niemcy

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: zbyszko » 29.09.2011, 21:13

Jak czytam to forum to „ręce opadają”. Rodzice piszą swoje słuszne żale a nauczyciele się bronią i uważają że te „ludziska” zrobili na nich nagonkę. Gdzie jest ta prawda?
Jak ja chodziłem do szkoły to dostało się nawet na rękę linijką czy piórnikiem. Nauczyciele prowadzili dyscyplinę ale to było w celach wychowawczych. Dzisiaj jest trochę inaczej bo dzieci są chyba zestresowane. Niektóry nauczyciel ma chyba „maskę” bo jest inną osobą w rozmowie z rodzicami, dziadkami czy władzą miasta a inną w szkole wśród dzieci.
Znam wiele rodzin dzieci co ich dzieci boją się chodzić do szkoły. Przecież jak czytam że ponad 60 % budżetu miasta idzie na oświatę, to pracownicy tych placówek powinni mieć trochę pokory. Trzeba też wiedzieć że wiele rodzin w Porębie pracujących w FUM dostaje pensje na raty i nie ma „13” pensji czy takich jak nauczyciele przywilejów z ich karty. Ale ktoś powie trzeba się było uczyć to byś też miał to co nauczyciele. Znam wiele wykształconych osób z Poręby ale ze względu może na brak znajomości nie znalazło pracy w Porębie a w ościennych miejscowościach są bardzo cenionymi osobami.
Prace domowe były zawsze ale one mnie bez pomocy moich rodziców zajmowały kiedyś niecałą godzinę i starczyło czasu by iść do kina lub zagrać w piłkę. Może w naszym kraju jest „trochę chory” system edukacji i mam nadzieję że się kiedyś zmieni. Może się kiedyś doczekamy takich czasów jak w Anglii że dzieci w szkole się tylko uczą i trzymają książki i zeszyty a do szkoły nie chodzą z żadnymi „tornistrami”. Bo tam ich systemie edukacji nie ma tak jak u nas np. jak zbudowane są różne organizmy roślin czy zwierząt itp. I jednak te osoby z tych państw nie są za nami z nauką do tyłu ale cenionymi fachowcami.
Jeżeli kogoś w tym swoim „przemyśleniu” uraziłem to bardzo przepraszam.

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 799
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: mlody » 30.09.2011, 08:51

Banałem byłoby pisać, że konstytucja nakłada na państwo obowiązek kształcenia a tym samym i do ponoszenia związanych z tym wydatków.
Cały czas powtarza się temat obciążenia gminnego budżetu wydatkami na oświatę. Nikt nie próbuje sprostować oczywistych błędów w toku rozumowania. Jak np to, że gmina na oświatę otrzymuje subwencje od państwa i te wpływy występują po stronie przychodów gminy( oczywiście to co otrzymujemy od państwa pochodzi również z naszych podatków). Z dochodów gminy finansowane są częściowo wydatki związane z infrastrukturą oświatową i personelem pomocniczym itp.
Największe inwestycje związane z oświatą to wybudowanie 6 szkół w latach trzydziestych, z których do dzisiaj czynne są trzy na terenie naszego miasta( powstały one w czasie kiedy podstawowymi narzędziami nauczyciela były kreda i tablica). W okresie powojennym oczywiście rozbudowa ale głównie koszty utrzymania tych placówek.
Po 1989 roku w ramach prac nad reformą oświaty dużo się gadało o tym( ponad gminą), że każdy uczeń będzie miał w szkole swoje książki i nie będzie dźwigał plecaków( w trosce o jego zdrowie).
Pisze się też dużo o obciążeniu finansowym gminy. A finanse rodzinne.Dowolność w sprawie podręczników, to coroczne wydatki i obciążenie kieszeni rodziców.
Od nauczycieli dużo się wymaga. Co najmniej dwa fakultety i dokształcanie ustawiczne( proszę wskazać drugą taką grupę zawodową ). Przy okazji małe sprostowanie. Wymiar godzin lekcyjnych to jedno a czas pracy to inna broszka.Nauczyciel powinien być w szkole 40 godzin. W walce o byt dodatkowe godziny lub dodatkowa praca( jak jest taka możliwość) skraca pobyt w szkole ale za to sprawdzanie klasówek i przygotowanie do lekcji czyli tak jak uczniowie praca domowa. Do tego jeszcze dochodzą ( zawód nauczyciela to misja i powołanie,czyli praca na niwie społecznej :? ) udział i opieka nad dziećmi na imprezach masowych i zajęciach pozalekcyjnych, aby dzieci i ich rodzice mogli odczuć, że szkole na nich zależy( Dni Poręby itp, Dzień Dziecka, Dzień Babci itp). Prawda, ktoś powie że to tylko rozrywka ale jest również forma edukacji społecznej. Już dawno ktoś wymyślił, że przy takim modelu edukacji - najlepszy nauczyciel to stary kawaler lub stara panna( brak obciążenia obowiązkami rodzinnymi).
Narzekamy na "nadmierną" infrastrukturę oświatową. Nie dostrzegamy jednocześnie, że ogólny rozwój infrastruktury technicznej gminy to również wzrost kosztów utrzymania.Koszty w tym zakresie są przewidywalne, gorzej z przychodami. Jedyny przewidywalny w takiej sytuacji może być tylko wzrost podatków gminnych.
Jestem osobiście zwolennikiem jednej dużej szkoły( o takim wzorcowym kompleksie zabudowy rodem z Hiszpanii opowiadał mi jeden z posłów z zawodu nauczyciel) jak na razie jest to poza naszą wyobraźnią i odległa perspektywa.
Warto jednak spojrzeć i dostrzec zalety tak rozwiniętej porębskiej infrastruktury oświatowej( dorobek naszych rodziców i dziadków). Małe klasy ( jeżeli chodzi o liczbę uczniów) to częstszy kontakt indywidualny ucznia i nauczyciel( a nie odpytywanie tylko raz na pół roku ). Małe szkoły, które dla wielu są drzazgą w oku, to hermetyczność ( w sensie pozytywnym) dla negatywnych zjawisk społecznych (nie będę wywoływał wilka z lasu i nazywał tego po imieniu), czego nie da się przeliczyć na oszczędności w finansach gminy i państwa. Na te i inne zalety porębskiej oświaty zwracali niejednokrotnie uwagę goście z Polski, którzy byli zaskoczeni klimatem i atmosferą małej porębskiej szkoły.
Mowa była o osiągnięciach szkół i indywidualnych uczniów. Jeżeli chodzi o sukcesy młodych, jest to wspólny sukces nauczycieli, młodych zdolnych uczniów i pomocy rodziców( trudno ten wkład określić udziałem procentowym).
Bez współpracy pomiędzy szkołą a rodzicami nie byłoby możliwe wiele rzeczy, które dzieją się w szkołach ale nie może być to tylko "koncert życzeń" ze strony rodziców.
Stereotypowe jest określenie, że inwestowanie w wykształcenie pociech należy do tych inwestycji , które należy zaliczyć do" mądrych " i dla ich dobra.
Prywatnie większość tak myśli , kiedy w trosce o przyszłość pociech nie żal wyłożyć kasę na różnego rodzaju korepetycje, chociażby przy " wyścigu szczurów" po indeks.
Czy nie taką samą "filozofię" społeczną powinno się stosować na poziomie kształcenie w szkole podstawowej?
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

Awatar użytkownika
erni
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 676
Rejestracja: 21.10.2006, 15:13

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: erni » 01.10.2011, 01:27

podpisuję się pod postem Mlodego w miejscu, gdzie dostrzega wartość małych szkół. Mam nadzieję, że moje dzieci będą mogły uczyć się w "dwójce" do końca podstawówki. Według mnie duże szkoły, to tak jak mcDonnalds- służą celowi, najesz się, ale w ich "I'm lovin' it" chyba nikt nie wierzy...
Edukacja nie polega na przymuszeniu do wykucia pięciu tysięcy regułek, ale też do wykształcenia umiejętności nawiązania normalnych, tradycyjnych międzyludzkich relacji. Tego nie zapewni masowy wychów- jest podatny na skrzywiena nie do naprawy. A ja właśnie za ten humanitaryzm poważam "dwójkę" i jej pedagogów.
W Hradcu dni są niespokojne I noce zatrute, Miażdży bruk polski żołnierz Swym podkutym butem.
Była wolność i swoboda, Była demokracja, W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Polska okupacja. http://youtu.be/6BD2qnBozvEI

Mineral Rut
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 118
Rejestracja: 17.08.2009, 23:15

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: Mineral Rut » 02.02.2012, 10:32

Co sądzicie o tekście, który ukazał się na portalu info zawiercie. Coraz częściej się słyszy o problemach gmin w/s szkół i oświaty. Niestety Państwo nie pokrywa wszystkich kosztów związanych z oświatą stąd miasta duszą się i nie są wydolne finansowo. Może Porębę to nie dotknie, ale coraz częściej w powiecie słyszy się o przekształcaniu szkół.

"Sposoby zmniejszenia kosztów oświatowych w gminach poprzez przekształcenia szkół był motywem przewodnim Jurajskiego Forum Oświatowego, który odbył się w Zawierciu.
W wielu gminach, zwłaszcza wiejskich, koszty utrzymania szkół są ogromne i przekraczają ich możliwości finansowe. Powodem jest niska subwencja oświatowa, czyli pula rządowych pieniędzy przeznaczona na każdego ucznia. Nie byłoby żadnego problemu, gdyby środki rządowe wystarczały na utrzymanie szkół. Niestety, w szkołach, gdzie uczy się niewielka liczba uczniów, koszty utrzymania są ogromne i gmin nie stać na ich utrzymanie. Są dwa rozwiązania tej trudnej sytuacji, pierwsze - radykalne - czyli likwidacja szkoły oraz drugie, które znajduje coraz więcej zwolenników - przekształcenie placówki i przekazanie jej organizacji pozarządowej.
Swoje doświadczenia związane z przekształceniem szkół przedstawili przedstawiciele gmin, które zdecydowały się przekazać placówkę stowarzyszeniu czy też fundacji, takich jak, Niegowa, Przyrów, Lelów, Klucze, Żarki. Okazuje się, że decyzja o przekształceniu była bardzo dobrym rozwiązaniem, dzięki któremu samorządy nie są już zmuszone przeznaczać na oświatę ogromnych środków finansowych.
Problem likwidacji szkoły znamy z "własnego podwórka", gdyż jeszcze niedawno rozważano taką możliwość w przypadku szkoły w Bzowie. Tutaj również z pomocą przyszła fundacja, która od 1 września przejmie placówkę i będzie ją prowadzić.
Nasuwa się pytanie, dlaczego fundacjom czy stowarzyszeniom opłaca się prowadzić niewielką szkołę, a samorządom wręcz przeciwnie. Odpowiedź jest prosta, nauczycieli pracujących w szkołach prowadzonych przez organizacje pozarządowe nie obowiązuje Karta Nauczyciela, która - w przypadku szkół publicznych - mocno nadwyręża samorządowe budżety. Nauczyciele zatrudnieni są w oparciu o zapisy kodeksu pracy, co oznacza więcej zajęć i mniejsze zarobki. Z niewielką pomocą przychodzą gminy i subwencja oświatowa jest wtedy wystarczająca i szkoła może nadal funkcjonować.
Niestety, jak podkreślają włodarze gmin, przekazanie szkoły organizacji pozarządowej jest trudne. Obowiązują określone procedury, a przede wszystkim w lokalnym środowisku musi był społeczne przyzwolenie na przekształcenie, gdyż bez ścisłej współpracy z rodziców z władzami stowarzyszenia czy fundacji, która szkołę prowadzi, nie będzie mogła ona funkcjonować.
W wielu przypadkach przekształcenie szkoły jest jedyną szansą na przetrwanie. Uczniów w szkołach jest coraz mniej, a gmin nie stać na nieustanne dopłacanie do oświaty, które odbywa się kosztem ograniczenia inwestycji poprawiających komfort życia wszystkich mieszkańców danego terenu. Dlatego też spodziewać się należy, że szkół, które gminy zdecydują się przekazać, będzie więcej, gdyż przekształcenie jest niewątpliwie lepszym rozwiązaniem niż likwidacja."


Źródło: zawiercie info

Awatar użytkownika
Avalon
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 347
Rejestracja: 26.10.2006, 17:53

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: Avalon » 02.02.2012, 11:18

Od lutego wzrasta o 2% składka rentowa płacona przez pracodawców. W chwili obecnej Poręba przeznacza na oświatę w mieście praktycznie cały swój budżet. Nie wiem czy 80% czy 90%, ale ile by nie było (dodatkowo urlopy zdrowotne nauczycieli http://edgp.dziennik.pl/index.php?act=m ... &id=396826) jest to bardzo duże obciążenie dla miasta. W tym roku dojdą ustawowe podwyżki dla nauczycieli, co w połączeniu z powołaniem straży miejskiej, może doprowadzić do konieczności zaciągnięcia dodatkowego kredytu. W sytuacji gdy wpływy do budżetu miasta są małe (brak dużych płatników) może spowodować, że w niedalekiej przyszłości miasto nie będzie miało innego wyjścia, nawet przy dużym sprzeciwie społeczeństwa, do sięgnięcia po rozwiązania przedstawione w powyższym poście.
Na początku była cisza, a wokół niej ciemność
Potem mrok przeszył okrzyk światła i powstał chaos
Gdy wypalił się jego ból, powstał Świat ...
MattRix

adamoantos
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 24.05.2018, 19:26

Re: Może jakieś zmiany

Post autor: adamoantos » 24.05.2018, 19:28

http://pikavippivertailu.eu
http://prestamosrapidosonline.site
http://crediterapide-ro.eu
http://greitospaskolos-lt.eu

ODPOWIEDZ