Historia Poręby i jej mieszkańców

Dowolne tematy dotyczące Poręby
mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 29.06.2016, 08:33

Życie mieszkańców Poręby w czasie I WŚ nie było łatwe.Głód, brak pracy, brak wiadomości o porębianach walczących po obu stronach konfliktu, epidemie, itp.
Pomimo to życie w gminie i w fabryce toczyło się dalej. Z tego okresu czasu zachowało się wiele fotografii. Z rzadka na nich widać uśmiech. Ostatnio natrafiłem na wyjątkową , ponieważ jak na razie jest to jedyna z sylwetkami "zdobywców".
Fotografia jest typowa dla porębskich klimatów, ponieważ w tle widzimy porębskie kotły. Zrobiona została w przerwie od pracy na czas wydawania zupy robotnikom fabrycznym. Poza fabryką z jedzeniem było często o wiele trudniej.
Zupę gotowano na podobnym ognisku jak prażonki a kotły mocowano na specjalnie w tym celu przygotowanych podstawach.Nie wiadomo w jakim pomieszczeniu fabrycznym wykonano fotografię. Mogła być ona zrobiona zarówno na terenie fabryki, jak też na terenie kopalni, czy też w jednym z zabudowań folwarki. Na pierwszym planie widoczne jest urządzenie przypominające kierat( na prezentowanym fragmencie niewidoczne). Większość robotników( zwłaszcza tych młodszych) do pracy przychodziła bez butów. Wyrazy twarzy nadzorujących Niemców i porębskich robotników pozujących do fotografii, ilustrują klimat tamtych czasów. Obrazek
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 03.07.2016, 17:11

W miniony poniedziałek KPHL wspólnie z Fundacją „Żyć na nowo” uczestniczył w spotkaniu zorganizowanym przez Centrum Inicjatyw Lokalnych w Zawierciu. Odebraliśmy certyfikat potwierdzający otrzymanie kwoty 2000 zl na projekt związany z cmentarzem.

Wertując ostatnio dokumenty związane z naszymi planami dogrzebałem się do nieznanych do tej pory info.
W roku 1928 Stowarzyszenie Mechaników Polskich z Ameryki w wyniku fuzji przejęło porębską fabrykę.
Przy tej okazji postanowiono uregulować wszystkie sprawy związane z majątkiem fabrycznym. Okazało się
,że wcześniej wiele rzeczy załatwiano na zasadzie "wiecie-rozumiecie. Już rok wcześniej władze gminne
zwróciły się do dyrekcji fabryki o oddanie gruntów , które jeszcze przed I WŚ gmina zakupiła od fabryki. W wyniku wojny zapomniano o tych zaszłościach a fabryka dalej z nich korzystała i nawet je urządziła częściowo dla własnych potrzeb.
Na odzyskanej w ten sposób jednej z działek została wybudowana SP 1. Dodatkowo za działki utracone fabryka zobowiązała się do dostarczenia 80 000 szt cegieł na budowę szkoły. Przy tej okazji przekazano fabryczną drogę ( na Głębokim Dole), która prowadziła z folwarki na Nową Wieś ( pod warunkiem że gmina nie zniszczy rowów odwadniających pola fabryczne biegnących wzdłuż tej drogi).
Postanowiono uregulować wówczas również kwestie własności związane z trzema sąsiadującymi ze sobą cmentarzami, gdyż okazała się, że w dalszym ciągu są one częścią nieruchomości fabrycznych. Po nieudanej probie przekazania cmentarza z I WŚ władzom wojewódzkim w Kielcach zwrócono się do proboszcza ks. Kazimierza Czaplińskiego aby przyjął jako darowiznę grunty cmentarza. W tym samym bowiem czasie trwały bowiem rozmowy odnośnie przekazania na drodze formalno-prawnej parafii gruntów cmentarza katolickiego, który powstał w 1908 r. Dopiero w 1933 r SMP z Ameryki przekazało na drodze darowizny teren
cmentarza ewangelickiego istniejącego od 1861 zborowi ewangelickiemu w Zawierciu.
Obszar cmentarza z I WŚ wynosił 260 m/2 a cmentarza ewangelickiego ponad 3 300.
Poniżej panorama cmentarza z lat 50-tych od strony Głębokiego Dołu
Obrazek
W tym czasie wartość nieruchomości gruntowych i zabudowań fabrycznych w Porębie wynosiła ponad 2 000 000zł( przedwojennych) natomiast wartość bilansowa SMP ( Poręba+ Pruszków) = 1 zł
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

zdzich
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 14.02.2005, 13:17
Kontakt:

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: zdzich » 03.07.2016, 20:25

Po lewej stronie widać starą piaskownie, w głębi zabudowania tgz szlachtuza a jeszcze dalej w lewo u góry nasz poczciwy porębski Bartek

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 17.07.2016, 13:19

Piaskownia a potem sklad śmieci z odlewni a dawniej (w czasach których najstarsi porębscy górale nie pamiętają)biegł tutaj tor kolejki wąskotorowej na kopalnię Jan Karol.
Poniżej fragament arkusza mapy wojskowej z Porębą z 1894r( przedruk z 1914) . Mapa -pierwowzór skanu znajdował się w sztabie 1 pułku artylerii legionów Potrzebna byla artylerzystom podczas bitwy pod Krzywopłotami.
Obok logo zaznaczona cegielnia (ZGL). Po II WŚ było tam gminne śmietnisko( jedno z wielu).

Obrazek
Przy okazji znowu powracam do obrabiarkowego epizodu.
Było już o Kuźni Raciborskiej ale warto wiedzieć, że w 1945 roku po zakończeniu II WŚ trafiła tam ekipa z Poręby w celu uruchomienia
zniszczonej fabryki. Kilku czy kilkunastu porębian pozostało tam już na stałe.
Wiele osób w Porębie postrzega RAFAMET jako młodszego i uboższego o dokonania obrabiarkowego brata.
Nic bardziej mylnego.
Oto bowiem jeżeli chwaliliśmy się długą tradycją w produkcji obrabiarek to pewnie przez przypadek( bo nie podejrzewam fabrycznych historyków o brak wiedzy) nie chwaliliśmy się , że już przed 1908 rokiem nie z kim innym tylko wspólnie z przodkiem RAFAMETU w ramach kooperacji zaczęto budować pierwsze tokareczki.
Historia jest pełna paradoksów.
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

Timmy
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 161
Rejestracja: 16.06.2004, 20:52
Lokalizacja: Poręba

