Historia Poręby i jej mieszkańców

Dowolne tematy dotyczące Poręby
zdzich
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 14.02.2005, 13:17
Kontakt:

Post autor: zdzich » 20.09.2007, 17:10

Kiedyś był tam barak starej szkoły Przemysłówka.Na wprost wyjścia był mały parterowy budynek za murowanym ogrodzeniem ogrodu pałacowego.Mój dziadek był tam operatorem tych urządzeń.

Awatar użytkownika
lukas
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 668
Rejestracja: 20.12.2006, 22:50
Lokalizacja: z bufetu
Kontakt:

Post autor: lukas » 20.09.2007, 17:14

czy to było gdzieś w okolicy ośrodka zdrowia[obecnie] czy raczej bloku najbliższego aptece?

zdzich
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 14.02.2005, 13:17
Kontakt:

Post autor: zdzich » 20.09.2007, 17:27

Dawno tam nie byłem ale to jest za apteką po tej samej stronie ale nie mam dokładnego usytuowania bloków. Budynek był jakieś 50-100 m za apteką.

Awatar użytkownika
lukas
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 668
Rejestracja: 20.12.2006, 22:50
Lokalizacja: z bufetu
Kontakt:

Post autor: lukas » 21.09.2007, 13:17

ta studnia wpisała sie w historie poreby gdy wylanie starego stawu spowodowało zatrucie w niej wody i w całym miescie. i chociaż już nie jest używana to podobno dalej istnieje............. :wink: :?:


i jeszcze chciałbym ponowić prośbe. może ktoś dysponuje zdjeciami z budowy istniejących stawów?

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 28.09.2007, 00:46

Poniżej prezentowane na fotografiach przedmioty są ozdobą niejednej internetowej galerii.Prezentowane tutaj przedmioty posiadaję niezwykłą historię związana z Porębą. We wrześniu 1939, wówczas 15 letni Stanisław Heflik, razem z rodzicami i innymi mieszkańcami Poręby znalazł się wśród osób uciekających przed okrucieństwami wojny. Po drodze zagubionym chłopcem zaopiekowali sie podążający na wschód inżynierowie Okrzański i Juchimowicz.Młody Porębianin znalazł się wkrótce w samym centrum działań wojennych.
Przy przeprawie przez Wisłę bombardowanie mostu w Sandomierzu , już za Bugiem cudem uniknął śmierci w czasie nalotów niemieckich bombowców ostrzeliwujących kolumnę uciekinierów. Był również świadkiem ataków na polskie wojsko i ludność cywilną ukraińskich nacjonalistów. Porębianie dotarli w okolice Równego i Jeziora Świteź. Wkrótce znaleźli się na ziemiacjh zajętych przez Armię Czerwoną. Jeden z polskich żołnierzy podarował młodemu chłopcu żołnierski pas , polski oficer manierkę.Obaj mieli świadomość niepewnej przyszłości.
Na części wewnętrznej pasa obok inicjałów żołnierza - jego właściciela- wyryto datę 1 IX 1939 r. i skrót RP w znaczeniu "Rozbiór Polski" i inicjały SH- Stanisław Heflik.
Manierka jest ciekawa jeszcze z jednego powodu.Wykonana była bowiem w Fabryce Światowid na Pochulance gm.Włodowice ( dzisiaj Myszków) . Widnieje na niej data odbioru przez wojsko 1939 rok.
Stanisław Heflik, dzisiaj w wieku 84 lat, przedmioty te przechowuje jak relikwie.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
O historii polskiej manierki wojskowej z Myszkowa polecam stronę http://www.antyk.krakow.pl/?p0=8&o=35
Ostatnio zmieniony 28.10.2007, 13:56 przez mlody, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
ZiGi
Mistrzu
Mistrzu
Posty: 1140
Rejestracja: 16.06.2004, 20:28
Kontakt:

