PISZEMY OPOWIADANIE...

Rozmowy bez konieczności trzymania się tematu
Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 28.02.2006, 11:40

h*j ci w dupe!!! Po czym zlowieszczo sie rozesmial i naszczal na sutanne wielebnego. Balti zaraz chwycil Neptora za szyje i rzecze: kolego tak nie mozna, przeciez to jest osoba reprezentujaca kosciol. Cala ta awanture przerwal Miech, ktory znalazl ogromna grudke zlota, skakal z nia jak pajac i wrzeszczal: Koniec biedy, Koniec biedy!!! Wszyscy oniemieli, wzieli do reki kilofy i zaczeli tluc po scianach. Po kilku godzinach wykopali okolo 5 kg cennego kruszcu i jada na powierzchnie. Bogus gdy zobaczyl skarby, kleknal i rzecze........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 01.03.2006, 10:42

meska pertraktacja. Wieska widzac rozochoczonego Neptora wsiadla w poloneza i zwaiala. Miechu rzecze: Panowie mam znajomego zlotnika pana Andrzeja, on moze nam pomoc w spieniezeniu tego skarbu. Wodi zachwycony pomyslem rzecze: za ta kase moznaby skoczyc nad moze na kilka dni! Nasza ekipa udala sie taxi do zlotnika i bedac juz w jego mieszkaniu Bogus rzecze: dzien dobry przywiezlismy towar! Zlotnik zaraz ich rozgoscil i zaczal wazyc zloto. Po skonczonych pomiarach rzecze.....
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 02.03.2006, 09:31

rumbe w wagonie jadalnym. Neptor oczywiscie wykonal polecenie i juz jada wszyscy w jednym przedziale. Wodi, Mieszek i Baltek smacznie spali, natomiast Neptor i Bogus sluchali z uwaga wywodów Czara. Gdy dotarli na miejsce Wodi wynajal najdrozsze kwatery, wykupil sniadania i obiadokolacje. Neptor strasznie narzekal na standard łazienek i kuchenki gazowej, a Wodi lezal na tarasie, podziwial widoki, oraz od czasu do czasu krzyczal: Ale suczka! mmmmm! chodz do tatusia! zaraz cie ugłaszcze! Miechu z Baltim planowali wieczor. Chcieli wybrac sie......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 04.03.2006, 01:35

broni bialej i wyszla z tego kupa smiechu i nieporozumien. W zwiazku z powyzszym proponuje Szczakora nie zaczepiac! Naszym bohaterom pobyt nad morzem dobrze sluzyl, dni mijaly szybko i beztrosko, dobry klimat sprawial, ze nadmierne spozycie alkoholu nie wylowylalo wiekszych konsekwencji nastepnego dnia. Cala ta sielanke przerwal o 4 rano telefon do Baltazara. Po skonczonym polaczeniu Baltek oznajmil Mieszkowi: kolego kochany, przed nami wielka misja, musimy natychmiast udac sie do Czestochowy, poniewaz.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 08.03.2006, 11:40

takze musi odreagowac. Wszyscy zasiedli w jednym pokoju i zaczeli sadzic driny. Miechu i Baltazar musieli stale poganiac tempo, poniewaz reszta nie dorownywala im do piet. Po pewnym czasie wszyscy mieli juz Faze, a Miechu z Czarnym udali sie do knajpy. Podpili tam ochoczo, oraz podziwiali bramkarzy, ktorzy wygladali jak byki wyzorte. W drodze do domu Miech zakupil flache, ktora potrzaskal o bruk, jednak czarny dokupil nowa. Przed wejsciem do domu Mieszko opedzlowal jeszcze hot doga, po czym zaczeli pic flache. Nagle, niespodziewanie......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 09.03.2006, 11:33

lamentowal i powarzal w kolko: co to bedzie, co to bedzie? Jednak wkoncu wzial sie w garsc, wypili z Baltkiem po piwie i juz proja po flache. W sklepie zakupili jeszcze szampana, oraz pierogi z mieskiem. Po powrocie wzieli sie za wielkie zarcie, oraz spozycie alkoholu. Impreza trwala, dolaczyli do niej rowniez Sin i Solo i biba toczyla sie dalej. Miech zalapal piekna faze, a Czarny chcial wracac. Baltek rzecze.....
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 10.03.2006, 12:35

huknal sie glowa o sciane i strasznie go bolala glowa, myslal ze to wszystko przez alkohol i olal temat, jednak nastepnego ranka bol byl jeszcze silniejszy i natychmiast wyruszyl do szpitala, lekarz go przebadal, zrobil mu przeswietlenie czachy i orzekl o wstrzasie muzgu. Jednak inny lekarz wykryl u niego zapalenie zatok i wg. niego to bylo przyczyna bolu. Miechu lezal w domu niczym kłoda i cierpiał, natomiast Baltek, Wodi i Bogus postanowili go wesprzec. Bogus wpadl na pomysl aby......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 12.03.2006, 15:10