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: Timmy » 24.07.2016, 19:02

Tutaj widać dokładnie, w którym miejscu była kopalnia

Obrazek
Obrazek

Tu mapa w całości

http://igrek.amzp.pl/details.php?id=11764914

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 24.07.2016, 21:32

Fajnie to zrobiłeś.
Zaznaczyć należy, że w chwili powstania tej mapy obie kopalnie z mapy były już zlikwidowane.Na innych forach pisze się,że kolejka zlikwidowana została już w 1935 roku. Co oczywiście jest nieprawda bo trzeba było wozić maszyny i moździerze do Zawiercia ( przerwy w produkcji nie było). Dodatkowo uruchomiono kopalnię Marta i węgiel do fabryki wożono dalej. Jak sami nie będziemy dbać o własna historię inni robią to za nas, Lepiej lub troszkę gorzej. Jeden z uniwersyteckich bajkopisarzy w wydanej książce związanej z Zawierciem napisał, że najpierw wybudowano kolej Zawiercie- Poręba a troszkę później zbudowaną drugą linię Zawiercie-Tarnowskie Góry.
Więc na początek kilka podstawowych info. Na początku długość linii kolejki dojazdowej wynosiła 9 wiorst( fabryka przyznawała się do 8,5 km). W szczytowym dla kolejki okresie fabryka przyznawała się do 24 km. Do naszej kolejki podłączała się kopalnia Ludwika( gmina Rokitno) ale też kopalnia Stanisław-znajdowała się na gruntach Holenderskiego( na przedłużeniu duktu prowadzącego do kopalni Zygmunt( po 193o r kopalnia Stanisław przejęta została przez SMP). Do naszej kolejki podłączali się również siewierzanie. Koniec kolejki do kopalni to druga polowa lat pięćdziesiątych ( czy jeszcze we fragmentach wykorzystywana -na terenie fabryki tak).
To, że kolejki nie ma na mapach WIG po 1934 r to nie znaczy ,że jej nie było.Z chwilą budowy kolei Zawiercie- Tarnowskie Góry naniesiono oddany do użytku odcinek do Poręby. Wąskotorówka nie miała dla wojskowych znaczenia strategicznego. Dla mieszkańców Poręby zresztą historycznie też mało znaczący epizod. Tylko u mnie na placu znajduje się odcinek ok 55 mb torów dojazdówki ( oko cieszy tylko widoczy fragment szyny ok 25 cm)
Od strony Tarnowskich Gór historia kolei normalnotorowej jest troszkę inna jak od strony Poręby. Tam twierdzą, że odcinek Poręba- Tarnowskie Góry w całości zbudowali Niemcy. O d naszej strony wygląda ta historia inaczej. Kiedyś wcześniej wspominałem o fotce sprzed 1939 zrobionej na tle stacji w Siewierzu. Ponieważ to za mało, to kilka faktów związanych z dalszą budową tej linii.
Na początku możemy się pochwalić, że odcinek z Zawiercia do Poręby zaplanował inż Zenon Mierzwiński z Warszawy. Żeberko do fabryki i bocznice na stacji sfinansowało SMP z Ameryki. Prace zakończono w 1936 r i w tym roku był komisyjny odbiór przez przedstawicieli Ministerstwa( na fotce z komisją starosta i wójt Antoni Karcz).
Do końca tego roku były zakończone prace przygotowawcze( nasyp ) na odcinku Poręba- Siewierz) Oddany 22 lipca do użytku odcinek Zawiercie Poręba liczył 7 km. W 1937 roku położono tor do Siewierza a w następnym 1938 r. pozyskano środki na dalsze prace, Cała linia miała mieć długość 32.8 km. Wybuch wojny przeszkodził dokończeniu budowy. Zabrakło 6 km toru. Pracujący przy budowie robotnicy przymusowi i Żydzi za dużo roboty nie mieli a i Niemcy za bardzo się nie wykosztowali.
Ponieważ jako wiejski bajkopisarz mogę mieć skłonności do bajania to poniżej skan fragmentu turystycznej mapy z 1937r. jej autor ponieważ wiedział to co już i wiedzą Porębianie, wzdłuż drogi Zawiercie -Siewierz( czerwona niteczka) czarną przerywaną kreską oznaczył wybudowany odcinek szlaku kolejowego Zawiercie-Siewierz.
Obrazek
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 29.07.2016, 12:30

Moc legendy jest potężna i nie szkodzi, że czasami prawda życia była odmienna. Ciekawe czy ktoś odgadnie z którego roku pochodzi samokrytyka ze skanu?
Obrazek
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 01.08.2016, 20:07

