PISZEMY OPOWIADANIE...

Rozmowy bez konieczności trzymania się tematu
Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 11.01.2006, 10:56

Miechu, ktoremu dzielnie pomagaly niewiasty. Nawet Szpaku podspiewywal cos pod nosem. Nastepna piosenke odgadnela druzyna Bogusia, byl to utwor "Z wielkiej niesmialosci" Boguslawa Meca. Kolejnej piosenki nie odgadnela druzyna Czarnego, panowie zastanawiali sie 15 minut i nic, czarna dziura w glowie. Okazalo sie, ze byly to "kolorowe jarmarki" Maryli Rodowicz. Wodi slyszac to popadl w straszne nerwy i wrzeszczy: ja pierdole taki konkurs gdzie mi puszczaja Rodowiczke, zaraz strace cierpliwosc i .......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 13.01.2006, 12:05

Hola nie badz taki do przodu kolego!!! Po czym razem z Czarnym obezwladnili Wodiego i Miechu zaczal go niemilosiernie okladac pasiorem. Rudi natychmiast interweniowal i przyznal 2 punkty karne druzynie Wodiego, gdy to nie pomoglo oglosil zwyciestwo Bogusia. Tymczasem Miechu tłukł Wodiego a Wodi smial sie z Miecha ze nawet nie ma sily mocno pieprznac pasiorem. Balti postanowil interweniowac w tej sprawie, nalal po szklance whisky i rzecze do chlopakow.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 14.01.2006, 10:11

podkarmic tutejsze golebie, bo az mnie w gardle sciska, gdy widze to biedne ptactwo. Zima sroga a one takie samotne i zaniedbane. Miechu slyszac te slowa tak sie zaczal chichrac, ze az spadl z krzeselka. Wodi zaczal cos wyzywac pod nosem o animalsach i zoofilach. Gdy wszyscy sie uspokoili, Balti postanowil narzucic ostre tempo spozycia alkoholu. Lal kazdemu po pol szklanki, co doprowadzilo do tego, ze jedna z dam puscila pawia, a Rudi.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 16.01.2006, 18:37

doprowadzic sie do ładu. Teraz sie swietnie bawi i mowila mi nawet ze ja swedzi i ma wielka ochote na sex. Nagle do pokoju wchodzi Wiezowiec z Blachorem. Obaj rozmawiali, Blachor mowil: Jasiu, ty sobie nie wyobrazasz jak wspaniale nagrywa ta mloda Kaczmarkowa! Za nimi wszedl Czaro z litrem, Balachor widzac go rzecze: widze, ze ciagle interesujesz sie sportem! Acha jak tam teraz czujesz sie w kuli, bo nie mam zawodnika na zawody! Wiezowiec z Blachorem podeszli do Wodiego i Wieza rzecze: słuchej no kolego, chcialbym abys.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 17.01.2006, 15:40

wynikow olimpijskich, jednak to byl straszny len i popadl w zle towarzystwo. Zaczely sie glupoty, wagary i talent zanikł. Mial byc porebską pociecha, ale niestety nie udaly sie zamiary. Wieza sluchajac tego przypomnial takze o dziewczynie, ktora miala byc dramatem maturalny, ale naszczescie wszystko dobrze sie skonczylo. Wieza i Blachor rozmawiali jeszcze wiele godzin, natomiast nasi bohaterowie podzielili sie na dwie grupy. Wodi, Bogus i Szpaku mieli spiewac dla Wiezowca, a Baltek, Mieszko i Rudi postanowili udac sie do Czestochowy na weekend. Balti rzecze: ja to musze tam wypic........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 18.01.2006, 13:40

oczy wylazly mu z orbit. Zakrztusil sie, chrumknął dwa razy, po czym rzecze do Neptora: Co ty tu u licha robisz, nie pomylilo ci sie ty lysa pało? Neptor tulac sie do Mieszka rzecze: jestem nieszczesliwy, musze zmienic gacie i wracac na wyspy! Miech podrapal sie po glowie, po czym mowi: zabieram cie do Czestochowy, tam mieszka teraz Solo, a on ma dobre serduszko to napewno odstapi ci pare portek. Neptor pocalowal Miecha w policzek po czym rzecze.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 19.01.2006, 16:09

przypieprze tak, ze krwia sie zalejesz dziwo! Po czym chwycil za swoj neseser i wyskoczyl na stacji Korwinow. Za nim wyskoczyli takze Baltek, Miech i Neptor. Mroz straszny a nasi bohaterowie zostali na lodzie, przez szczeniacki wybryk Rudiego. Miechu zaczal strasznie przeklinac i krzyczal: Co my teraz zrobimy, zimno jak w dupie!!! Balti rzecze: panowie spokojnie, tam chyba jest jakas karczma, chodzmy na ciepla herbatke. Byla to knajpa o nazwie "Ryk Buchaja". Pierwszy wszedl Baltek i rzecze do reszty........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 20.01.2006, 09:19

