Kawały, dowcipy i inne teksty

Kawały, dowcipy i inne rzeczy, które was śmieszą oraz umilają wolny czas
Awatar użytkownika
Piotr Lato
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 01.06.2005, 18:06
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Piotr Lato » 14.06.2005, 09:35

Dlaczego WEDEL nie miał dzieci ??
Bo cały interes ładował w KAKAO. :wink:

Awatar użytkownika
cukiereczek_x
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 299
Rejestracja: 20.08.2005, 21:00
Lokalizacja: Poręba

Post autor: cukiereczek_x » 30.08.2005, 14:46

Hmm... dawno tu nikt nic nie pisał :(
więc ja coś napisze :P


Do psychiatry przychodzi elegancko ubrany mężczyzna.
- Co panu dolega ? - pyta lekarz
- Wie pan, chodzą po mnie krasnoludki... - odpowiada facet, otrzepując się nerwowo.
A lekarz na to:
- Panie, co pan robi, nie na biurko :!:

8)

Do mieszkania Kowalskiej wtargnął akwizytor sprzedający dokurzacze.
Rzucił na dywan śmieci, papierki, resztki jedzenia i mówi:
- Zjem każdą rzecz, której nie wciągnie ten rewelacyjny odkurzacz.
- No to smacznego - śmieje się Kowalska - od wczoraj mamy awarię prądu :!:

8)

Jaś klęcząc przy łóżku odmawia wieczorną modlitwę:
- ... I proszę spraw jeszcze, Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
- Ależ Jasiu, co Ty wygadujesz :!: :?: - dziwi się mama
- No bo widzisz mamusiu, ja tak napisałem na klasówce z geografii.

8)

Zapłakany Jasiu przychodzi do domu.
Matka pyta co się stało, a Jasiu na to:
- Spóźniłem się do szkoły i dla mnie zostało najgorsze świadectwo!

8)

Jasio przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!

8)

Dwaj koledzy piją w restauracji piwo. W pewnej chwili jeden z nich stwierdza:
- Moja teściowa to straszna piła!
- Ja czegoś takiego nie mogę powiedzieć o mojej teściowej. Piły zazwyczaj mają zęby...

8)

- Jaka jest różnica między teściową a Słońcem?
- Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć...

8)

Wpada policjant do cukierni i mówi:
- Poproszę tort!
- Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
- Na sześć, bo dwunastu nie zjem...

8)

Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal,że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: - Od dziś tylko czysta !
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała:
- I co panie Józiu, znów czysta ? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze !

8)

Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi:
- Ty, słuchaj wiesz że w tym roku sylwester wypada w piątek?
A na to druga:
- Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!

8)

Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do sw. Mikołaja. "Drogi sw. Mikołaju jestem bardzo biedny ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały

8)

Matka miała trzy córki i, ponieważ była wścibska, za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich, żeby napisała do niej o życiu płciowym. Pierwsza z córek napisała list zaraz na drugi dzień po ślubie. W liście było tylko jedno słowo: "Nescafe". Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie: "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli.". I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła. Druga z córek napisała dopiero tydzień po ślubie. W liście było słowo: "Marlboro". Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazetach. Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size". I znowu była szczęśliwa. Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach. W liście było napisane: "British Airways". Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane: "British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie strony.

8) 8) 8)
Nie pójde do nieba, bo... mam lęk wysokości

Awatar użytkownika
cukiereczek_x
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 299
Rejestracja: 20.08.2005, 21:00
Lokalizacja: Poręba

Post autor: cukiereczek_x » 30.08.2005, 15:08

Czytałam niedawno "Bajke o Miłości i Szaleństwie" spodobała mi się, więc wam ją napisze ;)


:) :) :)

Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot. Gdy ZNUDZENIE ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, SZALEŃSTWO, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:

- Pobawmy się w chowanego!

INTRYGA, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a CIEKAWOŚĆ, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:

- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo SZALEŃSTWO - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.

Podekscytowany ENTUZJAZM zaczął tańczyć w towarzystwie EUFORII, RADOŚĆ podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry WĄTPLIWOŚĆ, a nawet APATIĘ, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. PRAWDA wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano. DUMA stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo innego. TCHÓRZOSTWO z kolei nie chciało ryzykować.

- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć SZALEŃSTWO.

