Historia Poręby i jej mieszkańców

Dowolne tematy dotyczące Poręby
mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 780
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 10.09.2007, 18:32

Pewnie czytaliśmy gazetę razem, ale wczoraj "Radio Erewań" podało, że informacje o żegludze na Czarnej Przemszy w XIX wieku są" troszeczkę" przesadzone.
Owszem, na starych fotografiach na tle stawu widoczne są statek i wodnopłat ale są to tylko modele wykonane zręcznymi rękoma porębskich modelarzy.Czarna Przemsza w XIX wieku przegrodzona była licznymi stawidłami-zastawami przy młynach . W samej Krzemiendzie wymienione są trzy młyny. Na fotografiach z początków XX wieku rzeka przy wypływie ze stawu na całej długości fabryki miala stosunkowo niski poziom wody i była wąska. Nie wiem też, kiedy powstał drewniany most za fabryką na początku Nowej Wsi ( przed Stylową ).
Zresztą parowiec o długości ok 26 m jak piszą w tej gazecie(ciągnąc w dodatku barki z węglem) miałby trudności w manewrowaniu na meandrach rzeki zwłaszcza na odcinku Dziechciarze- Piwoń( chociaż dzisiaj meandry te raczej ciężko sobie wyobrazić patrząc na rów ,którym płynie Czarna Przemsza).
Prawdopodobnie autor pisal o innej Porębie.

Kleopatra
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 283
Rejestracja: 03.11.2006, 17:02
Lokalizacja: Poreba

Post autor: Kleopatra » 11.09.2007, 11:11

Będąc u rodziny w Będzinie dostałam książkę monograficzną Mariana Kantora Mirskiego "KRÓLEWSKIE MIASTO BĘDZIN" W której na str. 168 pisze "...Czarna Przemsza w odległej starożytności odgrywała ważną rolę w ruchu komunikacyjno handlowym. Do końca XI wieku była szlakiem wodnym, wiodącym z Wisły na Wartę. Szlak ów dochodził do Poręby, gdzie Przemsza tworzyła ogromne, przeszło 2 km zalewisko, będace przystanią, a zarazem kresem podróży wodnej. Tutaj istniała przewłoka na Wartę, kończąca się pod Mrzygłodem, gdzie znów łodzie puszczano na wodę. Aż do końca XIV wieku Przemsza była spławną w całym tego słowa znaczeniu. Po wodach jej pływały galary, tratwy, łodzie itp. przewożące najrozmaitsze towary i płody w stronę Wisły i na odwrót.
Od Modrzejowa aż po Siewierz w nabrzeżnych wioskach przebywały liczne rzesze trybaży, co trudnili się podciąganiem w górę rzeki, przy pomocy wołów, ładowanych galarów. ... Wody Przemszy zaczęły gwałtownie obniżać się już w XV wieku. Pod koniec zaś XVIII wieku wskutek powstawania kopalń i hut, wody rzeki zaczęły "uciekać", no i naturalnie "rozpływać się" po rozmaitych groblach, przekopach sadzawkach i sztucznych stawach..." Z tych szkiców monograficznych pisanych z poczatkiem XX wieku przez Mariana Kantora - Mirskiego dowiedziałam się też że 1912 roku gdy Poreba Mrzygłodzka wchodziła w skład powiatu Będzińskiego to wójtem gminy był Władysław Pańczyk a pisarzem Edward Niezabitowski.
O tym że po rzece Czarna Przemsza pływały galary i rózne łodzie a w Porębie była końcowa przystań wodna dowiedziałam się też z opracowań znanego "regionalisty" Jana Przemszy - Zielińskiego.
Ostatnio zmieniony 11.09.2007, 11:31 przez Kleopatra, łącznie zmieniany 2 razy.

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 780
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 11.09.2007, 11:21

To jest właśnie ta "gazeta", o której myślal "Lukas". Dlatego unikam książek, których autorzy powołują się na autorytet Kantora Mirskiego.To jest właśnie "ślizganie" a gdzie logika.

PS W moich zbiorach jest już skan pocztówki, na której jest Poręba a przy niej port rzeczny. Są też inne miejscowości o tej nazwie w tym Poręba k/ Pszczyny z pałacykiem myśliwskim ( fotografia archiwalna i wspólczesna) , który znajdziemy też w książce o naszej Porebie (a propos "Logiki"-niejednemu psu,,Burek" na imię.