Wątek kolejowy robi się coraz ciekawszy.
Można oczywiście chwalić się długością linii kolejowej wspominać stare stacyjki i wiadukty.
Mnie zaintrygowała geneza powstania linii Zawiercie- Tarnowskie Góry i tutaj znalazły się ciekawe przyczynki do jej powstania.
Pierwsze informacje o idei budowy normalnotorowej łączące Zawiercie z Woźnikami pojawiły się jeszcze przed I WŚ ( należy pamiętać , że wówczas Woźniki należały do Prus).
W latach dwudziestych, w związku z wynikami plebiscytu na Śląsku. powiat tarnogórski wrócił do Polski. Narodziła się wówczas idea budowy południowej magistrali węglowej , łączącej najpierw Zawiercie z Kiwercami( Ukraina) . Kiedy na początku lat trzydziestych Woźniki uzyskały połączenie z Miasteczkiem- Śląskim, wydawało się (przynajmniej mieszkańcom Woźnik), że w konsekwencji tego wydarzenia połączenie z Zawierciem to tylko kwestia czasu. Niespodziewanie po 1934 r. sytuacja wymknęło się spod kontroli zwolennikom tej idei rodem z Woźnik.
Najpierw narodziła się inicjatywa budowy bocznicy łączącej Zawiercie z fabryką SMP w Porębie. Co ciekawe, pomysł wyszedł nie z Poręby ale z Zawiercia. Niewątpliwie plan zawiercian był niezwykle sprytny. U podstaw ich pomysłu pojawiła się myśl pozyskania środków na likwidację bezrobocia z Funduszu Pracy. Ponieważ siłą argumentów zawsze jest ważna nie bez przyczyny pokochali nasze miasteczko. Znajdował się tutaj jedyny w powiecie zawierciańskim zakład będący pod zarządem państwowym( ukrytym ale to zawsze władza). Dodatkowo rozpoczęto tutaj produkcję moździerzy a produkcja zbrojeniowa była wówczas priorytetem. Takie argumenty okazały się mocne a przedstawione w sejmie i w ministerstwie przez zawierciańskiego posła Zygmunta Sowińskiego wzmocniły ich siłę. W połowie 1934 r. pozyskano dla Zawiercia środki finansowe na prace publiczne o bardzo szerokim wachlarzu. Pośród planowanych wówczas inwestycji, które zmieniały obraz Zawiercia znalazły się dwie pozycje kolejowe: wiadukt przy ulicy Piłsudskiego w Zawierciu oraz linia kolejowa z wiaduktem Zawiercie –Poręba.
Trudno dzisiaj odtworzyć koszt budowy , ponieważ znana jest ogólna kwota pozyskana przez Zawiercie z Funduszu Pracy( ponad 1 200 000zł bez rozbicia na rodzaje inwestycji). Przy czym prace przygotowujące podłoże pod torowisko finansowane były z funduszu a podkłady i tory z osprzętem dostarczyła PKP. Nazwa gremium nadzorującego budowę linii kolejowej brzmiała Komitet budowy Wiaduktu i Bocznicy Zawiercie- Poręba. Na czele komitetu stał znany działacz gospodarczy wspomniany wcześniej poseł- inż. Zygmunt Sowiński( o porębianinach w komitecie brak wzmianki).
W 1935 roku , kiedy pomysł na pracę dla bezrobotnych sprawdził się , zawiercianie poszli za ciosem
i wystąpili z wnioskiem o kontynuowaniu prac ziemnych na odcinku Poręba- Siewierz- wartość pożyczki w tym przypadku jest znana 400 000 zł. „Ruch robaczkowy” i jego skuteczność w pozyskiwaniu środków dla bezrobotnych tak się zawiercianom spodobał, że przy końcu realizacji tego odcinka wystąpili o nową pożyczkę z FP na prace na odcinku Siewierz- Mierzęcice i w 1938 r prace ukończono. Dalej to był już inny powiat i inne województwo i szlaban dla zawiercian ale nie koniec budowy ( przynajmniej w planach). W końcu 1938 w Warszawie podjęto decyzje o kontynuacji budowy linii i jej przedłużenie prawie o 50 km( Bogoria- Tarnowskie Góry- Zawiercie- Kozłów a w perspektywie Łuck.
Jeszcze na początku 1939 r. ogłoszono przetarg na wykonanie prac ziemnych pod torowisko na odcinku od rzeki Brynicy do Żyglina.
Wojna przerwała prace a tak jak wcześniej wspominałem Niemcom pozostało już niewiele do ukończenia budowy.
Przykład pozyskiwania funduszy z zewnątrz jak widać z powyższego zawiercianie mają we krwi.
I my mieliśmy też z tego korzyści.
Warto przy tej okazji wspomnieć , że optymistyczne plany inwestycyjne z 1938 opierano na założeniu wzrostu gospodarczego i nadziei, że od 1939 r. Niemcy zaczną wreszcie płacić za tranzyt kolejowy na polskim Pomorzu a zaległości wynosiły 90 mln DM. Ci jednak wybrali inny wariant likwidacji zadłużenia.
Na koniec mała „wkrętka”.
Jeden z polskich publicystów w 1929 r. pisał, że za 25 lat tabor samochodowy w Niemczech wyprze transport z torów. Na szczęście nie do końca miał rację.

Obrazek

Część moich fotek sprzed 1939 r. między innymi unikatowe z okresu budowy można obejrzeć poniżej bez pytania
i podziękowań a ich odszukanie zajęło mi kilka lat.
https://rajzypoglajzach.wordpress.com/2 ... do-poreby/
PS
Jeżeli zagląda na forum właściciel tablicy ze stacji , proszę o kontakt.
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

Timmy
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 161
Rejestracja: 16.06.2004, 20:52
Lokalizacja: Poręba

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: Timmy » 10.08.2016, 09:31

Żeby wątek był jeszcze ciekawszy, pokaże co wczoraj przypadkiem wpadło mi w oko. Poręcze, najprawdopodobniej z szyn po odzysku z porębskiej kolejki. Gdzie, nie powiem. Komu interesno sam sobie znajdzie.