Post autor: ZiGi » 28.09.2007, 19:31

To bardzo ciekawe :) Jesli ktos zna wiecej takich ciekawych historii zwiazanych z poreba to piszcie :)
Obrazek

zdzich
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 14.02.2005, 13:17
Kontakt:

Post autor: zdzich » 28.09.2007, 20:07

Do około roku 50 nosiłem w takiej manierce ojcu śniadanie na portiernię do fabryki. Odbywało się to w ten sposób że rano chodzło się do piekarza po chleb, matka przygotowywała śniadanie z herbatą właśnie w takiej manierce i zanosiło się na portiernię tak aby o godz. 8,45 jak zaczynała się przerwa śniadaniowa ojciec mógł sobie odebrać.
Przypominam sobie także jak nosiłem takie śniadania wraz z matką w czasie wojny gdy na portierni stał uzbrojony niemiecki strażnik.Brał mnie na ręce i nosił do czasu kiedy ojciec nie przyszedł po śniadanie. Podobała mi się jego długa diwera. A on jak mi matka mówiła tęsknił za swoimi dziećmi. I tak przeszedłem od menażki do wspomnień :-) Niestety o menażkę nie mogę zapytać gdyż w roku ubiegłym pochowałem mojego dziewięćdziesioletniego ojczulka.

eres
Nowicjusz
Posty: 17
Rejestracja: 02.05.2006, 14:10

Post autor: eres » 15.10.2007, 22:10

Wiedza o naszym mieście świadczy o tym że interesujemy się wszystkim, tylko nie tym co nas otacza.

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 17.10.2007, 21:02

Wiele historii porębskich "rodów" bierze swój początek w okalających miasto lasach i kopalniach węgla brunatnego. Była tutaj równiez osada górnicza - dzisiaj zapomniana ale jej ślady widać gołym okiem. Poniżej fragment zdjęcia załogi kopalni <<Zygmunt>>( taką sama nazwę nosiła osada leśna).Fotografia pochodzi z 1930 roku( do fotografii pozowało ok. 100 osób). W środku proboszcz parafii ks. Kazimierz Czapliński. W kopalni pracowały również kobiety.
Obrazek

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Rozstrzelana historia

Post autor: mlody » 02.11.2007, 17:40

W fabrycznych monografiach dość często używano sloganu "Czerwona Poręba". Jak było naprawdę.
Po 1945 roku wielu zwłaszcza 20 latków wstąpiło na ochotnika lub zostało wcielonych do LWP. Z tego okresu czasu zachowało się niezwykle zdjęcie jednego z nich.Portret młodego żołnierza w czapce wojskowej. Fotografia została zrobiona w Poznaniu. Dowcipny Porębianin na czapce umieścił orła w koronie ( z magazynu fotografa) w ten sposób manifestując swoje przywiązanie do tradycyjnego godła państwowego. Pisana historia milczy o czynnym udziale mieszkańców Poręby w poakowskim podziemiu( jeden z nich za czynny udział został skazany przez sąd wojskowy ok 1950 roku)). Rozmiarów uczestnictwa nie można określić z uwagi na fakt, że do dzisiaj potomkowie tych osób starają się o tym nie mówić. Pod koniec lat czterdziestych miały miejsce protesty niezadowolonych robotników.
Najbardziej spektakularny miał miejsce w Porębie w 1953 roku. Wtedy załoga fabryki nie otrzymała trzynastej pensji. Na terenie fabryki zgromadziły się tłumy niezadowolonych robotników. Zarówno dyrekcja fabryki jak również władze powiatowe nie mogły opanować sytuacji. Wówczas to na osobiste polecenie Edwarda Gierka do Poręby przyjechało kilka samochodów ciężarowych z żołnierzami KBW.
Z tłumu wyłuskano najgłośniej protestujących i przywódców demonstracji. Wywieziono ich na skraj lasu na wysokości Dziechciarzy i ustawiono w szeregu przed plutonem żołnierzy. Władza ludowa w ten sposób pokazała w jaki sposób mogą być potraktowani ci, którzy przeciw niej występują.
Po wielu latach fabryczny "historyk" przygotowując kolejne wydanie monografii zakładu w rękopisie napisał:
"Był to pierwszy rok(1952), kiedy fabryka nie wykonała planu produkcyjnego. W następnych latach zaloga z wielkim zaangażowaniem realizowała zadania "Planu sześcioletniego"
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Dla tych, którzy tego nie pamiętają informacja, Stalinogód to nazwa Katowic.Ostatnia fotografia to dożynki w okresie "Planu sześcioletniego"

zdzich
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 14.02.2005, 13:17
Kontakt:

Post autor: zdzich » 02.11.2007, 22:19

Kompania KBW przeznaczona do ochrony starego i nowego zakładu zaraz po wojnie stacjonowała w Kasynie. Mieli wybudowane budki na wys. kilku metrów posadowione wzdłóż ogrodenia fabrycznego.Do którego roku to trwało nie pamiętam ale pamiętam że chodziłem do tych żołnierz i czyściłem bembenkowe pepesze i erkaemy.
Oglądaliśmy filmy wojenne z kina objazdowego kt ore do nich przyjeżdżało. Widziałem monografie o działaczach AK z naszego terenu gdzie są nazwiska mieszkańców Poręby.

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 14.11.2007, 10:43

Historia pomnika z sokołem 1934-2005

Pod koniec lat dwudziestych powstał w Porębie Związek Podoficerów Rezerwy.
W 1933 do władzy w Niemczech doszedł Adolf Hitler . Tak jak w całej Polsce mieszkańcy Poręby czuli zbliżające się zagrożenie dla niepodległości II Rzeczypospolitej.W 1932 roku w fabryce należącej do Stowarzyszenia Mechaników Polskich z Ameryki uruchomiono produkcję moździerzy. Ożywienie gospodarcze Poręby po latach kryzysu gospodarczego było możliwe dzięki osobistemu zaangażowaniu i poparciu lokalizacji produkcji zbrojeniowej, tak ważnej dla odrodzonego państwa polskiego, przez Józefa Piłsudskiego.
Przeobrażenia jedynego w Porębie pomnika to typowy przykład zamazywania prawdziwej historii miasta i tworzenie nowej po 1945 roku.

Idea pomnika

Nie znamy niestety autora pomysłu formy i kształtu pomnika . Na miejsce lokalizacji wybrano plac przed nową szkołą wybudowaną przy głównej drodze przecinającej Porębę.
W centralnym miejscu wybudowano postument , na którym otoczoną wieńcem z liści dębowych umieszczono datę 11 XI 1934 . Jest to data odsłonięcia pomnika. Na postumencie zbudowano kilkumetrowy ostrosłup symbolizujący słup graniczny. Na jego szczycie umieszczono ważącego blisko 200 kg sokoła z rozpostartymi skrzydłami – symbol żołnierskiej ofiary i poświęcenia( dziób sokoła skierowany w kierunku wschodniej granic) , który wyobrażał obrońców granic Rzeczypospolitej . Symbolika ta odnosiła się zarówno do przeszłości jak i zadań jakie stały przed obywatelami Poręby w chwili zagrożenia wojną .
Na frontowej ścianie „ granicznego słupa” umieszczono napis ;

POLEGŁYM W WALKACH
O NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI
1914 -1920


poniżej umieszczono inicjatorów i budowniczych pomnika ;

ZW.PODOFICERÓW REZERWY

Na ścianach bocznych umieszczono dwie tablice z nazwiskami mieszkańców Gminy Poręba , którzy polegli w walkach legionowych i wojnie z bolszewikami . Zarówno sokół , litery jak i tablice zostały odlane w miejscowej fabryce.
Wymowa tego pomnika miała jeszcze jedno dodatkowe przesłanie związane z pogranicznym charakterem tej miejscowości . Nie zapominajmy , że wówczas od granicy z Niemcami dzieliło Porębę tylko niecałe 50 km. Odsłonięcie pomnika odbyło się w dniu 11 listopada 1934 roku w obecności władz powiatowych .
Sześć miesięcy później , w maju 1935 roku u jego stóp odbywały się uroczystości żałobne po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego. Na jednym ze zdjęć widzimy apel wieczorny w dniu pogrzebu marszałka ( wartę honorową pełnili członkowie Związku Strzeleckiego i Związku Podoficerów Rezerwy). Do września 1939 roku odbywały się tutaj wszystkie uroczystości związane ze świętami państwowymi. Najbardziej spektakularną była niewątpliwie uroczystość przekazania przez przedstawicieli fabryki jednostce wojskowej w Tarnowskich Górach- 11 pułkowi piechoty , w której odbywała zasadniczą służbę wojskową większość mieszkańców gminy Poręba , 10 koni pociągowych , 5 jaszczy artyleryjskich i moździerzy , w ramach narodowej akcji zbiórki pieniężnej na Fundusz Obrony Narodowej.
Wysmukła i strzelista forma monumentu oraz sokół były typowymi elementami wielu pomników powstałych na początku XX wieku i upamiętniających bohaterów zrywów niepodległościowych w Polsce.

Pomnik w okresie okupacji

Jednym z pierwszych zarządzeń hitlerowskich okupantów po klęsce wrześniowej było polecenie usunięcia sokoła. Przy pracach z tym związanych zburzono górną część„ granicznego słupa ”.Na jednym z kolejnych zdjęć widać okaleczony pomnik w czasie okupacji. Sokoła dostarczono na teren fabryki i umieszczono w magazynie brązu. Tutaj miał być przeznaczony na złom i przetopiony. Robotnicy jednak nie pozwolili na to . Z relacji Zygmunta Kułacha , który był w tym magazynie robotnikiem wynika , że jeden z jego kolegów- Bukowski wykopał w magazynie dół , w którym umieszczono sokoła a następnie przykryto go skrzyniami . Z chwilą przyjęcia go do magazynu został wciągnięty na stan i wpisano ilość dostarczonego złomu do karty magazynowej. Przez cały okres okupacji o miejscu przechowywania sokoła doskonale wiedział austriacki ( wg niektórych świadków volsdeutsch ) o nazwisku Kamerdula i w dużej mierze jemu właśnie zawdzięczać należy fakt ocalenia najcenniejszego elementu pomnika. Pomnik został zburzony niemal do podstawy , a wszystkie metalowe elementy znalazły się na terenie fabryki , w tym również tablice z nazwiskami poległych. Jak opowiadał mi pan Zygmunt Kułach, często odkrywano schowek , aby przyjrzeć się sokołowi . Pewnego dnia , głaskając czule sokoła , w obecności wspomnianego magazyniera powiedział „ Ptaki mają to do siebie , że zawsze wracają do swojego gniazda”.
Słysząc te słowa , Kamerdula roześmiał się .


Dzieje pomnika po II wojnie światowej

W 1944 mój rozmówca razem z innymi pracownikami fabryki został wywieziony do Krauschwitz. Jak pamięta, po zakończeniu wojny, kiedy powrócił z Niemiec , pomnik już stał odbudowany i sokół powrócił na swoje miejsce ( jego słowa okazały się prorocze ) .Jednak tylko na pierwszy rzut oka wydaje się nam , że jest to ten sam pomnik . Zmniejszony w sposób widoczny ostrosłup jest o wiele niższy , przez co zatracona została idea jego autorów i raczej potrzeba wielkiej wyobraźni aby dopatrzyć się w jego bryle kształtu słupa granicznego.
Pomnik ten stracił w ten sposób formę wielkiego monumentu wyraźnie górującego w swojej pierwotnej postaci nad otoczeniem i stanowiącego w przeszłości obiekt z daleka rzucający się w oczy.
Nie była to jedyna zmiana dokonana w jego wyglądzie. Na postumencie nie została umieszczona data budowy pomnika – 11 XI 1934 , ponieważ władze komunistyczne nie uznawały tego święta państwowego i robiły wszystko aby społeczeństwo skutecznie o nim zapomniało. Umieszczono tutaj daty 1914-1945 pragnąc w ten sposób pokazać uniwersalny charakter i wymowę tego pomnika , który miał również upamiętnić ofiary II wojny światowej. Nie umieszczono również powyżej inicjatorów i budowniczych pierwszego pomnika , ponieważ Związek Podoficerów Rezerwy w II Rzeczypospolitej był uważany za satelitę Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem – partii sanacyjnej. Nie do przyjęcia przez komunistów było również naczelne przesłanie płynące z pomnika . Zamiast „ POLEGŁYM W WALKACH O NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI 1914-1920 ” umieszczono napis
„ BOHATEROM POLEGŁYM ZA WOLNOŚĆ OJCZYZNY ”.
Szczególnie niebezpieczne było słowo:
NIEPODLEGŁOŚĆ
jak również data 1920 przypominająca wojnę z Rosją Sowiecką . Z tych samych powodów nie umieszczono tablic z nazwiskami poległych , które w głównej mierze dotyczyło żołnierzy poległych w wojnie 1920 roku . Być może doskonałym pretekstem do tego było zmniejszenie proporcji pomnika i niemożliwe stało się ich umocowanie z przyczyn technicznych na ścianach bocznych ostrosłupa.
W 2003 roku wspomniane tablice zostały odnalezione na terenie FUM i przekazane miastu .
Ich wierne repliki umieszczone zostały na rozbudowanych ściankach bocznych przylegających do pomnika i w ten sposób powstała już jego trzecia wersja .
Zmniejszając wymiary cokołu i postumentu zatracono pierwotną formę , wysokość i smukłość pomnika, a tym samym zanikła idea i przesłanie z niego płynące.
Zamiar twórców pierwszego pomnika uczynienia z monumentu pięknego architektonicznego elementu-dumy Poręby został zaprzepaszczony dodatkowo poprzez wybudowanie ogrodzenia szkoły, przez co wizualnie pomnik również stracił na swoim uroku. Wykaz poległych również nie mieści się w okresie zarówno początkowej jak i końcowej daty umieszczonych na pomniku .
Niefortunnym „zabiegiem kosmetycznym” było również pomalowanie bryły pomnika na kolor zielony( kolorystyka tego typu pomników nie jest nigdzie spotykana poza Porębą). Monument ten, przez taką formę kosmetyki, zlewa się kolorystycznie z drzewami i krzewami znajdującymi się za ogrodzeniem szkoły tuż za pomnikiem.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Na ostatniej fotografii z uroczystości przekazania moździerzy z prawej strony przy sztandarze Związku Podoficerów Rezerwy -Antoni Rok. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej- kawaler krzyża srebrnego Virtutii Militari V klasy. Jeszce czterech innych uczestników tej wojny, mieszkańców gminy Poręba Mrzyglodzka, było kawalerami VM

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 18.11.2007, 10:57

Proponuję zajrzeć na stronkę:

forumjurajskie.pl/viewforum.php?f=1&sid=0f7d9a3c8522da9fabf51a8246fc189c - 79k -

Tam zgnieździł się kawałek prawdziwej historii wielkiego pieca w Porębie.
Nieznane fakty, nieznane postacie związane z Porębą, nazwa wielkiego pieca i jej pochodzenie.
Najnowsze informacje na stronach 2-3

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 21.11.2007, 10:09

Ponieważ izba muzealna już prawie rok nie funkcjonuje( w tzw Domu Kultury ), w moim wirtualnym muzeum prezentuję odznakę wydaną w 1948 roku z okazji 150 rocznicy powstania fabryki.
Obrazek

oliwer0011
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 12.02.2006, 11:22
Lokalizacja: Poręba

Post autor: oliwer0011 » 22.11.2007, 09:08

to fajnie, że masz taką pasję w zbieraniu i archiwizowaniu przeszłości :wink: tak dalej

ODPOWIEDZ