Awatar użytkownika
lukas
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 668
Rejestracja: 20.12.2006, 22:50
Lokalizacja: z bufetu
Kontakt:

Post autor: lukas » 11.09.2007, 12:00

a dlaczego [młody] wykluczasz porebe z tego opracowania? wszystko by sie zgadzało włącznie ze stawem w samej porebie. moze naprawde kiedys poziom wody był wyższy. patrząc na wiosenne roztopy albo nawet okresy powodziowe 1997,1998, to okazuje sie że nawet teraz obszar zlewowy rzeki jest na tyle duży żeby wody nie brakło, przykład zalew w przeczycach.

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 780
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 11.09.2007, 12:11

Oprócz argumentów z wcześniejszego postu jest jeszcze wiele innych. Ograniczę się do fotografii z 1912 r( taką datę wymienia Kleopatra) widoczne jest na niej koryto rzeki przepływającej przez teren fabryki. Jest ono mniej więcej takie, jakie pamiętają je starsi mieszkańcy w latach 50 tych 20 wieku. Raczej trudno byłoby w nim zmieścic parostatek a o barkach nie wspomnę. Poza tym czy ktoś wie jak wygladały zastawy na Czarnej Przemszy np w Siewierzu- ja wiem, że to były istotne i solidne (chociaż z drewna) przeszkody wodne.

Awatar użytkownika
lukas
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 668
Rejestracja: 20.12.2006, 22:50
Lokalizacja: z bufetu
Kontakt:

Post autor: lukas » 11.09.2007, 12:16

to tak z ciekawosci, jaką miało szerokość?? bo ja już nie pamietam tych lat :wink:

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 780
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 11.09.2007, 16:04

Ja też nie pamiętam. Trzeba zapytać dziadków albo rodziców.Pewnie powiedzą o pozostałościach pni drzew
jakie znajdowały się na dnie stawu w chwili jego likwidacji ( to tak a propos cytowanego Kantora Mirskiego).Wnioski z tego można wysnuć samemu.Parowiec z XIX wieku musiałby ( jeżeli udałoby mu się dotrzeć do centrum dzisiejszej Poręby)pokonać różnicę poziomów pomiędzy lustrem stawu a poziomem Czarnej Przemszy za stawem.

Kleopatra
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 283
Rejestracja: 03.11.2006, 17:02
Lokalizacja: Poreba

Post autor: Kleopatra » 11.09.2007, 19:09

Przecież w tym opracowaniu pisze że pływały galary, tratwy i różne łodzie w okresie XI - XV wieku. Na rysunku Dymitrowicza z 1800 r w tej ksiązce widać że Przemsza na tle zamku w Będzinie ma ok. 20 m szerokości i pływają tam rózne łodzie i galary. W ksiązce tej pisze że ok. 1830 r. na Przemszy widziano galary o wymiarach 18 m szerokości i 5 m szerokościa także w 1839 r statek który mierzył 25 m długości i 8 m szerokości. Przecież nie pisze że pływał aż do Poręby tylko po Przemszy, a w wielu rysunkach i obrazach z tamtego okresu można zobaczyć jaka Przemsza była szeroka i że pływają rózne duże galary i łodzie. Mój dziadziuś opowiadał mi że przed wojną po rzece w Porębie pływano kajakami a kąpano się jeszcze w latach 60 zanim rzekę nie uregulowano.
Dziadziuś opowiadał mi też że w 1907 roku jak piszesz wyżej w Porębie robotnicy zaatakowali konwój z pieniędzmi i zabrali ok. 7000 rubli. Był wśród nich brat mojego pradziadka. Robotnicy ci to zwolnieni z pracy za to że się upomnieli że od ponad pół roku nie dostają pensji tylko dawki żeby tylko przetrwać za 12 godzinną pracę. Pieniadze te rozdzielono dla zwolnionych pracowników. I by było wszystko w pożądku gdyby nie jeden z pracowników który przyznał się księdzu na spowiedzi. Zaraz potem aresztowano ponad 20 tych pracowników i zesłano na Syberię w tym brata mojego pradziadka, który wrócił dopiero po kilku latach zesłania.