ObrazekObrazekObrazek

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 10.08.2016, 15:37

No proszę, wystarczy szerzej oczy otworzyć i pamiątki dojazdówki same wchodzą w kadr. Jest ich więcej nie tylko szyny. Można by odtworzyć prawie cały szlak kolejki , gdyby nie wiązało się to z rozbiórka domów na całej długości miasteczka.
9 września przy okazji koncertu pod wieżą gichtową uruchomimy okazjonalną wystawkę kolejową. Skromniutki jubileusz 5 lecia obecności KPHL pod wieżą połączymy z:
- 80 rocznicą zakończenia budowy odcinka kolei normalnotorowej z Zawiercia do Poręby(tak)
-115 rocznicą narodzin wąskotorówki
( w tle 190 rocznica uruchomienia produkcji aparatury do cukrowni).
O ile udokumentowanie budowy jest bogate i jest z czego wybrać to cierpimy na brak takich suwenirów jak bilety i legitymacje do biletów miesięcznych, kwity przewozowe. Mieliśmy też pracowników na stacji( kto np był pierwszym i ostatnim zawiadowcą), maszynistów parowozów, legitymacje służbowe,czapki i mundury, odznaczenia resortowe, fotki itp. Być może w zbiorach rodzinnych znajdziecie to proszę o kontakt na priv lub sekretariat MOK. Do pełnego obrazu brakuje jeszcze info o przebudowie odcinka do nowego zakładu( data) . Po wystawie zwrot pamiątek.
Zapraszamy do współpracy przy organizacji wystawy.
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

Timmy
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 161
Rejestracja: 16.06.2004, 20:52
Lokalizacja: Poręba

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: Timmy » 15.08.2016, 10:31

Taka osobliwość z 1885 roku. Poręba gdzieś w lewym dolnym rogu mapy

Obrazek

link do ściągniecia całej mapy

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 15.08.2016, 13:05

Fajny obrazek. Jest to wyjątek bo z reguły na historycznych mapach ogólnych Poręby jest pomijana albo tylko mały nieistotny znacznik pomiędzy Kromołowem a Siewierzem ( wielki piec musowo wszędzie wytępuje).
Inne mapy też są ciekawe nawet te niekolorowe.
Poniżej mapka z 1846 r. Są starsze ale tutaj jest kilka sympatycznych błędow.
Powstała ona w czasie budowy Drogi Żelaznej Warszawsko- Wiedeńskiej. Jako podkład wykorzystano planowaną linię z lat trzydziestych XIX w.( podobnie jak wąskotorówki w latach trzydziestych na wklejonej przez timiego mapce). Mieszkańcy Ciągowic oprotestowali projekt i trasę zmieniono. Ciekawe jak rozwinęłaby się Poręba a przy okazji Zawiercie, gdyby ten pierwotny projekt zrealizowano.
W Porębie zaznaczono wielki piec bez nazwy Natomiast w okolicach Mrzyglodu Opisano piec Hajdas. Tymczasem w dokumentach nazwa Hajdas przypisana jest Porębie. W sąsiedztwie Zawiercia na mapie oznaczo0no wielki piec ( w sąsiedztwie osiedla Zuzanka- co to znaczy sila sugestii) Tymczasem w okolicach Zawiercia nie było wielkiego pieca a piec o nazwie Zuzanna znajdował się na północ od Mrzyglodu. Zaznaczono tutaj też fryszerkę w Marciszowie jednoogniskową , tymczasem w opisach było tutaj zatrudnionych dwa razy więcej robotników niż w Krzemiendzie. W porębskich"kronikach" Marciszów pomijano , było to dziwne bo pracowały trzy ogniska dla potrzeb porębskiego pieca piekielnego już w XVIII wieku. Podczas wizyty u potomka właścicieli Poręby- Rokossowskich oglądałem dokument z XVIII w, gdzie Borzęccy wydzierżawiali trzy fryszerki w Marciszowie właścicielowi wielkiego pieca w Bobolicach.
Piec opisany na mapce jako Hajdas patrząc na miejsce jego oznaczenia to wielki piec w Ciszówce.
Dla wnikliwich info. Twórca mapy nie interesował się węglem brunatnym( wówczas jeszcze nie miał on takiego znaczenia przemysłowego jak w drugiej połowie XIX wieku). Na obszarze Poręby zaznaczył jedynie występowanie wapienia marglowego( 11) i dolomitowego( 12). Pominął też kopalnie rudy żelaza , którą sprowadzano z dalszych okolic( np Kromolowa) ale z dokumentów wynika, że była wówczas jeszcze czynna kopalnia rudy żelaza na terenie Poręby.
Pewnie z uwagi na znaczenie wówczas tych surowców, zyski z wydobycia rudy żelaza( wielki piec był wydzierżawiony) bezpośrednio czerpała Zuzanna Rokossowska a węgiel brunatny wydobywał Adam Jabłoński- jej brat, który dzierżawił pola górnicze z węglem. Odbiorcami węgla były głównie gorzelnie i browary, których trochę było w okolicy ( prawie w każdej wsi).
Obrazek
Ps Jeżeli u kogoś zrodziły się watpliwości odnośnie wielkiego pieca Zuzanna w Zawierciu wyjaśnienie.
Nazwa Zuzanka nie jest bynajmniej związana z porębską Zuzanną Rokossowską ale z jej babką po kądzieli również Zuzannną- Gostkowską z Jordanów, właścicielką Kromołowa.
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 15.08.2016, 17:59

