Co słychać w FUM Poręba?

Dowolne tematy dotyczące Poręby
Awatar użytkownika
viggen
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 339
Rejestracja: 20.08.2004, 19:57

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: viggen » 03.12.2009, 17:22

no jeśli miałoby to wypalić to nie powiem byłoby super i tyle...
Odbiciem gospodarki jest jeszcze ilość nakładów na innowacje techniczne i z tym tez jest u nas krucho, chodzi mi np. o politechniki, gdzie z założenia powinno się dokonywać powiedzmy 'odkryć' które można by potem przerobić na produkty. a teraz sytuacja wygląda tak, że na uczelniach nie zatrudnia się nowych pracowników jeśli komuś się uda 'zostać' to tylko dlatego bo zwolniło się miejsce. A jeśli już zostanie coś przypadkiem wynalezione, odkryte itp to albo nie ma kasy na wdrożenie owego pomysłu albo od razu patent jest sprzedawany na zachód. trochę to smutne..
no ale spoko, że jednak mimo wszystko udaje sie te produkty sprzedawać, chociaż z twardymi to chyba było juz dośc dawno temu, a i Dziki sprzedane do iraku były chyba 2 lata temu?

Tyle, że w Fum mimo wszystko trzeba zainwestować mase pieniędzy samo wycięcie drzew rosnących na dachach hal nie wystarczy, oby ten inwestor był na tyle solidny i doprowadził sprawę do udanego końca
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem.
Oscar Wilde

Wlodi
Redaktor
Posty: 428
Rejestracja: 21.10.2006, 13:39

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Wlodi » 03.12.2009, 18:08

Poręba ma swoje tradycje w produkcji zbrojeniowej. Z relacji ilustrowanego miesięcznika „Mechanik” poświęconego sprawom techniki z 1921 r. dowiadujemy się że w czerwcu 1921 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski podczas targów we Lwowie odwiedził pawilon Stowarzyszenia Mechaników Polskich i zwrócił największą uwagę na maszyny i narzędzia produkowane w Porębie dla Państwowej Fabryki Karabinów, a w sierpniu 1921 roku gościła w Porębie delegacja Ministerium Wojny pod przewodnictwem pułkownika Regnaulta, byłego szefa słynnego arsenału w Puteaux we Francji. Od 1931 roku priorytetowym asortymentem stały się zamówienia wojskowe, m.in. tokarki do pocisków, ugniatarki do prochu, prasy do łusek karabinowych. Zapewne perspektywa nieuchronnego konfliktu z III Rzeszą spowodowała, że od 1932 roku rośnie we władzach Stowarzyszenia rola wojskowych. Na stanowisko dyrektora zarządzającego powołano ppłk Mieczysława Staszewskiego z Ministerstwa Spraw Wojskowych. W 1934 roku prezesem zarządu Stowarzyszenia Mechaników Polskich z Ameryki (z siedzibą w Warszawie do którego też należała fabryka z Poręby) został powołany Prezydent Warszawy Stefan Starzyński, bohaterski obrońca stolicy we wrześniu 1939 roku.
Niedawno pisał też „młody” pokazując fotki że W 1932 roku w fabryce uruchomiono produkcję moździerzy. W wojsku nosiły fachową nazwę moździerz kal.81 mm wz 32, w Porębie nazywano ją sztokiem - od nazwy francuskiej firmy, od której Ministerstwo Spraw Wojskowych zakupiło licencję na ich produkcję .
Z relacji starszych pracowników zakładu można się dowiedzieć, że w latach 1947 – 1952 i 1956 – 1961 na starym zakładzie na wydziale montażu na hali H-2a produkowano łuski różnego kalibru do karabinów i dział pod ścisłą kontrolą SB (nie wolno było tam wchodzić żadnym osobom poza zatrudnionymi).

Bilet
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 383
Rejestracja: 29.04.2006, 15:47
Lokalizacja: W pogoni za lepszym Jutrem.........