mowiac: nie odzywaj sie bo nie jestes w temacie. Do tego wszystkiego pojawil sie niejaki Pozer, ktory wchodzac w cala akcje, bez skrupolow zul gume orbit, przeklinal strasznie i ganił starszego pana, ktory pilnowal porzadku w miejscowym parku skauta. Gdy Miech zauwazyl, iz jest w Bullerbyn, dostal ataku czkawki wraz z rozwolnieniem zoladka. Wodi czując temat, zaczal wrzeszczec bez opamietania: Sroc Sroc, patrzcie na tego sroca!!! Baltek musial zalagodzic wszystkie zadry i rzekł: Panowie mam dobry pomysl na biznes. Wydaje mi sie, ze gdybysmy otworzyli.....
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 15.03.2006, 11:57

duszaków, w zalewie octowej z dodatkiem kminku. Chlopaki wzieli sie za biznes. Wodi wzial na siebie kredyt z banku, za ktory wykupili tereny w lesie obok drugiego stawu. Bogus strasznie narzekal na stan tych gruntow, jednak Miechu twierdzil, ze kopara ladnie wszystko wygladzi i mozna bedzie ruszac z interesem. Baltek z Pozerem mial zajac sie rozkrecaniem dzialanosci. Pozer poprosil go na strone i rzecze.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 16.03.2006, 10:27

potrzebny jest nam jakis popychacz. Miechu rozlal po strzale do literatek, Pozer rozpisywal z Wieza wazne papiery, a Baltek podziwial gabinet mowiac przy tym: tyle tu historii miasta, dla mnie to sa wazne rzeczy, chcialbym to wszystko przejrzec. Miechu trzymajac szklane w rece wrzeszczy: Co cie do reszty popie*dolilo, chodz tu, siadaj i pijemy zdrowie naszego zlomowiska. Gdy flacha sie skonczyla, Wieza zaczal wykonywac dziwne telefony, a ze byl juz ostro wstawiony gadal straszne brednie. Baltek wyrwal mu sluchawke z reki mowiac........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 17.03.2006, 11:19

metalu, oraz potezny dlugopis, a moze obrzarles sie jakiejs dragi i dlatego jestes taki lichy, proponuje ci z tym skonczyc bo splodzisz krolika. Pozer podniosl glowe i rzecze: ja poprostu nie mam sily. Wieza ripostuje: jestes chory? Pozer:jestem Wieza:bierzesz leki? Pozer:biore Wieza:jakie te leki bierzesz? Pozer: nie wiem jakie, ale duzo! Wieza zaczal sie smiac i rzecze do Miecha: skad ty go wziales, na poczatku byl taki jurny, a teraz pokazal gowniarstwo. Miechu zaczerwienil sie i rzecze: on nam tylko pomaga z ta firma, pozniej wezmiemy go......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 22.03.2006, 18:33

pies jest prawdziwym przyjacielem czlowieka. Nasi bohaterowie ostro inwestowali w zlomowisko, Bogus dodatkowo otworzyl stoisko z hot dogami, ktore wystawial w piatki na ryneczek i nie narzekal na male dochody. Miechu z Baltkiem, mieli czeste sluzbowe wyjazdy do Czestochowy, gdzie ostro negocjowali z kontrachentami. Baltek, zawsze przed tak waznym wyjazdem powtarzal......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 23.03.2006, 20:04

proby technologiczne wozka widlowego i jego odpornosc na rdze i wilgoc. Tak wiec wozek pojawil sie na terenie zlomowiska, a Miech dla estetycznego wygladu zasadzil na jego widlach fasole, ktora pieknie rosla. Wystepy wodiego sprawily, ze Miech zaczal sprzedawac na nie bilety. Baltek widzac co sie dzieje zwolal zebranie zarzadu i rzecze: Co jest do ciezkiej cholery? Mielismy otworzyc zlomowisko a nie filharmonie. Kiedy beda jakies dochody za obrot blacha? Bogus podrapal sie po brodzie i rzecze........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 25.03.2006, 15:37

Temat jest do zalatwienia, moge wam rozkrecic ten interes, ale potrzebuje do tego ludzi. Wsorzynka urzadzila narade, oraz przeglad dotychczasowej dzialalnosci i poczynionych prac, po czym straszie zganil naszych bohaterow, za brak profesjonalizmu. Strasznie przy tym chrumkal i przeklinal. Pewnego dnia z przyszedl o 5 rano na plac i lazil po nim pol dnia, kroczac krokiem, jakby mial pelono w gaciach. Miech nie wytrzymal tej presji, podszedl do niego i pyta, po co tak maszeruje tyle godzin. Wsorzynka ripostuje: a co ty sobie mysli??!!! Ja tutaj.....
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 30.03.2006, 12:37

nie intersuj sie łobuzie, nic ci do tego, nie masz prawa pytac mnie o takie rzeczy! Kim ty tu jestes? Wsorzynka ripostuje: ja tu zarzadzam tym terenem i pilnuje tu porzadku, jak bedziesz koguciku podskakiwal to zaraz wywale cie stad na zbity pysk! Kondor struchlal i sprzedal swo miedz za polowe ceny. Wodi gdy dowiedzial sie o calej sprawie, rzecze do Miecha Baltka i Bogusia: jedzcie ze mna do mojej ciotki do Torunia bo mam tam sprawe do zalatwienia, a Wsorza zostawimy tu samego, on przypilnuje interesu. Balti rzecze.....
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

ODPOWIEDZ