Miałem wkleić coś co dotyczy rocznicy wojenna ale mapkomania mnie wciągnęła. W czasie przeglądania skanów nawinęła się mapka która jest ciekawa z kilku powodów. Jej twórca rysowal ją od strony Kielc ( bynajmniej nie naruszyl obowiązujących prawideł dzisiaj powszechnych) u góry mapy widzimy Siewierz tam gdzie dzisiaj szukalibyśmy Północy na mapie. Pewnie z tego powodu po naniesieniu
sieci rzecznej pomyliło się autorowi bo z mapki wychodzi, że przez Porębę płynie rzeka Maslonica a Czarna Przemsza płynie przez Chruszczobród omijając szerokim łukiem Porębę i Siewierz. Takie omyłki zdarzały się na mapach WIGU, gdzie na jednej z nich Czarna Przemsza płynie sobie pomiędzy Niwkami a Żelisławicami. Proszę policzyć ilość stawów pomiędzy Kierszulą a Fryszerką.
Mapa z 1830 roku i burzy pewną legendę rodzinną ,że staw w centrum zbudowali rosyjscy żołnierze pod koniec XIX w.
Obrazek
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 17.08.2016, 10:14

Starymi mapami i planami można by wytapetować wieżę( również tymi których jeszcze nie ma w necie).
Poniżej fragment mapy według której jakby austriacka armia pojawiła się w okolicach naszego miasteczka w XIX wieku
to pewnie pobłądziłaby ( nie tylko dlatego że szukaliby Poręby).
Obrazek
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Historia Poręby i jej mieszkańców

Post autor: mlody » 18.08.2016, 10:28

Od początku jako "nieudaczny kustosz porębski" zdaję sobie sprawę z tego, że porębskie muzeum bez kolekcji tematycznej nie przebije się na zewnątrz. Pozostanie tylko miejscem sentymentalnym dla lokalnej społeczności. Zebranie takiej kolekcji jest niezwykle trudne. Jedną już można powiedzieć posiadamy.
Ciekawa byłaby również kolekcja miniatur, suwenirów żeliwnych. Chociaż internetowe apele trafiają w próżnię. Będę nadal próbował
a jako zachętę załączam fotkę z miniaturką żeliwnej wanny. Robię to troszkę ryzykownie. Porębskie Centrum Obrotu Starociami jest coraz bardziej aktywne i te pamiątki mogą wkrótce znaleźć się poza naszym miasteczkiem a za 10 , 20, 30 lat będzie o nie jeszcze trudniej.
W tym miejscu pragnę podziękować tym wszystkim, którzy zrozumieli poza forum istotę naszych działań i przyczynili się do tego, że nasze zbiory mogłyby stanowić ozdobę niejednego muzeum.
Obrazek
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

ODPOWIEDZ