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Bilet » 04.12.2009, 09:27

Czyli Tradycja w produkcji uzbrojenia jest ogromna.Co do twojego posta viggen to zgadza się wycięcie drzew nic nie pomoże a jest to jedynie kropla w morzu potrzeb.Ale jeśli ktoś się chce tym wszystkim zając to pozostaje wiara że ma solidny plan i pomysł na nasz FUM.
,,sens jakiegoś epizodu nie tkwił w środku jak pestka,lecz otaczał z zewnątrz opowiesc,która rzucała nań światło
-jak blask oświetla opary-
na wzór mglistych aureoli,widzialnych czasem przy widmowym oświetleniu księżyca"...

FRED B
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 02.11.2009, 21:07

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: FRED B » 03.04.2010, 20:48

prawdopodobnie w FUM-ie ruszyły zwolnienia ,docelowo nowy właściciel ma pozbyć się ok.120 pracownikow ,czy nasza Rada Miasta wie coś na ten temat ,czy ich to nie interesuje,nikt na sesjach rady nie podjął tematu bezrobocia w mieście ,czyżby chowanie glowy w piasek!jaka jest pomoc dla rodzin bezrobotnych ? MOPS w Porębie jest chyba tylko do obsady ciepłych posadek.radni ,radni i bezradni..ale dla siebie chyba nie.

Awatar użytkownika
viggen
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 339
Rejestracja: 20.08.2004, 19:57

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: viggen » 03.04.2010, 23:38

no stenogramy z posiedzeń są wręcz komiczne :D kłopotliwe pytania rządzą ;)
Kiedy ludzie są tego samego zdania co ja, mam zawsze wrażenie, że się pomyliłem.
Oscar Wilde

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3415
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Matt » 04.04.2010, 01:49

FRED B pisze:jaka jest pomoc dla rodzin bezrobotnych ?
Chyba żartujesz!? A z jakiej racji? Od tego jest Urząd Pracy :idea:

Nowy właściciel w końcu zwolni tyle osób ile trzeba... to powinni zrobić z 20 lat temu.
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Bilet
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 383
Rejestracja: 29.04.2006, 15:47
Lokalizacja: W pogoni za lepszym Jutrem.........

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Bilet » 04.04.2010, 09:23

Co powinni zrobic 20 lat temu??? bo nie zrozumiałem twojego postu Matt??
,,sens jakiegoś epizodu nie tkwił w środku jak pestka,lecz otaczał z zewnątrz opowiesc,która rzucała nań światło
-jak blask oświetla opary-
na wzór mglistych aureoli,widzialnych czasem przy widmowym oświetleniu księżyca"...

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3415
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Matt » 04.04.2010, 09:30

W momencie gdy przestał przynosić takie zyski jak w latach swojej świetnośći (do lat '80/90) powinien zostać zrestrukturyzowany. Zamiast tego kolejni prezesi popełniali coraz to nowe błędy ostatecznie pogrążając FUM umową z Metalexportem.
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Bilet
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 383
Rejestracja: 29.04.2006, 15:47
Lokalizacja: W pogoni za lepszym Jutrem.........

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Bilet » 04.04.2010, 17:32

Wiesz zawsze najprostsza drogą i najłatwiejszą są zwolnienia.Ale pamiętaj że nie zawsze to jedyne rozwiązanie i najmądrzejsze.
,,sens jakiegoś epizodu nie tkwił w środku jak pestka,lecz otaczał z zewnątrz opowiesc,która rzucała nań światło
-jak blask oświetla opary-
na wzór mglistych aureoli,widzialnych czasem przy widmowym oświetleniu księżyca"...

Awatar użytkownika
Avalon
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 26.10.2006, 17:53
Lokalizacja: Szerokość geograficzna: 50.4888 Długość geograficzna: 19.3482
Kontakt:

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Avalon » 04.04.2010, 21:51

Bilet, a co według Ciebie było by lepsze niż zwolnienia? Pracowałem w FUM-ie 15 lat i wiem jak było. Brak zamówień brak pracy, ale pracowników nie zwalniać. Przodowała w tym pani Przewodnicząca która, gdy nie pasował jej Prezes, to pociągała sznurkami, żeby go zmienić. I nie mów mi, że co ona mogła, bo mogła. Miała takie dojścia w centrali Solidarności, że przekonała kogo trzeba do zmiany.
Na początku była cisza, a wokół niej ciemność
Potem mrok przeszył okrzyk światła i powstał chaos
Gdy wypalił się jego ból, powstał Świat ...
MattRix

