Ludzie listy piszą...

Kawały, dowcipy i inne rzeczy, które was śmieszą oraz umilają wolny czas
Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Ludzie listy piszą...

Post autor: Matt » 01.06.2004, 01:08

Oto list pewnej dziewczyny do Bravo Girl (takie czasopismo):

Przeczytajcie sobie list zrozpaczonej Klaudii do redakcji Bravo Girl

Kochana Girl!

Jesteście super gazetą. Co dwa tygodnie biegam nerwowo koło kiosku Ruchu, z
niecierpliwością wyczekując nowego numeru. Każde następne wydanie dostarcza
mi wielu emocjonalnych przeżyć i duchowych uniesień. Zaspokajacie wszystkie
oczekiwania które stawiają przed Wami miliony nastolatek nie tylko w Polsce, ale
i na całym świecie.
Dzięki Waszym poradom udało mi się poznać mnóstwo interesujących chłopców,
a wśród nich mojego księcia - Arka. Jesteśmy ze sobą już bardzo długo, bo aż od
zeszłej dyskoteki. Koledzy nazywają go "Arek - dresarek". Na widok jego
czteropaskowych dresów nogi mam jak z waty, moje serce mocniej bije i sucho
mi w gardle. Tamtego wieczoru w disco "Słonko" zwrócił moją uwagę swoim
błyszczącym rowerowym łańcuchem wokół pasa.
Mój ukochany jest posiadaczem rewelacyjnej fryzury: jeżyk z przodu i długi
warkocz z tyłu sprawiają, że staje się jeszcze przystojniejszy (choć i tak jest
bardzo przystojny, dzięki swoim wąsom). Na dodatek Arek to nie tylko piękne
ciało, wybitny umysł, ale także dusza artysty. Razem z kolegami z mleczarni
założył zespół o nazwie "Party Guys". Ich największy przebój to "Wiejskie
drogi". Obok zamieszczam fragment dzieła:

"Wiejskie drogi"

1. Gdy przemierzam wiejskie drogi
Widzę obok siana stogi,
Krowy dumnie prężą rogi,
Ja w kalosze wkładam nogi.

2. Choć na wiejskich drogach błoto,
Ja nie martwię się już o to,
Na mej szyi błyszczy złoto,
Lubię chodzić tak piechotą.

3. Chociaż czasem bywa Ľle
(Każdy o tym dobrze wie),
Moje życie toczy się,
A ja nadal kocham Cię.

Ref. Wiejskie drogi hej,
Wiejskie drogi hej,
Wiejskie drogi hej hej hej.

