Kawały, dowcipy i inne teksty

Kawały, dowcipy i inne rzeczy, które was śmieszą oraz umilają wolny czas
Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Matt » 12.05.2006, 16:52

Nocą otwierają się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mąż. Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada (to dobre słowo) do kuchni i zrzuca ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garściami zupę, myje nią twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całą jego zawartość na głowę.
- Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza? - mówi cicho stojąca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona.
- Kto pijany kur*a? - drze sie mąż - Jak kur*a pijany?!
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Awatar użytkownika
ZiGi
Mistrzu
Mistrzu
Posty: 1140
Rejestracja: 16.06.2004, 20:28
Kontakt:

Post autor: ZiGi » 20.05.2006, 19:28

Kiedyś, nie tak dawno temu żył sobie pewien młody gość, który lubił jeść kapustę z grochem. Oczywiście wiadomo jaka reakcja następowała w jego organizmie, krótko po spożyciu owej skądinąd wyszukanej potrawy. Pewnego dnia spotkał dziewczynę i się w niej zakochał, ze wzajemnością. Kiedy zdecydowali się pobrać, młody człowiek uzmysłowił sobie że nie może już więcej jeść grochu z kapustą, i będzie to jego poświęcenie za znalezienie szczęścia osobistego. Po krótkim czasię ożenił się. Trzy miesiące minęły i młody człowiek powracając do domu z pracy, przechodził koło restauracji. Nie mógł nie zauważyć pociągającego i miłego dla nosa zapachu grochu z kapustą, aż zakręciło mu się w głowie, nie namyślając się długo wszedł do knajpki i zamówił jeden za drugim aż trzy talerze swojego przysmaku, wiedząc, że ma do domu jeszcze kawałek drogi, więc efekt tej potrawy powinien zostawić na świeżym powietrzu. Oczywiście po drodze sobie wesoło popierdywał, przybywając pod swoje drzwi całkiem bezpiecznie, że nic z gazów już nie zostało w żołądku.
Żona przywitała go od progu i wyglądała na podekscytowaną:
- Kochanie mam dla ciebie niespodziankę, którą dostaniesz przy obiedzie!
Po czym zakręciła mu chusteczkę na głowie, i niewidzącego nic pociągnęła do stołu. Musiał jej obiecać, że absolutnie nie będzie podglądał, aż ona nie zdejmie mu chusteczki z oczu. Gdy żona już miała odsłonić mu oczy, w tym samym momencie zadzwonił telefon. Mąż się ucieszył, bo nagle poczuł że znowu ma ochotę na wypuszczenie następnego, żona jeszcze raz kazała mu obiecać, że nie będzie podglądał i poszła odebrać telefon, on wykorzystał ten moment podniósł jedną nogę i z ulgą wydał odstrzał. Nie tylko, że był on głośny, ale również i śmierdział jak tuzin zgnitych jajek. Facet miał problemy przez moment ze znalezieniem tchu, więc pomacał za serwetką i rozdmuchał powietrze wokół siebie, po tym jednym poczuł się znacznie lepiej, ale następny już czekał, nie zastanawiając się długo, mąż podniósł drugą nogę i sruuuuu, następny wyleciał mu z hukiem. Tym razem był on jeszcze bardziej śmierdzący, więc musiał się odwachlowywać rękami przez dobrą chwilę zanim smród opuścił go. I znowu poczuł, że mu się zbiera, tym razem pierdnął tak głośno, że było słychać pobrzękiwanie szklanek, a kwiatki na stole mocno przywiędły. Cały czas przysłuchiwał się czy żona już kończy rozmowę i dotrzymując przyrzeczenia nie podglądał co żona przygotowała mu na obiad. Przez następne 10-ęć minut mąż podpierdywał sobie, a że smród był za każdym razem okropny, więc musiał się odganiać od niego serwetką. Kiedy usłyszał że żona odkłada słuchawkę szybko położył serwetkę na kolanach, uśmiechając się z zadowolenia i udając niewinnego. Żona przepraszając, że tak długo musiał czekać i upewniając się, że nie podglądał, zdjęła mu chusteczkę z oczu i wykrzykneła radośnie:
NIESPODZIANKA!!!
Ku jego kompletnemu zdziwieniu, zobaczył stół zastawiony a przy nim tuzin gości siedzących i czekających na rozpoczęcie imprezy imieninowej.


Hehehehehehe :D:D
Obrazek

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 24.05.2006, 13:44

Troszke humorku...uwaga dla osób +18
















Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...
-----------------------------------------------------------------

Kochanie, znalazłam pod łóżkiem naszego syna takie pisemko sado-maso, wiesz: związani ludzie, maski, pejcze..- mówi żona do męża
- No i co zrobimy? - Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym pomysłem...
---------------------------------------------------------------------
Żona otwiera drzwi, a tam
mąż stoi z owcą pod pachą i mówi:
- To jest ta świnia którą posuwam!
Na to żona:
- Ty idioto! To nie świnia tylko owca!
- Zamknij się!!! Do owcy mówiłem!!
--------------------------------------------------------------------

Na czterdziestą rocznicę ślubu dwoje staruszków wybrało się do swojej
ulubionej kawiarenki. Usiedli przy stoliku i zaczęli prowadzić rozmowę.
- Pamiętasz kochanie, to tutaj zaprosiłeś mnie ponad 40 lat temu było
tak wspaniale.
- A ty pamiętasz jak było wspaniale, kiedy po wyjściu stąd poszliśmy w
stronę parku?
Kiedy mijaliśmy ogrodzenie, nagle wzięła mnie taka
chcica, oparłaś się o płot a ja Cię zerżnąłem.
- Tak, pamiętam, a może by to powtórzyć? Ja jeszcze mogę, a Ty?
- Ja też, chodźmy szybko, bo już zaczynam się podniecać.
Po tych słowach niemal wybiegli z kawiarenki. Całą rozmowę usłyszał
przypadkiem chłopak siedzący przy sąsiednim stoliku. Pomyślał sobie,że
ciekawie będzie zobaczyć czy faktycznie dwoje staruszków odważy się uprawiać
seks w parku. Poszedł za nimi i oto co zobaczył. Babcia podwinęła spódnicę i
ściągnęła majtki, dziadek nawet nie fatygował się ze ściąganiem czegoś
tylko rozpiął rozporek, oparł babcię o płot i ostro zabrał się do roboty.
Na to co nastąpiło potem, chłopak znał tylko jedno
określenie: rżnięcie stulecia.
Nie widział nigdy czegoś podobnego na filmie, żaden
znajomy o
czymś takim mu nie mówił no i nie znał tego z własnych doświadczeń.
Dziadek posuwał babcię wręcz w fenomenalnym, iście
olimpijskim tempie,
tempie którego nikt by chyba nie wytrzymał. Byłby to niewątpliwie sprint
gdyby nie fakt, że dziadek pracował przez niemal godzinę nie przestając
nawet przez sekundę i ani razu nie zwalniając tempa. Tyłek mu chodził
niewiele wolniej niż kolibrowi skrzydełka. Dopiero po ok.godzinie zmęczenie
kochankowie opadli na ziemię i ciężko oddychali przez kolejną godzinę.
- Jaki jest jego sekret, gdybym ja tak posuwał to nie miałbym
najmniejszego problemu z kobietami, muszę poznać jego sekret -pomyślał
sobie chłopak, zebrał się na odwagę i podszedł do wycieńczonej pary:
- Przepraszam pana najmocniej - powiedział - ale musze poznać pana sekret.
Jeśli potrafi pan tak ostro uprawiać seks w tym wieku, to 40 lat temu
musiał być pan wręcz niesamowity!
- Synu. 40 lat temu ten pierd*lony płot nie był pod napięciem...
--------------------------------------------------------------------------
Chłopak i dziewczyna splecieni w miłosnym uścisku.
- Nie wiem dlaczego ja to z tobą robię? Jesteś taka brzydka!
- Mam przecież w sobie coś ładnego...?
- Tak, ale ja to zaraz wyjmę.
-----------------------------------------------------

Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać klientów.
Patrzcie i uczcie się odemnie.
Wchodzi klientka :-proszę proszek do prania firan.
Proszę bardzo ale doradzam też kupić płyn do mycia okien skoro robi już pani pranie to może umyć pani okna.
Widzisz Jasiu-tak musi pracować sprzedawca,teraz Twoja kolej mówi szef widząc następną klientkę.
-Proszę podpaski.
Proszę bardzo ale doradzam pani również kupic płyn do mycia okien.
Skoro nie może pani dawać dupy to niech chociaż okna umyje.
-----------------------------------------------------------------------------
Budzi się gość w restauracji kompletnie pijany. Rozgląda się,
zarąbista knajpa, mówi do siebie:
- Idę do domu, nie będę taki ululany tu siedział.
Próbuje wstać i nie może....myśli: "kawę wypiję, to stanę na nogi".
- KELNER, KAWĘ PROSZĘ!
Kelner przyniósł kawę, gość ją pach, jednym duszkiem wypił........poczekał z 5 minut,
żeby zadziałała, próbuje wstać i ......dalej nie może.
- KELNER, DWIE KAWY PROSZĘ!
Kelner przyniósł kawy, gość je cyknął jedna po drugiej, poczekał chwilę,
próbuje wstać, jakoś się podniósł, no i poszedł do domu. W domu do łóżka i kimie.
Rano gościa budzi telefon.
G: - Tak, słucham.
K: - Halo, dzień dobry, mam nadzieję, że pan mnie pamięta....
G: - No, tak nie bardzo!?
K: - Z tej strony kelner, z tej restauracji, w której pan wczoraj balował.
G: - Aaaaa... To pan. O co chodzi?
K: - Czy będzie pan u nas w restauracji w najbliższym czasie?
G: - Nie wiem.... A czy coś się stało?
K: - Nie, nie. Właściwie to nic, ale zostawił pan swój wózek inwalidzki...
----------------------------------------------------------------------------------

W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani się pyta dzieci - Jakie dźwięki wydaje krowa.
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na glebę sku*wysynu, ręce na głowę, nogi szeroko i ani ku*wa drgnij!!
----------------------------------------------------------------------------------
Nauczycielka pyta dzieci, co oznacza powiedzenie "w czepku urodzony". Dzieci opowiadają przygody - dziadek jednego przeżył trafienie pocisku artyleryjskiego w okop, ojciec drugiego wypadł z trzeciego piętra i nic sobie nie połamał, aż doszło do Wawoczki. Ten mówi:
- Mój kot jest w czepku urodzony.
- Jak to?!
- Wczoraj podiwaniłem ojcu i zjadłem pięć tabletek viagry....a kota w domu nie było!
--------------------------------------------------------------------
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 28.05.2006, 21:03

Jan chciał zabawić hrabiego, więc pyta:
-Panie Hrabio, może zagramy w golfa partyjkę?
-Bez sensu...
-A może na komputerze w jakąś grę?
-Bez sensu...
- Hrabio, to może zagadkę?
- Dawaj Janie.
- Co to jest, włochate i wchodzi do dziury?
- No chuj przecie!
- Nie, panie hrabio, to jest mysz.
- Hmm... mysz w cipie? Bez sensu...

--------------------------------------------------------------------

Przychodzi Turek do niemieckiego lekarza i mówi że ma depresję,lekarz mówi mu :
- Proszę nasrać do worka, wkroić jeszcze do tego jedną cebulę drobno posiekaną i
5 ząbków czosnku. Worek zamknąć na 3 dni bardzo szczelnie, potem otworzyć i
wdychać to co się tam znajduje przez następny tydzień.
Po 10 dniach przychodzi Turek i mówi że jest już zdrowy ale chciałby wiedzieć
co mu dolegało.
Lekarz odpowiada:
- To była tęsknota za ojczyzną.