Awatar użytkownika
Ted Kaczynski
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 72
Rejestracja: 29.11.2004, 22:58
Lokalizacja: Puszcza

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Ted Kaczynski » 05.04.2010, 01:08

Całe szczęście pani przewodnicząca nie miała takich chodów w Biedronce ;)
"Jak masz srake to składaj papier na cztery" Adam Mickiewicz
"Nie bądź rasistą - zabij wszystkich"

Bilet
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 383
Rejestracja: 29.04.2006, 15:47
Lokalizacja: W pogoni za lepszym Jutrem.........

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Bilet » 05.04.2010, 10:09

Nie znam sytyłacji Fum-u nie pracowałem tam nigdy,nie moja branża:), tylko wyraziłem opinie.I nikomu o nie mówię co ona mogła bo nie wiem.Ale czasami można szukać innych rozwiązań niż zwolnienia......
,,sens jakiegoś epizodu nie tkwił w środku jak pestka,lecz otaczał z zewnątrz opowiesc,która rzucała nań światło
-jak blask oświetla opary-
na wzór mglistych aureoli,widzialnych czasem przy widmowym oświetleniu księżyca"...

Awatar użytkownika
Avalon
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 26.10.2006, 17:53
Lokalizacja: Szerokość geograficzna: 50.4888 Długość geograficzna: 19.3482
Kontakt:

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: Avalon » 05.04.2010, 21:59

Tylko ciekawe jakie? Bo przy braku zamówień, małej wydajności i nadmiaru zatrudnienia to innego wyjścia nie widzę. W latach 90 FUM miał 20 mln. zadłużenia, które zostało po prostu spłacone (jakby tego nie nazwać) przez Skarb Państwa. Po następnych kilku latach ponownie urosło do 20 mln. Wszystko przez brak działań restrukturyzacyjnych, do których zalicza się m.in. zwolnienia. Jaskrawym przykładem tego jest działanie p. Przewodniczącej, gdy doszło do rozmów na temat zwolnień. Jednym z kryteriów było ilość dni na L4 w roku kalendarzowym. Gdy Prezes FUM-u (już teraz nie pamiętam który to był, na pewno następca pana Markowskiego) zaproponował by było to, bodajże 120 dni, pani M.J. zaprotestowała. Dlaczego?? Bo jej mąż miał ponad pół roku chorobowego (na zasadzie 2 tygodnie w pracy, 2 tygodnie L4) i kwalifikował się do zwolnienia, a przecież taki fachowiec (najwyższa stawka w zakładzie) jest bezcenny. Można powiedzieć, że przecież ludzie i tak odchodzili i było ich coraz mniej, ale to nie wszystko. Zwolnienia są konieczne nie tylko wtedy gdy ludzie odchodzą na emerytury i renty, ale także wtedy gdy potrzebna jest terapia wstrząsowa. Zamówień z dnia na dzień nie da się załatwić, zwłaszcza gdy opinia u dotychczasowych odbiorców jest coraz gorsza - coraz gorsza jakość, niedotrzymywanie terminów i nie unowocześnianie ofert. FUM zarabiał tylko na tokarkach ciężkich, do pozostałych (nawet za czasów PRL) dopłacał. Więc czy coś by to zmieniło gdyby było więcej zamówień na małe tokarki? Nie, gdyż koszt wyprodukowania takiej wynosił, np. 220 tys. a sprzedawana była za 200 tys. (cena z sufitu, podana tylko dla przykładu). Jedynym wyjściem było by zwiększenie wydajności, m.in. poprzez zwolnienia. Na początku XXI w. zatrudnienie osób z działów poza produkcyjnych do produkcyjnych wynosiło w przybliżeniu 2/3!! Jedyną radą, według mnie byłaby restrukturyzacja zatrudnienia, której nie zrobiono, przez co FUM musiał upaść. Można się ze mną nie zgadzać, ale jeżeli ktoś ma inne zdanie i widział inne wyjście dla FUM-u to proszę o wypowiedź.
Na początku była cisza, a wokół niej ciemność
Potem mrok przeszył okrzyk światła i powstał chaos
Gdy wypalił się jego ból, powstał Świat ...
MattRix

mlody
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 781
Rejestracja: 07.11.2006, 20:36