Dzięki zamieszczanym w Waszej gazecie horoskopom mam pewność, że Arek i ja
będziemy się kochać już zawsze (a przynajmniej do następnej dyskoteki). Gdy
spoglądam w jego głębokie błękitno-czarne oczy, to widzę w nich głębię; za nią
jest pustka, tunel, modrzew, a na modrzewie siedzi Leonardo diCaprio przebrany
za Misia Uszatka. To jest naprawdę słodkie, jak shake w McDonaldzie.
Bardzo lubię kiedy Arek rozpina swoją koszulę polo w stylu hawajskim i
rozpuszcza włosy na klacie. Wtedy zawsze gorąco się całujemy a włosy z jego
nosa wchodzą mi między zęby. Na szczęście dzięki "Poradom miłosnym" udaje
nam się przezwyciężać wszystkie problemy. Jesteśmy na dobrej drodze (wiejskiej
drodze) aby jego Titanic trafił na moją górę lodową.
Wracając do sedna sprawy, czyli moich wrażeń związanych z Waszą gazetą, to
stukrotne dzięki za plakat 4 x 11m z Nickiem z Backstreet Boys, który wisi u
mnie na suficie. W nocy, gdy śpię, mocno wpatruję się w jego blond-oczy i widzę
w nich to samo co w oczach Arka, tylko nie ma tunelu. Zawsze wtedy płaczę i łzy
skapują potokami na klatkę Nicka. Właśnie wtedy wracam do domu aby marzyć o
wspólnej kąpieli z Nickiem. Właśnie wtedy mogłabym szorować mu pumeksem
pięty, a on powoli zsuwałby swoje kalosze.
Cieszę się również, że zamieszczacie porady intymne, od których zawsze
zaczynam lekturę "Girl!". Na zeszłej dyskotece moja przyjaciółka Samanta
powiedziała mi, że jestem impotentem. Czym to grozi i dlaczego moje dłonie są
czerwone? Aha, chciałabym jeszcze wiedzieć czy można się całować w pralni
chemicznej? Czekam na szybką odpowiedĽ.
Najmilszą chwilą lektury Waszego najwspanialszego magazynu na świecie jest
oczywiście foto-opowieść. Czytając, wyobrażam sobie że jestem bohaterką tych
historii. Nie mogę potem spokojnie zasnąć, przewracam się z boku na bok i budzę
Nicka. Właśnie wtedy Nick robi się bardzo zły, pije piwo, wącha tabakę i bije nie
po twarzy. Jak już przestaje mnie bić, odgrzewam mu zeszłoroczny bigos a on je i
klnie ("Ty stara, nudna pierdziocho", "Ty flądro". Nie wiem co mam wtedy
zrobić? Nie chcę go przecież stracić, ale tak dalej być nie może. Drugim, równie
romantycznym elementem Waszego czasopisma są zwierzenie z cyklu "My love
story". Bardzo wzruszyła mnie opowieść o chłopaku który przerzucał gnój
własnymi rękami oraz o kobiecie która własnoręcznie tuczyła świniaka i dawała
mleko. Historia ich romansu oraz gorące sceny miłosne w oborze były tak
wzruszające, że znów zapłakałam, i obudziłam Nicka. Właśnie wtedy pomimo
wszystko widziałam jednak tunel w jego oczach.
Jedyne zastrzeżenie jakie mam to zbyt trudne hasła w krzyżówce. Największą
trudność sprawiło mi hasło "Rudy chytrus" - na trzy litery, pierwsza "L", ostatnia
"S". Właśnie wtedy się załamałam - nie jestem przecież chodzącą encyklopedią.
Na przyszłość proszę o łatwiejsze hasła.
Pomimo tych znikomych wad pozostanę Waszą gorliwą czytelniczką już na
zawsze, a przynajmniej do następnej dyskoteki.

Zrozpaczona Klaudia (prawie 9)

Awatar użytkownika
ZiGi
Mistrzu
Mistrzu
Posty: 1140
Rejestracja: 16.06.2004, 20:28
Kontakt:

spox

Post autor: ZiGi » 25.07.2004, 19:33

OSTRO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :shock:
Obrazek

Timmy
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 162
Rejestracja: 16.06.2004, 20:52
Lokalizacja: Poręba

Post autor: Timmy » 26.07.2004, 00:59

Witam wszystkich po długiej nieobecności, widzę Matt, że ciekawy temat założyłeś, no to ja też coś od siebie dorzucę. Sprawdżcie to, trochę obrzydliwe, ale idzie z tego nieźle polać, no to czytać

Drogie Bravo,

Mam na imię Monika i mam 19 lat. Moja sytuacja jest bardzo krepująca i nie wiem co teraz mam zrobić Jestem już dorosłą dziewczyną i mam wspaniałego chłopaka o imieniu Marcin, którego kocham ponad życie i myślę, ze on moje uczucie odwzajemnia. Jesteśmy już razem 6 miesięcy i postanowiliśmy dokonać Aktu Miłosnego, aby umocnić nasz związek. Niefart polega na tym, że ja jestem dziewicą, a on już doświadczonym mężczyzną. Bardzo obawiałam się że nie spełnię jego oczekiwań , po prostu zawiodę! Na dodatek wszystkie moje koleżanki potraciły już dziewictwo i żeby mieć o czym rozmawiać z nimi, powiedziałam że ja również nie jestem jak to się mówi potocznie "cnotką". O tym fakcie dowiedział się Marcin od mojej koleżanki, Moniki, która jest jego dobrą znajomą. Gdy Marcin zapytał czy to prawda, nie zaprzeczyłam. Ustaliliśmy nasz Pierwszy Raz na najbliższy weekend, ponieważ Marcina rodzice jadą na wesele.
Bardzo się obawiałam bólu, oraz tego że Marcin posądzi mnie o kłamstwo, więc postanowiłam jakoś sobie poradzić Nie chciałam przespać się z "pierwszym lepszym" gdyż kocham Marcina i chcę aby to on był moim Pierwszym Mężczyzną!! Akurat zdarzyło się tak że byłam sama w domu i postanowiłam uporać się z moja błona dziewiczą. Nie chciałam robić tego palcami ani jakimś twardym przedmiotem a na wibrator niestety nie było by mnie stać. Poszłam więc do lodówki i zobaczyłam nadającą się do mojego czynu kaszankę. Odpowiadała mi rozmiarem i grubością, była trochę za zimna i za twarda więc postanowiłam ja podgotować. Kiedy nareszcie ostygła, nasmarowałam ja wazeliną, i zaczęłam wkładać ją do pochwy. Poddałam się chyba za bardzo chwili i za bardzo ją ścisnęłam. Wtedy stało się najgorsze co mogło się stać!! KASZANKA SIĘ ZŁAMAŁA!!!!!!!!!! Rozpaczliwie próbowałam ją wyjąć palcami ale chyba trochę za bardzo ją rozgotowałam i niektóre kawałki kaszanki zostały mi w pochwie i nie mogę ich wyjąć! Wstydzę się iść do ginekologa a za kilka dni wyczekiwany przez naszą dwójkę upojny weekend!! Nie wiem co mam zrobić i do kogo się zwrócić. Co teraz pomyśli o mnie Marcin!! BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!!

Zrozpaczona

Odpowiedź Redakcji:
Na wstępie pragniemy podziękować Ci za podzielenie się z nami swoim problemem. W twojej nader ciekawej sytuacji proponujemy Ci dwa rozwiązania:
1. Ekstrawaganckie w stylu new art.
2. Siłowe
Pierwsze wydaje nam się ciekawe lecz może nie przynieść spodziewanych efektów. Musisz pokroić cebulę w kostkę ,a następnie podsmażyć ją na złocisty kolor na patelni (koniecznie na oleju z pierwszego tłoczenia). Następnie musisz dopchać ją do pochwy i zrobić 3-4 przysiadów tak aby zmieszała się z kaszanką. Potem zaproś swojego ukochanego na romantyczne spotkanie inicjujące. Przed pierwszym stosunkiem zaproponujesz mu więc kaszankę po staropolsku w wersji francuskiej. W ten sposób osiągniesz dwa cele: udowodnisz mu że bardzo go kochasz i jednocześnie pokażesz że świetnie gotujesz. Przypominamy Ci powiedzenie "PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA".
Rozwiązanie drugie jest jednak o wiele bardziej skuteczne.
Przygotuj patelnię na której miałaś zarumienić cebulkę. Następnie weź ją w prawą rękę (jeśli jesteś leworęczna to w lewą) i pierdolnij się nią z całej siły w głowę - bo tobie to już chyba nic nie pomoże!

Z poważaniem
Redakcja

Ciekawe Prawda :)



A tutaj znajdziecie więcej takich pierdół


No i POzdro 4 ALL!!!

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Matt » 03.08.2004, 00:43

KUR..A :D :D :D Popłakałem się ze śmiechu :lol: :lol: :lol: :lol:
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Matt » 03.08.2004, 11:35

Następna dawka śmiechu: :D

Podobno autentyk z "Bravo girl"

"Mam chłopaka starszego o dwa lata. Kiedyś przyszedł do mnie i po krótkiej rozmowie chciał się kochać. Ja też. Zapytał się czy mam kapturek bo to najpewniejsze. Popatrzyłam na niego zdziwiona, ale pomyślałam, że może lubi jakieś udziwnienia. Więc poszłam do szafy i odpięłam kaptur od mojej kurtki puchowej i założyłam, a on wstał i poszedł do domu. Dlaczego?
Próbowałam z nim rozmawiać, ale on nie chce. Tak bardzo go kocham."

--------------------------------------------------------------------------------

Kochane Bravo Girl!


Piszę do Was, bo mam parę problemów którymi chciałabym się z Wami podzielić. Od jakiegoś miesiąca moim idolem jest Harry Potter. Tak jak on, chciałabym zostać czarodziejką (a nie żadnym mugolem!) i wyjechać pociągiem PKP z peronu 1 i 3/4 w Zabrzu w kierunku na Ostródę (o ile go nie odwołają). Mam nadzieję że w spełnieniu tego marzenia pomogą mi moje Pokemony. Zawsze kiedy wchodzę do toalety, rzucam zaklęcie "Pikachu - megaatak ultraelektryczny!". Właśnie wtedy laserowy Wałęsa wychodzi z bidetu i przeżywa orgazm; żeby go odstraszyć, strzelam z zawora a matka krzyczy z oddali "Allach Akbar!".

Właśnie wtedy z opresji ratuje mnie Drużyna Pierścienia, która zazwyczaj pije jabole pod sklepem 24h "Wesołe krzesełko" a Frodo (prywatnie właściciel schroniska młodzieżowego na ulicy Legionów 27 w Łodzi) wraca do domu rowerem Błażeja, który leży w rowie plując zębami.

Ostatnio chłopcy z naszej gminy urządzili sobie mini Salt Lake City - kupili tanie browary i mieli niezłe loty. Najlepiej wypadł Andrzej (sobowtór Zenka ze "Złotopolskich"), który nie dokończył nawet pierwszego browara. Niestety, w jego krwi stwierdzono zbyt duży poziom "Flipsów" kokosowych.

Zawiedziona tym faktem, urządziłam sobie w kotłowni solarium z prawdziwego zdarzenia. W montażu pomagał mi nasz wójt Stefan, zapalony majsterkowicz (przyczajony mason, ukryty Żyd). Siedzę tam już trzeci dzień, a skóra schodzi mi jak "Arizona" z półki w sklepie. Jak poczuję się lepiej, to wezwę łódzkie pogotowie; chłopaki są dziś bardzo wyluzowani po "Pavulonie".

Ostatnio oglądałam kolejny odcinek "Ally McBeal". Stwierdziłam wtedy że Ally to paskudnie tłusta lebera! Czy winą należy obarczać nowoczesne środki antykoncepcyjne? Przecież kalendarzyka się nie połyka!

Jak już wspomniałam, raz po raz parskam zaworem; a jeśli miłość, to tylko w rytmie hip-hop, i nigdy stop, yo!

Ostatnio zauważyłam, że od kiedy uprawiam z moim chłopakiem autopetting (macamy Lanosy), mam bardzo dziwną miesiączkę - na majtkach znajduję ślady Coca-Coli, jogurtu czekoladowego, zakalca z mintaja oraz bilety na ostatni koncert Stachurskiego. Ulgę przynosi mi program "Apetyt na miłość". Ach, chciałabym być taka ładna jak Joanna Brodzik; być może wtedy Nick z Backstreet Boys wreszcie zwróciłby na mnie uwagę i zrozumiał jak bardzo go kocham. Oczywiście wtedy będę musiała rzucić mojego aktualnego chłopaka; na szczęście jest to tylko wirtualna miłość - ja czatuję z nim w ciemnej bramie, on wysyła mi SMS-y, walentynki, zdechłe kozy i próbki włosów z nosa. Ostatnio przysłał mi kosmodrom Bajkonur - był ciut duży, ale na moim polu zmieści się wszystko.

Aha. Przepraszam że odeszłam od tematu. Co za pomyłka! Nie chodziło mi o Ally McBeal, ale rzecz jasna o Mohameta Alego ze "Świata według Kiepskich".

Jestem przerażona! Moja przyjaciółka, Samanta, poznała Osamę Bin Ladena na Wawelu. Osama właśnie robił sobie zdjęcia ze smokiem i zajadał watę cukrową. Bardzo smakowały mu też ruskie pierogi i bigos z 3 jaj na smalcu. Podczas jego pobytu w Klewkach porwał ją do Afganistanu, uciekając hulajnogą w bliżej nieznanym kierunku! Ostatnio oprócz wąglika Samanta przysłała mi też walentynkowy wiersz miłosny od samego Osamego:



Gdy spoglądam w chmury
Bobry sypią się z góry
Wprost do mojej dziury
Gdzie wszyscy puszczają siury.

Chyba was nie zdradzę
Jeśli się wysadzę;
Nikomu nic nie wsadzę
Nawet trybunałowi w Hadze.

Popełniłem błąd!
Ściga mnie James Bond,
Roztaczając swąd
Jak stary wielbłąd.

O świecie dużo wiem:
Czytam "CKM",
Jem dżem
I "Nivea" krem.

Krem "Niveja"
Dobry dla geja;
Polska koleja?
Kurwa! Ojeja.

Czas zakończyć walentynkę,
Walnąć sobie w dupę tynkiem.


Uwielbiam Osamę. Jest taki romantyczny! Mój poprzedni chłopak nie był dla mnie taki miły. Raz po raz katował mnie strasznie kiełbasą studencką za 2,50. Mimo tego, do tej pory mam jeszcze jego Pokemony mentalne.

Ciekawe co na moim miejscu zrobiłaby Bridget Jones?

...a co mnie to obchodzi?


Lopezka [11]
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 07.08.2004, 14:08

bez komentarza.... :lol: :D :D :D :D :D :D

Awatar użytkownika
gys0n
Moderator
Moderator
Posty: 858
Rejestracja: 22.09.2004, 21:43
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: gys0n » 03.10.2004, 21:14

Napisze wam tylko ze coraz ciekawsze rzeczy piszecie na tym forum..........

Acemean
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 217
Rejestracja: 17.01.2005, 01:25
Lokalizacja: Polska

Post autor: Acemean » 30.10.2004, 14:40

Tego typu artykuły są dobre na porawienie humoru,albo w miejscu gdzie panuje drętwa sytuacja,lub tez nikt nic nie mówi :!: :!: :!: Ale forum jest miejscem gdzie można o tym pogadać noi jest zajebiscie :twisted: :twisted: Oby tak dalej :!: :!:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 11.01.2005, 00:22

Nie są to wprawdzie listy do BraVo ale ...
z resztą poczytajcie...moze sami pomożecie bohaterom tych niesamowitych incydentów...
http://incydenty.webpark.pl
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 09.10.2005, 13:57

list do jednego z czasopism poradnikowych

"Pilne pytanie. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję.
Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.

Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie pieszo, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć, która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim.

Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak.

Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulicę, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy podobne do rdzy.

Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?"
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
ZiGi
Mistrzu
Mistrzu
Posty: 1140
Rejestracja: 16.06.2004, 20:28
Kontakt:

Post autor: ZiGi » 09.10.2005, 18:36

łoo czytałem to kiedyś! Jak doczytalem do konca to tak wybuchles smiechem ze do tej pory sie smieje! Naprawde warto przeczytac :lol:
Obrazek

ODPOWIEDZ