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 780
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 11.09.2007, 19:51

Ale co to wszystko ma wspólnego z parostatkiem i galarami z węglem w Porębie ? Proponuję jeszcze raz przeczytać to co napisałem. Tam nic nie ma o moich dziadkach. Logika i źródła są. Kiedyś Kantor Mirski
napisał na łamach ogólnopolskiego czasopisma artykuł, w którym byl bardzo zbulwersowany widokiem kupki gnoju obok jednego z nieistniejących zabytków w okolicach Zawiercia. Nie wiedział,że widok ten towarzyszył temu obiektowi od zawsze ponieważ od XVI wieku w jednym z pomieszczeń pod szanownym zabytkiem zawsze
byl "podręczny" chlewik. W jednym tylko artykule popelnił conajmniej trzy błędy związane z historią tej miejscowości. A cała historia średniowiecza kręci się wokół słowa przewłoka.
Ja wiem ,że książki historyczne są nudne. Proponuję więc odszukać znaczeń tego slowa w encyklopedii.

PS Nie znaczy to, że nie doceniam Kantora Mirskiego jako krajoznawcy i miłośnika przeszlości regionu.
Nauki historyczne idą do przodu. Weryfikuje się nawet takie sławy polskiej historiografii jak Jan Długosz.
Z opowieści dziadków owszem korzysta się ale po weryfikacji i skonfrontowaniu z innymi żródłami. Są bowiem zbyt subiektywne i emocjonalne.

zdzich
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 14.02.2005, 13:17
Kontakt:

Post autor: zdzich » 11.09.2007, 22:36

Tak dla odprężenia.Pod koniec lat czterdziestych i na początku pięćdziesiątych obchodzono jeszcze w Porębie Dni Morza.Pływała duża ustrojona i oświetlona lódka i odbywały się regaty kajakowe od opusty do wyspy i z powrotem. Za stawem w kierunku Kierszuli kąpaliśmy się w czystej przezroczystej wodzie. W stawie było dużo ryb a ja sam widziałem metrowego szczupaka. Nie omijały nas też powodzie gdzie szczgólnie wiosną zalane było połowa Folwarku oraz Kierszula.A żeglowanie na krach po stawie to też był nie lada wyczyn.Dla mnie to też historia.

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 780
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Post autor: mlody » 11.09.2007, 23:45

A jazda na łyżwach od Kierszuli do Krzemiendy.
Na jednym ze zdjęć Niemcy grają na stawie w hokeja.
Jeszcze w latach dwudziestych jedna z hal fabrycznych służyła za przechowalnię lodu ze stawu na handel
tzw " lodownia".
Święto Morza to też Liga Morska i Kolonialna(po wojnie Liga Morska 1944-1952).
Mieszkańcy Poręby mieli swój wkład finansowy w budowie najsłynniejszego polskiego okrętu wojennego ORP "Orzeł".
Zapomniałbym o Nocy Świętojańskiej i puszczaniu wianków na stawie.
Obrazek

Awatar użytkownika
lukas
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 668
Rejestracja: 20.12.2006, 22:50
Lokalizacja: z bufetu
Kontakt:

Post autor: lukas » 13.09.2007, 10:40

z drugiej strony argumenty młodego też są niczego sobie. ja nie pamietam ale jeżeli staw miał nazwijmy to tame, do spietrzenia wody i jezeli na dnie były pnia drzew to powstaje pytanie, kiedy powstał ten sztuczny zalew i co tam było wcześniej?

zdzich
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 93
Rejestracja: 14.02.2005, 13:17
Kontakt:

Post autor: zdzich » 13.09.2007, 11:05

Po wojnie krystalicznie czysty lód cięty był piłą ktora na końcu miała metalową kulę.Bryły lodu obsypane trocinami trocinami magazynowane były w pomieszczeniach przyziemia Kasyna a pózniej w okresie letnim bezpośrednio do wyrobu lodów.Jeżdził samochód z którego pojemników krojono porcje lodów i sprzedawano. Najprawdopodobniej był to żyd z Zawiercia który rozwoził także orenżadę i cukierki. W sprawie sprzedaży lodów sanepid nie interweniował a zatruć nie było.

Trybek44
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 110
Rejestracja: 07.09.2006, 12:58

Post autor: Trybek44 » 13.09.2007, 14:54

Włodi a jak się przedstawia historia klubu sportowego w Porębie. Czy zawsze była tylko piłka nożna?

Awatar użytkownika
lukas
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 668
Rejestracja: 20.12.2006, 22:50
Lokalizacja: z bufetu
Kontakt:

Post autor: lukas » 13.09.2007, 15:18

a ma ktoś jakieś zdjecia z budowy istniejących zalewów??

ODPOWIEDZ