A pewno, ze was zawioze, tylo kaj musze nakarmic mojego konika bo mu sie ostatnio cosik schudlo, ano zima mrozno to i zwierzeta maja ciezko. Cala ta wyprawa bedzie was kosztowac 200 zl. Rudi ze szczescia podskoczyl; pod sam sufit i rzecze do barmana: Lej po sto gram dla tego pana i mych towarzyszy! Wszyscy zgodnie przechylili kielony, po czym wyszli do furmanki, ale Puczymorda strasznie sie ochlal ta gorzala. Jeszcze nie wsiadl na fure, a juz zaczal niemilosiernie okladac biednego konika batem. Miechu widzac to rzecze......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 23.01.2006, 08:53

dzien dobry panstwu, to tylko rutynowa kontrola, prosze sie nie denerwowac. Policjant zaczal sprawdzac stan techniczny fury bardzo drobiazgowo, co wywolalo u Puczymordy fale agresji i rzucil sie na niego z piesciami. Ostro dolozyl Jedruli, ale niestety za chwile podjehaly dwa super radiowozy i skuly w kajdany Puchymorde, Miecha, Baltka i Rudiego. Zarzucono im czynna napasc na policjanta i zamknieto w areszcie w Poraju. Nasi bohaterowie cele dzielili z.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 23.01.2006, 20:12

zalatw mi zwolnienie z aresztu w Poraju, jestem tu osadzony z kumplami, za rzecz ktorej nie popelnilem. Edek zaczal pociagac za odpowiednie sznurki, jednak nie udalo mu sie zalatwic zwolnienia dla więzionych i dzwoni do Rudiego: Rudi musicie odsiedziec tydzien w areszcie ja nic na to nie poradze! Rudi slyszac to popadl w szalenstwo, rzucil sie na Puczymorde i zaczal go butowac. Koczara, z ktorym byli w jednej celi nawalil w galoty i strasznie smierdzialo. Balti zaczal krzyczec na klawisza: Halo, kolego, prosze o........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 24.01.2006, 18:01

bladzenia po lesie, Baltazar strasznie kaszlal, a Pyczymorda mial twarz porysowana od ciernii i charpęci. Nagle znalezli sie na lesnej drodze, Miech stwierdzil, ze sa nidaleko punktu obserwacyjnego zwierzyny łownej w okolicach miasta Masłońskie Natalin. Rudi zauwazyl, ze w ich strone pruje srebrny ford focus, wiec zaczal ochoczo machac rekami, podskakiwal jak kulka kauczukowa i wolal: Jestesmy uratowani, tam sa jacys ludzie! Kierowca samochodu zachamowal gwaltownie, po czym otworzyly sie drzwi i wygramolili sie Wodecki z Mecem, gdyz wracali z koncertu na skroty. Wodi widzac swych towarzyszy ze lzami w oczach rzecze........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 25.01.2006, 09:37

zawsze mamy ze soba male conieco, glownie jest tam alkohol, napoje chlodzace, oraz zagrycha, przyzekam, ze nie ma tam zadnej dragi! Policjant wzial jeszcze po autografie od podroznych i puscil ich dalej. Nagle spod koca wylonil sie Rudi, ktoremu juz brakowalo powietrza i rzecze: My tu sobie wygodznie siedzimy, a ciekawe jak sie czuje Puczymorda w bagazniku? Chlopaki zatrzymali sie na parkingu na siku i ustalic na spokojnie gdzie jada. Puczymorda byl zachwycony bagaznikiem i gdy sie odlal zaraz tam powrocil. Bogus stwierdzil, ze nalezy przeczekac nagonke i moznaby sie schronic w miescie Łodzi, gdyz ma tam kumpla, ktory ma stadnine i nazywa sie.......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 26.01.2006, 16:15

zaczal gonic Puczymorde, ktory spieprzyl mu na drzewo i wstukuje numer, po czym rzecze do sluchawki: Halo Sin Halo Sin, kim ty jestes? Pamietaj Miech to cwel. Po czym zaczal sie zlowieszco smiac. Wodi nie wytrzymal, ze Puczymorda zniewaza Mieszka, wyjal z bagaznika siekere i zaczyna rabac w pien. Rudi natomiast chodzil wokolo drzewa i krzyczal: w tym lesie dozyjesz swych ostatnich chwil, zakopiemy cie tu zywcem łobuzie!!! Miech z Baltim i Bogusiem postanowili w tym czasie........
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 27.01.2006, 18:15

zaraz parkuje na poboczu opodal krzaczka. Miechu caly poczerwienial i rzecze: Panowie najmocniej was przepraszam, ale juz w areszcie mnie przyciskalo, a tyle emocij naraz sprawilo, ze nie wytrzymalem presji. Rudi chwycil Miecha za reke i mowi: tam jest jakies male jeziorko zaraz cie podmyje. Po czym wzial Miecha na rece, polozyl go na swych kolanach i czynil swa powinnosc. Miech caly sie wykapal w sadzawce, po czym zalozyl spodenki, ktore Baltek znalazl w bagazniku i pruja dalej. Miech rzecze: W Lodzi najpierw kierujemy sie do sklepu po odziez bo nie bede latal w samych gatkach. Wodi ripostuje: Ale pamietaj, ze.....
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

Awatar użytkownika
Cymbalista
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 844
Rejestracja: 16.11.2004, 22:04

Post autor: Cymbalista » 04.02.2006, 10:55

poklepujac Baltka po plerach, glupkowato podskakujac i mowiac: po co mi basen, po co mi basen? Jednak Wodi wyjasnil, ze jest to miejsce magiczne, poniewaz, jako jedyny w Polsce posiada bar i mozna smialo przyciachac kraulem i zamowic sete. Rudi w momencie orzekl: ze ma chec na bicze wodne i stadnina moze poczekac. Gdy juz zajechali pod obiekt, Wodi zamowil w fastfoodzie piec hot dogow oraz......
Było cymbalistów wielu.....................
"Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać"

ODPOWIEDZ