Najszybciej schowało się LENISTWO, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. WIARA pofrunęła do nieba, a ZAZDROŚĆ ukryła się w cieniu TRIUMFU, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen, na sam szczyt najwyższego drzewa. WSPANIAŁOMYŚLNOŚĆ długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla PIĘKNOŚCI, dziupla - w sam raz dla NIEŚMIAŁOŚCI, motyle skrzydła stworzono dla ZMYSŁOWOŚCI, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla WOLNOŚCI. W końcu WSPANIAŁOMYŚLNOŚĆ schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei EGOIZM znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. KŁAMSTWO schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? PASJA i POŻĄDANIE w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się ZAPOMNIENIE, lecz to przecież mało ważne. Gdy SZALEŃSTWO liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć MIŁOŚĆ jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.

- Milion - krzyknęło na końcu SZALEŃSTWO i dziarsko zabrało się do szukania.

Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej LENISTWO. Chwilę potem usłyszało WIARĘ rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność PASJI i POŻĄDANIA. Następnie, przez przypadek, odnalazło ZAZDROŚĆ, co szybko doprowadziło je do kryjówki TRIUMFU. EGOIZMU nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone szukaniem SZALEŃSTWO przysiadło na chwilę nad stawkiem w ten sposób znalazło PIĘKNOŚĆ. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie WĄTPLIWOŚCI, która niestety nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: TALENT wśród świeżych ziół, SMUTEK - w przepastnej jaskini, a ZAPOMNIENIE... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko MIŁOŚĆ. SZALEŃSTWO zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły MIŁOŚĆ w oczy. SZALEŃSTWU zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, MIŁOŚĆ jest ślepa i zawsze towarzyszy jej SZALEŃSTWO.

KONIEC :) :) :)
Nie pójde do nieba, bo... mam lęk wysokości

Awatar użytkownika
BrowarMan
Moderator
Moderator
Posty: 1467
Rejestracja: 05.07.2004, 13:28
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: BrowarMan » 31.08.2005, 15:13

bardzo ciekawa ta bajeczka...i cos chyba w tym jest...
Nigdy nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem.

Awatar użytkownika
cukiereczek_x
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 299
Rejestracja: 20.08.2005, 21:00
Lokalizacja: Poręba

Post autor: cukiereczek_x » 03.09.2005, 21:41

Cieszę się BrowarMenie że tak uważasz :)
A teraz mała dawka humoru :P

:roll: :roll: :roll:

- Co robi ten młody człowiek pod twoim łóżkiem? - krzyczy Kowalski do żony.
- Nie mam pojęcia, ale żebyś ty wiedział, co on robi w łóżku :!:

:roll:

Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą:
- Jaki piękny złoty łańcuszek :!: Ile dałaś za niego :?:
- A, z pięć razy...

:roll:

Dwaj kumple siedzą na ławce.
- Ach, jaki piękny ten maj - mówi jeden. - Ptaszki śpiewają, słoneczko świeci, wszystko wyłazi z ziemi...
- Tfu :!: Bo zapeszysz... Tydzien temu pochowałem teściową :!:

:roll:

Syn policjanta dostał dwóję z geografii, bo nie wiedział gdzie leży Afryka.
Po powrocie do domu spytał się ojca. Ten zbił syna za złą ocenę i powiedział, że odpowie jutro.
Na drugi dzień pyta się o to swego przełożonego. Ten drapie się po głowie i mówi:
- Musi być gdzieś niedaleko, bo u nas w warsztatach pracuje Murzyn i dojeżdża do roboty rowerem...

:roll:

- Jak się robi dzieci :?: - pyta się Jaś ojca.
- Wkłada się najdłuższą część ciała, tam gdzie mamusia robi siusiu - oględnie uświadamia ojciec syna.
Po chwili przybiega starsza siostra Jasia.
- Tato, Jasiu chyba zwariował, wkłada nogę do sedesu...

:roll: :roll: :roll:
Nie pójde do nieba, bo... mam lęk wysokości

Awatar użytkownika
Piotr Lato
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 01.06.2005, 18:06
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Piotr Lato » 04.09.2005, 10:59

Cukiereczku ten ostatni niezły!
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
cukiereczek_x
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 299
Rejestracja: 20.08.2005, 21:00
Lokalizacja: Poręba

Post autor: cukiereczek_x » 04.09.2005, 14:20

Ciesze sie Piotrze Lato, że ci się podobał :)

Tak zauważyłam ostatnio, że mogłabym pisać te kawały ciągle :P

:lol:

Więzień do nowego lokatora celi:
- A ty za co siedzisz :?:
- Za katar.
- ???
- No tak, kichnąłem i strażnik w banku się obudził.

:lol:

- Co musi zrobić łysy, żeby podrapać się po włosach ?
- Dziurę w kieszeni :P

:lol:

Przychodzi baca do spowiedzi:
- Prosze księdza zgrzeszyłem wiele razy: kradłem, kłamałem, gwałciłem. Ale za to wszystko strasznie żałuję...
- Oj tak synu, twoje grzechy są wielkie...
- K.... Nie mów do mnie "synu" bo ci ten mały kiosk rozwalę.

:lol:

Mały synek pyta się tatusia co to jest Związek Radziecki, "Solidarność", partia.
- Synku - mówi ojciec - wytłumaczę ci to na przykładzie. Związek Radziecki jest jak nasz sąsiad. Wczoraj ukradł nam królika, a dzisiaj przyszedł nam do sprzedać.
"Solidarność" jest jak twój wujek - obiecał ci akordeon, a kupił małe organki.
Partia jest jak nasz dziadek - ślepy, głuchy a chce rządzić.

:lol:

Pewien młody ksiądz bardzo się denerwował przed wygłoszeniem swego pierwszego kazania. Żeby uspokoić skołatane nerwy, bezpośrednio przed wyjściem na ambonę wypił kilka kieliszków wódki.
- Noi jak wypadłem? - pyta sie proboszcza, gdy juz było po wszystkim.
- Nawet nieźle, ludziom się podobało. Tylko pamiętaj na przyszłość, że Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie kurwą. Jezusa ukrzyżowali, a nie zajeb..., a na zakończenie mówi się "amen" a nie "ciao"

:lol:
Nie pójde do nieba, bo... mam lęk wysokości

Awatar użytkownika
pisi
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 103
Rejestracja: 01.12.2004, 10:20
Lokalizacja: Z Kątowa

Post autor: pisi » 04.09.2005, 21:10

Nie ktore sa naprawde ostre :D :D
"Mówić można z każdym. Rozmawiać z mało kim."

Awatar użytkownika
Piotr Lato
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 01.06.2005, 18:06
Lokalizacja: Poręba
Kontakt:

Post autor: Piotr Lato » 05.09.2005, 10:57

To może i ja coś napisze.

Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem. Nagle silnik prycha, buczy, silnik gaśnie, auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik.
- Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik.
- Wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże - mówi informatyk.


Żona czeka na męża, już trzecia w nocy. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi pijaniutki mąż. Żona do niego:
- Co to jest, o której to ty wracasz?!
- Jakie wracasz? Tylko po gitarę wpadłem!


Zięć po wizycie teściowej u lekarza pyta:
- Panie doktorze czy jest jakaś nadzieja?
- Niestety, to tylko zapalenie ucha środkowego.



Facet spotyka kolegę policjanta na ulicy.
- Cześć co robisz?
- Niosę piwo dla komendanta.
- A po co ci te drzwi?
- Kazał przynieść coś do otwierania.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Westwood
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 146
Rejestracja: 05.09.2005, 16:24
Lokalizacja: Poręba

Post autor: Westwood » 07.09.2005, 19:21

Co do powodu nr.6 to ten gośc nie jest aż taki wspaniały bo mój znajomy wypija browara 0.5l w 4sek. :D
F1_Fan

Awatar użytkownika
ZiGi
Mistrzu
Mistrzu
Posty: 1140
Rejestracja: 16.06.2004, 20:28
Kontakt:

Post autor: ZiGi » 07.09.2005, 19:46

Antek radzi się agronoma:
- Mówią, że nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uważa?
- Trudno powiedzieć, to rzecz smaku.

Małgosia mówi do Jasia:
- Wczoraj widziałam w lesie krasnoludka, który stał na głowie i pił kozie mleko. Nie wydaje ci się to dziwne?
- To rzeczywiście dziwne, bo niby skąd w lesie wzięło się kozie mleko?...

- Co słychać u twojej żony?
- Uczę ją chodzić.
- A cóż jej się stało?
- