Strona 1 z 4

Przedszkole

: 02.12.2008, 13:55
autor: b145
Witam,
chciałem poruszyć temat otwieranych okien w klasach gdzie przebywają dzieci.
Okna są otwierane nawet przy minusowych temperaturach przy dzieciach bawiących się na podłodze.
Słyszałem że temat był już wałkowany na wielu spotkaniach z rodzicami i że nic się nie da z tym zrobić bo w salach jest za gorąco bo grzejniki nie posiadają regulatorów.

Moje dziecko jest w kratkę w przedszkolu tydzień pochodzi 2tyg. przerwy na chorobę i tak w kółko. Przed pójściem do przedszkole można powiedzieć że nie chorowała wcale.
Zastanawiam się czy jest sens puszczać dziecko do przedszkola jak są tam takie praktyki bo więcej mu to szkodzi.


Jeżeli już wietrzyć klasy bo jest za gorąco to bez dzieci albo wszystkie okna ustawić na micro.


A jeżeli chodzi o regulatory to jaki to jest koszt dla przedszkola aby je wstawić.
Słyszałem że problem się ciągnie już parę lat po zmianie ogrzewania w przedszkolu na zasilanie z miejskiego.

Podobno w klasach dochodzi do 28C.

Co o tym sądzicie?

: 02.12.2008, 20:32
autor: PREZES
Witam!

Na temat przedszkola na Zakładowej to temat rzeka;-(
Ja na razie nie chce sie ypowiadać na temat tego ośrodka, poczekam na opinie innych rodziców, a potem dołacze swoją.

Moje dziecko nie załapało sie do tego przedszkola, posyłam je na Górkę do Szkoły nr2, tam otworzono nowy oddział przedszkolny i jestem pełen podziwu, zaangażowania i wzorowego działania tejże placówki;-)

28 stopni ciepła w przedszkolu!

: 04.12.2008, 20:08
autor: greta
28 stopni???
Nie wiem dlaczego w takim razie nauczycielki chodzą w grubych golfach!
A jesli uważasz,że Twoje dziecko choruje przez to,że oddycha świeżym powietrzem,to powinieneś o tym porozmawiać z wychowawczynią dziecka.
A nie tak od razu na forum - trochę odwagi człowieku!

: 05.12.2008, 09:05
autor: b145
greta:

Jak pisałem sprawa okien była już poruszana na spotkaniach wiele razy.

czy jak twoje dziecko jak się bawi na podłodze to otwierasz w grudniu okno w tym samym pomieszczeniu
aby dziecko sobie wdychało świeże powietrze?

w przedszkolu dziecko jest często spocone bo nie siedzi w miejscu i powiew zimnego świeżego powietrza raczej mu nie zrobi dobrze.

Może i mnie trochę poniosło w pierwszym poście ale jeżeli by twoje dziecko drugi rok z rzędu chorowało co trochę to można wyjść z siebie.

: 05.12.2008, 21:34
autor: natanara
dla b 145- ustawowo okno w sali gdzie jest więcej niż 15 osób okno powinno być otwarte; ale dodatkowo- często dzieci jesienią i zimą jedyny kontakt ze świeżym powietrzem mają tylko w przedszkolu, bo rodzice nie mają czasu na spacer, a okna w domu są szczelnie zamknięte pomimo tego , że ktoś w rodzinie np. pali. ponadto jeżeli oddałaś/oddałeś dziecko do przedszkola tego roku to jest on bardziej narażony na infekcje; jest bowiem w większym skupisku ludzi niż rodzina i musi się uodpornić. to jest oczywiste. dodam tylko, że nie pracuję w przedszkolu, pracuję z dziećmi trudnymi, ale twoje zarzuty kierować powinnaś/ powinneś do ministerstwa a nie do konkretnego przedszkola.

przepraszam za płędy językowe

: 06.12.2008, 20:46
autor: greta
b 145

Odpowiadam Ci na pytanie;tak,otwieram codziennie okna w moim domu a zwłaszcza tam gdzie przebywają dzieci.Codziennie należy wietrzyć mieszkanie(przez otwarcie całego okna na 15-20 min).Ale co innego otwieranie całego ona a co innego uchylone okno tak i takie uchylone okna często są w przedszkolu.
Dziecko musi oddychać powietrzem atmosferycznym a nie tylko tym domowym.To jest podstawowa wiedza,którą powinien mieć każdy dorosły człowiek,który jest RODZICEM.Dziecko powinno również codziennie spacerować minimum 1 godzinę dziennie.Nawet wówczas jeśli pada deszcz czy śnieg.Tylko w ten sposób możesz zahartować swe dziecko.Każdy rodzic powinien również wiedzieć,że dziecko im wcześniej,tym lepiej jak wychoruje się we wczesnym dzieciństwie.I nikt nie może przewidzieć,że jeśli Twoje dziecko siedziałoby w domy to byłoby zdrowe.Zastanów się co mówisz publicznie.Mam wrażenie,że nie przeczytałe(a)ś żadanej książki na temat wychowywania dziecka.Albo nic z niej nie przyswoiłe(a)ś.
Radzę Ci udać się na rozmowę z wychowawcą dziecka -to jest osoba o odpowiednim wykształceniu,która pomoże rozwiązać Ci Twoje problemy i rozterki.
I pamiętaj-najpierw rozmowa w cztery oczy a nie od razu ruszaj "w media".POzdrawiam!

: 07.12.2008, 10:38
autor: Sztetke
sorki że się czepiam 'greta' ale to co piszesz to przepisywanie tekstu czy własne doświadczenie...???

: 07.12.2008, 12:31
autor: greta
Re:Sztetke

Czepiasz się....
Własne DOŚWIADCZENIE I WIEDZA!!!!
Jestem mamą dwójki dzieciaków:siedmiolatka i dwunastolatki.Dzięki WIEDZY I DOŚWIADCZENIU udało mi się wychować radosne,twórcze,inteligentne i kochające dzieciaki.Takie,które oprócz wiedzy szkolnej mają szeroką wiedzę ogólną.W szkole mają najwyższe śrenie ocen w klasie.Są też świetnie rozwinięte pod względem sprawności fizycznej i reprezentują szkołę w zawodach sportowych.
Tylko,że ja mając WIEDZĘ,ZDOBYWAŁAM DOŚWIADCZENIE i wdrażałm to w codzienne życie( w miarę czasu i sił oczywiście).Ale czytaliśmy z mężem dzieciom książki co wieczór,razem gramy w gry PLANSZOWE!,razem gramy w siatkę,nożną,badmintona ...My poprostu rośniemy z naszymi dziećmi i razem się uczymy.Wspólnie gotujemy i sprzątamy.
Pewnie,że są momenty kiedy dzieci się kłócą,spierają(ale to jest normalne),CHORUJĄ!(a w wieku przedszkolnym prawie non stop,ale nie przyszło mi do głowy żeby winić o to wychowawcę-dzieci muszą się uodpornić same).W tym roku na razie oprócz grypy jelitowej nie chorowały wcale.To znak, ze chyba już swoje "wychorowały".Mamy taką nadzieję.Wiesz,można stworzyć szczęśliwą rodzinę ale najpierw to rodzice muszą się kochać i szanować a potem to przenieś na dzieci.To my wychowujemy a szkoła nam tylko trochę pomaga.My się nie czepiamy instytucji.Przecież dzieci spłdziliśmy MY-rodzice,i my za nie ponosimy CAŁĄ odpowiedzialność .Nikt inny.
P.S.Ja nie przepisuję niczyich tekstów,wierz mi.Ja poprostu jestem odpowiedzialnym rodzicem.Nie ukrywam,że też i "troszkę" wykształconym.Ale najważniejsze jest to,że moje dzieci UWIELBIAJĄ mnie jako mamę.To jest mój sukces,pomimo tego,że ja ich wcale nie rozpieszczam i jestem dla nich często surowa i wymagająca(w ramach zdrowego rozsądku)ale też daje im ogromne morze MIŁOŚCI.To samo otrzymują od swego ojca.
Zyczę wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twojej rodziny.

: 07.12.2008, 19:15
autor: Sztetke
i tylko to chciałem wiedzieć...Twój P.S. wystarczy za odpowiedż ,a to że opisałaś własną historię...cóż widocznie czułaś taką potrzebę...
mam nadzieję że wiele osób skorzysta z Twojego doświadczenia...
pozdrawiam również

: 08.12.2008, 07:54
autor: Bilet
Gratuluje Cudów Świata <czytaj dzieci> z tego co przeczytałem przyszłego prezydenta,sportowca i bóg wie kogo jeszcze ....... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

: 08.12.2008, 12:31
autor: b145
greta pisze:b 145

Odpowiadam Ci na pytanie;tak,otwieram codziennie okna w moim domu a zwłaszcza tam gdzie przebywają dzieci.Codziennie należy wietrzyć mieszkanie(przez otwarcie całego okna na 15-20 min).Ale co innego otwieranie całego ona a co innego uchylone okno tak i takie uchylone okna często są w przedszkolu.
Dziecko musi oddychać powietrzem atmosferycznym a nie tylko tym domowym.To jest podstawowa wiedza,którą powinien mieć każdy dorosły człowiek,który jest RODZICEM.Dziecko powinno również codziennie spacerować minimum 1 godzinę dziennie.Nawet wówczas jeśli pada deszcz czy śnieg.Tylko w ten sposób możesz zahartować swe dziecko.Każdy rodzic powinien również wiedzieć,że dziecko im wcześniej,tym lepiej jak wychoruje się we wczesnym dzieciństwie.I nikt nie może przewidzieć,że jeśli Twoje dziecko siedziałoby w domy to byłoby zdrowe.Zastanów się co mówisz publicznie.Mam wrażenie,że nie przeczytałe(a)ś żadanej książki na temat wychowywania dziecka.Albo nic z niej nie przyswoiłe(a)ś.
Radzę Ci udać się na rozmowę z wychowawcą dziecka -to jest osoba o odpowiednim wykształceniu,która pomoże rozwiązać Ci Twoje problemy i rozterki.
I pamiętaj-najpierw rozmowa w cztery oczy a nie od razu ruszaj "w media".POzdrawiam!
zgadzam się z tym co napisałaś ale za wyjątkiem jednego otwartego okna przy dziecku biegającym (lekko spoconym) i otwartymi drzwiami na korytarz i tak we wszystkich klasach. Z takiego czegoś robi się przeciąg i powiem Ci że nie jednego dorosłego to położy do łóżka a co dopiero dziecko. Moim zdaniem można otworzyć okna na micro (wszystkie) wtedy likwiduje się przeciągi a powietrze w klasie jest świeże.
Problemem są tu grzejniki które zawsze grzeją z całą mocą ponieważ nie maja regulatorów i w klasie panuje niezdrowa atmosfera.
Moje dziecko jest z tzw. zimnego chowu max 20C w domu i w temperaturze wyższej się źle czuje.

Chodzi mi tylko o to aby dziecko przebywało w pomieszczeniu które jest bezpieczne nie powoduje choroby samo z siebie (przeciąg, temperatura), bo to że w nim się zarazi od innego dziecka to sprawa normalna.

pozdr.

: 09.12.2008, 01:07
autor: greta
Re:b145

Nie wiem jak jest w przedszkolu ale szkoła też ma ogrzewanie z ciepłowni miejskiej.Moje starsze dziecko narzeka na zimno w klasach(wiekowa stolarka okienna),a w czasie deszczu dzieci odsuwają ławki od okien bo "pada " na zeszyty.To mniejsze ma za to ciepło w klasie bo okna są wymienione.
Bezsensem jest zakładanie termoregulatorów na tak archaiczną instalację jaka jest w przedszkolu czy w szkole.Te budynki mają ok.60 lat albo i więcej.Nawet nie wiem czy ktoś by się odważył ruszać taką instalację(chyba jakiś desperat).No i koszty tego są niemałe.A poza tym z tego co wiem we wszystkich szkołach i przedszkolu również będą kompleksowe remonty sieci cieplnej.Ale to musi jeszcze jakiś czs potrwać.
Powtarzam z uporem maniaka - jeśli masz problem z wietrzeniem klas ,poprostu idż do dyrektora i porozmawiaj na temat temat.Może znajdziecie jakieś rozwiązanie tej sprawy wspólnie?

: 09.12.2008, 11:25
autor: b145
greta pisze:Re:b145

A poza tym z tego co wiem we wszystkich szkołach i przedszkolu również będą kompleksowe remonty sieci cieplnej.Ale to musi jeszcze jakiś czas potrwać.
masz może więcej informacji na jakie lata jest to planowane?

: 09.12.2008, 12:23
autor: erni
greta pisze: Bezsensem jest zakładanie termoregulatorów na tak archaiczną instalację jaka jest w przedszkolu czy w szkole.Te budynki mają ok.60 lat albo i więcej.
No, ale młodsze to te budynki już nie będą :) Bez zwykłego kranika na dopływie do kaloryfera nie ma możliwości ustawienia temperatury i nie dziwię się że mogą się dziać takie sceny z przeciągami. Chociaż sam fakt mnie lekko szokuje. Remont remontem, ale przecież ad hoc- przeciąć rurkę i wstawić kran to nie jest jakaś straszna filozofia. :?

: 09.12.2008, 15:59
autor: Porębianin
"Kran" ja czytam to... hmmm cos mi niegra :? bo w\g mnie chodzi tutaj o termostaty grzejnikowe (np. Danfoss) z nastawa temperartury .... przykladowo ,zrodlo ciepla - siec miejska , przedszkole ma takie termostaty na grzejnikach , i mozna regulowac sobie temperature np. na ''3'' chyba jest 24 stopnie... napisalem o technicznym rozwiazaniu... z wniesieniem kosztow wlasnych... inaczej jedynym wyjsciem bedzie otwieranie okien i "wietrzenie" a tak apropos jak goraco jest , to po co otwierac na "osciez" niemozna zrobic "lufcika" .... nizej macie linka do tych termostatow...
http://pl.heating.danfoss.com/Content/5 ... 79398.html