-------------------------------------------------------------------------

Pewna para świeżo poślubiona, dwa tygodnie temu było wesele. Mąż jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął więc się ubierać i mówi do żony:
- Kochanie wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz misiaczku? - zapytała żona.
- Idę do baru ślicznotko. Mam ochotę na małe piwo.
- Chcesz piwo mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 różnych krajów: Niemiec, Holandii, Anglii i innych.
Mąż stanął zamurowany i jedynie, co zdołał wydusić z siebie to:
- Tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te schłodzone kufle...
Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
- Chcesz do piwa schłodzony kufel? Nie ma problemu - I wyjęła z zamrażarki wielki oszroniony kufel.
Ale mąż, choć nieco już blady z wrażenia, nie dawał za wygraną:
- No tak skarbie, ale w barze mają takie naprawdę świetne pyszne przystawki... Nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi szafki, a tam: słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka, marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
- Ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie, niewyszukany język...
- Chcesz przekleństw moje ciasteczko? Zatem pij to kurewskie piwo z jebanego zmrożonego kufla i żryj te pierdolone przystawki!!! Jesteś teraz, do chuja ciężkiego żonaty i nigdzie kurwa nie wyjdziesz!!! Pojąłeś skurwysynu?!

------------------------------------------------------------------------------

Dzwoni telefon....:
- Halo? Czy to pralnia?
- Sralnia, kurwa, nie pralnia! Ministerstwo Kultury, kutasie jebany!

------------------------------------------------------------------------------

Płyną sobie trzy plemniki i rozmawiają:
- Wiecie, jak to ja zapłodnię tą komórkę to powstanie taki pakerek i
przystojniak jakiego jeszcze nie widzieliście...
- Jak to ja zapłodnię to powstanie romantyk, może nie tak piękny, ale
za to wrażliwy...
Na to trzeci odpowiada,
- Panowie, nie ma co się ekscytować... jesteśmy dopiero w przełyku...

-----------------------------------------------------------------------------

Na ławce w parku całuje się chłopak z dziewczyną. Nagle chłopak wkłada jej ręce za koszulę z tyłu. Dziewczyna pyta
- Co ty robisz?
- szukam piersi - odpowiada chłopak
- piersi są z przodu
- tam już szukałem!

-----------------------------------------------------------------------------

Listonosz odchodzi na emeryture. Mieszkancy jego rewiru postanowili go
pozegnac, kazdy na swój wlasny pomysl.
Przychodzi do pierwszego domu,otwiera facet, bierze listy i wrecza mu czek
na 200zl. W drugim domu dostaje Pudelko kubanskich cygar, w trzecim butelke
dobrej whisky.Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skapo, ponetna
blondynka.Patrzyna niego kocim wzrokiem i zaciaga dosypialni. Jeden, dwa...
piec orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniale danie.
Na sam koniec podaje mu kawe i banknot dziesieciozlotowy. Facet zlekka
zblazowany drapie sie po glowie. To co pani dla mnie zrobila bylo wspaniale,
ale po co mi te dziesiec zlotych?
Zastanawialam sie co panu dac w zwiazku z odejsciem na
emeryture.Wkoncu maz powiedzial: "Pierdol go, daj mu dyche. A posilek sama
wymyslilam.........smilies/smile.gif (ah te blondynki)

-----------------------------------------------------------------------------

Zyrafa opowiada zajaczkowi:
- Nawet nie wiesz, jak to wspaniale miee taka dluuuga szyje.
Siegne wszedzie, do kazdej galazki, a potem.... Pomysl: kazdy
listek, ktory zerwe i przezuje, wedruje potem tak dluuuguo, dluugo w dol... Ach... jaka to rozkosz...
Zajaczek slucha, nie reagujac. Zyrafa ciagnie dalej:
- A gdy przychodzi upal... Ide nad rzeke, pochylam glowe, zaczerpne wody... Nie wyobrazasz sobie, jaka to rozkosz, gdy
zimna, ozywcza woda splywa w dol, chlodzac mnie coraz bardziej i bardziej... Moja szyja rozkoszuje sie tym chlodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nia... Ech, gdybys wiedzial, zajaczku, jak to wspaniale miee taka dluuuga szyje...
Zajaczek przechyla tylko lekko glowe i pyta:
- A powiedz... Rzygalas kiedys?