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: mlody » 06.04.2010, 23:24

Nie pracowałem w FUMie ale wielu znajomych , którzy musieli się zwolnić albo dość mieli marazmu, ma się dobrze i funkcjonują w branży. W tym zakresie brak programu motywacyjnego w celu zachowania wysoko-wykwalifikowanej kadry inżynierskiej to jeden z grzechów głównych. Kryzys zaczął się o wiele wcześniej tylko nikt nie chciał tego zauważyć. Szczyt jego przypadł na początku lat dziewięćdziesiątych. Wtedy to poważne ciosy zadały banki. Zmiana systemów kredytowych ( wielkogabarytowe obrabiarki to długie terminy realizacji i do 1989 roku korzystne kredyty dla branży a w gospodarce wolnorynkowej ta manna przestała lecieć z nieba). Jak banki zrobiły szlaban to długi rosły. Utrata zaufania dostawców i hamulec następny. Jak pokazałem kiedyś tabelkę wpływów do budżetu gminy to niskie wpływy ( podatek od nieruchomości, podatek od wynagrodzeń) były następstwem marazmu w fabryce no i dzięki temu gmina mogła się wzbogacić później o bogatą infrastrukturę. Majątek trwały ( nieruchomości) fabryki malał a gminy wzrastał( też dobrze) ale PLN( złotych polskich) w kasie gminy brakowało na zaspokajanie chociażby bieżących wydatków . Próby restrukturyzacji długów i pomoc państwa też nie pomogły. Często jako głównego winowajcę- sprawcę wymienia się METALEKSPORT. Po części jest to prawda ale fabryka była ogniwem wielkiego przemysłu i jak kryzys obejmował wszystkie gałęzie przemysłu to i porębskie ogniwo zaczęło się sypać( syndrom kostek domino).Do tej pory mówiąc kolokwialnie w FUMie dla poratowania zdrowia pojawiali się felczerzy(klucz polityczny albo jeszcze inny). Jak przyjdzie lekarz może i zdrowotność się poprawi. Po pierwszych masowych zwolnieniach na początku lat dziewięćdziesiątych wielu uważało ,że wszystkie kłopoty w fabryce skończą się gdy pojawiły się literki sp. z oo. ale to się jakoś nie sprawdziło . Uważano też , że jak opustoszeje biurowiec to reszta zakład podniesie. Jak raz na 5 lat zaglądam do małych firm związanych z tą branżą ze zdziwieniem oglądam znajome twarze z Poręby.Zarabiają na siebie i na właścicieli firm( w FUMie byli nieprzydatni). Recepty na przełamanie nie daję. Nowy właściciel pewnie już ma pomysł. Ja mam nadzieję ,że zdrowy dla Poręby, nie tylko dla niego.Z ogródka związkowego to cały czas walka o dobro fabryki i dlatego uważam słusznie prezesi podpisywali delegacje wyjazdowe na demonstracje ogólnopolskie do Warszawy. Jak prawica u władzy zero wyjazdów. Jak lewica i liberałowie wyjazd raz na pół roku( za wyjątkiem ostatnich 4 lat).
Przyszłość jest prezentem, jaki robi nam przeszłość

F-U-M 1 7 9 8
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 27.11.2010, 17:53

Re: Co słychać w FUM Poręba?

Post autor: F-U-M 1 7 9 8 » 27.11.2010, 18:09

Witam Forumowiczów. Trzeba by odświeżyć temat Fumu. Przedwczoraj przechodząc ulicą zakładową rzuciłem okiem na odlewnie Fum Poręba. Zdziwiłem się gdyż większość metalowych rzeczy np. suwnice wraz z torowiskami przy budynku odlewni zostały zdemontowane i najprawdopodobniej zezłomowane. Czy ktoś może ma jakieś informacje co dzieje się z Porębską odlewnią? Wyburzają, modernizują , stawiają nowa? Wydawało mi się ze odlewnia to trzon zakładu, bez niej produkcja obrabiarek staje się niemożliwa - chyba. Napiszcie coś w tym temacie. Pozdrawiam

ODPOWIEDZ