-------------------------------------------------------------------------------

Pani pyta dzieci w szkole:
Ktore z was kibicuje Wisle Kraków?
Wszystkie dzieci podnosza raczki tylko nie Jasio.
A ty, Jasiu czemu nie podnosisz? - pyta pani.
Bo ja kibicuje Legii Warszawa! - odpowiada Jasio.
Ale dlaczego? - pyta pani.
Bo tata kibicuje Legii, mama, starszy brat... To i ja kibicuje
Legii -
mowi Jasio.
Ale Jasiu, popatrz, nie zawsze trzeba brac przyklad z rodzicow.
Np. jakby tak twoj tata byl alkoholikiem, mama prostytutka a
brat pedalem co wtedy bys zrobil - pyta pani.
Wtedy bym kibicowal Wisle...

-----------------------------------------------------------------------------

Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papuga na
ramieniu i mowi:
- Kto zgadnie co to za zwierze... - i wskazuje na papuge -
bedzie mogl kochac sie ze mna cala noc.
Cisza. Nagle z konca sali odzywa sie zapijaczony glos:
- Aligator.
Na to babcia:
- Sklonna jestem uznac...
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 04.08.2006, 19:27

**Nowa encyklopedia PWN ***

**alkohol***
kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje
zdecydowanąÂą poprawę urody otoczenia zażywającego.

**apatia***
stosunek do stosunku po stosunku



**bałagan***
przestrzeń zaaranżowana alternatywnie

**ból głowy**
szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji


**ciąża***
inaczej zemsta dyrygenta - nie chciała grać na flecie, to musi dźwigać bęben

**czat***
program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-letnią
sexy blondynkę

**dyplomata***
kto, kto potrafi powiedzieć ci "spieprzaj", w takie sposób, że czujesz narastające podniecenie przed zbliżającą się podróżą

**goła baba **
kobieta niespełna ubrania, kusząca swym powabem (jednym bądż wieloma) lub wręcz przeciwnie

** harcerz**
dziecko ubrane jak kretyn, pod przywództwem kretyna ubranego jak dziecko

**internacjonalizm***
miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistką na szwedzkiej amerykance w hiszpańskim hotelu

**idiota**
osoba inteligentna w sposób alternatywny

** kłamstwo**
najszczersza kobieca prawda

**kanibale***
ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku

** kac**
suszenie po zalaniu

**monogamia***
zrepresjonowana poligamia

**młotek***
kinetyczno-pneumatyczny autopotęgator mocy z naprowadzaniem
trzonkowym

**niepewność***
dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi zaczyna malować usta

**nic***
pół litra na dwóch

**nudziarz***
człowiek, który mówi, gdy ja właśnie chcę mówić

**obrzydliwość***
chcesz ucałować babcię na pożegnanie, a ona wysuwa język.

** Optymista**
niedoinformowany pesymista

**praca grupowa**
rodzaj pracy, który ułatwia zwalanie winy na inne osoby

**pesymista***
optymista z bagażem doświadczeń

**prawda***
przekonywująco powiedziane kłamstwo

**piękno***
ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu

** ręka***
kostno-mięśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we
wszystkich
płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w liczbie
pojedynczej zastosowanie szersze.

**rozwód***
słowo wywodzące się z łaciny. Oznacza wyrwanie genitali przez
portfel.

**samochód***
urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni,
a także jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W rękach samic śmiertelna broń.

**sedes***
siedzenie dla mających gówno do roboty

**sumienie***
to ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy

** wrzask***
rozdarcie zewnętrzne

**wsad dewizowy**
zagraniczny klient polskiej prostytutki

**zamieszanie***
dzień ojca w haremie

**zdziwienie**
uprawiasz seks z kobietą w ciąży i coś chwyta Twojego penisa

**zaraz***
robal powszechnie znany i powszechnie niewidoczny, jednoczenie określenie
czynności, która nie znajdzie swego finału w czasie
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
gys0n
Moderator
Moderator
Posty: 858
Rejestracja: 22.09.2004, 21:43
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: gys0n » 06.08.2006, 13:11

Obrazek

Awatar użytkownika
ZiGi
Mistrzu
Mistrzu
Posty: 1140
Rejestracja: 16.06.2004, 20:28
Kontakt:

Post autor: ZiGi » 06.08.2006, 22:15

Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- "Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.
- "To nie jest twoja sypialnia.
- Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
- "Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody!
- Chcę natychmiastwrócić na Ziemię!"
- "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie" Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
- "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr" powiedział kogut
- "Jak ci się podoba bycie kurą?"
- "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
- "Ooo, no tak. To znaczy,że musisz znieść jajko" powiedział kogut
- "Jak mam to zrobić?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
- "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony :
- "Kazik co ty robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!"
Obrazek

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Matt » 07.08.2006, 15:52

Mówi Etiopczyk do Etiopczyka:
-Srać mi się chce.
-Nie szpanuj.


-Halo, wieża? Tu lot 453. Mamy awarię dwóch silników!
-Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam.


Zagadka
-Kiedy Eskimos wie, że jest siarczysty mróz?
-Wtedy, kiedy mu się psy łamią na zakrętach.


-Co jest długie na 2 km, śpi w stodole i sra w lesie?
-?
-Pielgrzymka do Częstochowy.
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 07.08.2006, 19:39

10 Przykazań

>> > PO PIERWSZE:
>> > Ciesz się, ze w ogóle ktoś cię zechciał.
>> >
>> > PO DRUGIE:
>> > Nie myśl, że jak już cię zechciał, to możesz przytyć
>> > 20 kg i łazić po domu jak łazęga.
>> >
>> > PO TRZECIE:
>> > Daj mężowi trochę luzu. I tak jest w szoku, ze ożenił
>> > się właśnie z Tobą.
>> > Trochę to potrwa. Jeszcze jakiś czas będzie się
>> > upewniał czy wybrał dobrze...
>> >
>> > PO CZWARTE:
>> > Pamiętaj, piwem mąż się nie zatruje.
>> >
>> > PO PIĄTE:
>> > Nie wypytuj go stale, gdzie był i co robił, próbuj
>> > sama dedukować.
>> > Nawet nie masz pojęcia, jak takie pytania irytują.
>> >
>> > PO SZÓSTE:
>> > Uważaj żeby zupa nie była za słona za często.
>> >
>> > PO SIÓDME:
>> > Jak zobaczysz szminkę na ustach lubego, nie wydzieraj się
>> > niepotrzebnie, może ratował komuś życie metoda usta-usta.
>> >
>> > PO ÓSME:
>> > Wyrzuć wszystkie kolorowe czasopisma. Tyle w nich
>> > mądrości ile w głowie przeciętnej kobiety - niewiele.
>> >
>> > PO DZIEWIĄTE:
>> > Nie łap męża na ciążę, bo możesz się przeliczyć.
>> >
>> > PO DZIESIĄTE:
>> > Wyskocz czasem do dobrego klubu nocnego, popatrz na
>> > lepsze od siebie.
>> > Uczyć trzeba się cale życie.
>
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Matt » 10.08.2006, 15:02

Oto dwa autentyczne artykuły z Onetu :)
Przez pomyłkę zamurowali dźwig w budynku

Ukraińscy budowlani dokonali nie lada wyczynu - przez pomyłkę zamurowali dźwig wewnątrz sześciopiętrowego budynku, który pracowicie wznoszą - doniosły w środę ukraińskie media z miasta Iwano-Frankowska.
Wydobycie zamurowanego dźwigu będzie kosztowne i skomplikowane. Rozważa się użycie jeszcze większego dźwigu, albo wielkiego śmigłowca. Firma budowlana najchętniej pozostawiłaby wszystko tak, jak jest - "dom z dźwigiem" stał się już niemałą atrakcją turystyczną, reklamowaną nieco ironicznie jako "najnowszy krzyk ukraińskiej architektury".
Przyjaciel Kubusia Puchatka padł ofiarą cenzury

Turecka telewizja państwowa usunęła z programu rysunkową wersję "Kubusia Puchatka", ponieważ występuje w niej ... Prosiaczek - doniosła w sobotę gazeta "Sabah".

Krytycy coraz częściej zarzucają państwowej telewizji, że pod rządami konserwatywnej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju premiera Recepa Tayyipa Erdogana programy mają wyraźny przechył religijny. Islam zabrania jedzenia wieprzowiny; świnia jest przez muzułmanów uważana za zwierzę nieczyste.

Według gazety "Sabah" początkowo zastanawiano się w telewizji nad wycięciem najlepszego przyjaciela Kubusia Puchatka z kreskówki, ale okazało się, że Prosiaczek występuje tam zbyt często, więc film zdjęto z programu.

Ofiarą cenzury w telewizji padały już i inne filmowe świnki, na przykład panna Piggy ze słynnego "Muppet Show".
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Matt » 29.08.2006, 17:58

Pani do dzieci w klasie:
- No to teraz wyjmiemy karteczki i piszemy klasówkę.
Na to Jasiu:
- Ja ci dam stara kur.. klasówkę, jak ci przypier...ę to zobaczysz.
Pani z płaczem poleciała do dyrektora:
- Panie dyrektorze. Chciałam zrobić klasówkę a Jasiek powiedział że mnie
pobije
- Taki mały, rudy?
- No, tak
- Ooo! ten to potrafi przyjeb..ć.

---------------------------------------------------------

Rozmowa dwoch studentow:
- Jezeli dziekan nie odwola swoich slow to jutro wypier..alam z tej uczelni!
- Jak to? A co on takiego powiedzial?!?
- Wypier..alaj z tej uczelni!

---------------------------------------------------------

Dwa rekiny zauważyły łebka na desce windsurfingowej. Jeden mówi do
drugiego
- O. I to jest obsługa. Ładnie podane, na tacy, z serwetką...

---------------------------------------------------------

Fragment wywiadu Marka Kamińskiego dla GW: "... i im bliżej byłem
bieguna tym ładniejsze były białe niedźwiedzice"

---------------------------------------------------------

Jasio sie pyta starszego kolegi jak ma napisac walentynkowy wierszyk. Ten mu odpowiada:
- Zacznij od czegos znanego, milego, a potem delikatnie przejdz do swoich uczuc i tego co do Niej czujesz.
Jasio napisał:
"Na górze róże,
na dole fiołki,
ssij pałę!"
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 29.08.2006, 21:53

dobre...zwłaszcza o studentach Yellow_Colorz_PDT_04 Yellow_Colorz_PDT_04
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
Matt
Administrator
Administrator
Posty: 3416
Rejestracja: 31.05.2004, 13:40
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Matt » 31.08.2006, 11:34

Prawdziwe odpowiedzi z polskich teleturniejów:

- Ile mamy stref czasowych?
- Trzy.


- Jak nazywa się najmniejszy ssak z rodziny psowatych, który żyje na pustyni i ma duże uszy?
- Nietoperz.


- Więcej niż jedno zwierzę, to...?
- Owca.
- Źle. Pytanie przechodzi na drugą rodzinę. Więcej niż jedno zwierzę, to...?
- Lama?


Familiada:

Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
Odp.: Do agencji towarzyskiej.


- Rodzaj kiełbasy.
- Szynka!


- Prosze wymienić cztery stany w USA rozpoczynajace sie na litere A.
- Alaska, Alabama, Arkansas i ........ Aiowa


- Biblijna para?
- Zeus i Hera!


Historia Polski, pytanie: Jak nazywał się ostatni król Polski?
Odp.: yyy..eee.. Magellan!


- Podaj rodzaj potwora.
- Kangur!


Jeden z Dziesieciu:

- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionów.


- Jak się nazywa wybuch wulkanu?
- Erekcja.


- Gdzie idziemy, jak jest nam źle? (odpowiedzi: do mamy, do przyjaciółki,itp.)
- Eeee... do ubikacji.


- Kim pan jest z zawodu?
- Jestem windykatorem... ściągam długi...
- A w jaki sposób?
- Stosuję perwersję słowną...
- Może chodzi Panu o perswazję???
- Nieeeee....


- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
- Yyy... yyy... włosy?!


Pytanie: Głowni bohaterowie "Nocy i dni".
Odpowiedź: Jan i Bogumił.
Prowadzący: To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...


- Proszę wymienić przylądek.
- Przy-lądek Zdrój


- "Jaką nazwę nosi nasławniejszy polski żaglowiec?"
- "Kusznierewicz"



- Jak się nazywał chłopiec z bajki o Królowej Śniegu?
- Yyy... będę strzelał... Pinokio


Prowadzący: Ile nóg ma salamandra?
Zawodniczka: Trzy
Prowadzący: To chyba kulawa


Familiada:
- Co robią koty?
- Skakają.


1 z 10:
- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
- Syfon.
"Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka. Co do tej pierwszej nie mam pewności." - A. Einstein

Awatar użytkownika
Cpt_Willard
Woźny
Posty: 509
Rejestracja: 25.06.2004, 09:53
Lokalizacja: Dark corners of the earth
Kontakt:

Post autor: Cpt_Willard » 01.09.2006, 16:06

Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, nastrojowa muzyka...
wjeżdża szampan... Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i wykrzykuje z
egzaltacją:
Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan mi sprawia przyjemność Bo ja
proszę pana, uwielbiam szampana! Kiedy mogę delektować się tym
niewysłowionym bukietem smaku, gdy poczuję te bąbelki pieszczące me
podniebienie, to czuję jakby nagle wszystkie kwiaty zakwitły w zimie!
Powietrze przesycone jest zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią
barw, a odgłos musującego szampana jest jak miłosny szept kochanka...
słyszy pan? To jak liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję
się piękna, lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla zmysłów
Bo po piwie to, wie pan, strasznie mi odpierdala...
"The only thing I ever saw that came close to Objective Journalism was a closed-circuit TV setup that watched shoplifters in the General Store at Woody Creek, Colorado"
Hunter S. Thompson

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 14.11.2006, 17:02

ot taka porcyjka na poprawę humorku i odetchnięcia od polityki..

W kawiarni rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Wiesz, że jeszcze nigdy nie zdradziłam męża?
- Czekaj... Ale ty się chwalisz, czy uskarżasz?
---------------------------------------------------------
Dlaczego kawalerowie są szczupli, a żonaci tyją?
Bo gdy kawaler wraca do domu, zagląda do lodówki
- nic ciekawego, no to buch do łóżka.
A gdy żonaty wraca do domu, patrzy
- w łóżku nic ciekawego, no to buch do lodówki.
--------------------------------------------------------
- Pierwszy raz od 20 lat ucieszyłam się na widok męża.
- Z jakiego powodu?
- Wezwali mnie na identyfikację.
-------------------------------------------------------
- Szefie, żona prosi pana do telefonu.
- Prosi? To pomyłka.
------------------------------------------------------
- Kochanie czy mógłbyś mnie zdradzić z inną kobietą?
- Mówisz i masz!
-------------------------------------------------------
- Zaczyna pan siwieć. Czy stosuje pan jakieś środki, żeby pows
trzymać ten proces?
- Tak! Rozwodzę się!
------------------------------------------------------
Motto lekarzy pogotowia ratunkowego:
Im później przyjedziesz, tym trafniejsza diagnoza.
------------------------------------------------------------
Ostatnio dowiedziałem się, że miłość to głównie kwestia chemii.
Z pewnością dlatego moja żona traktuje mnie jak odpady toksyczne.
-------------------------------------------------------------------------------
Zdrowy sen nie tylko przedłuża życie, ale i skraca dzień roboczy.
--------------------------------------------------------------------------------
- Jak wygląda prośba do Boga, faceta po 70-tce?
- Odebrałeś Boże siły, to odbierz i chęci.
-------------------------------------------------------
- Tato, mogę spróbować skoków bungee?
- Lepiej nie synku, o ile sobie przypominam, od samiuśkiego początku prześladowały cię wypadki z gumą.
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

ODPOWIEDZ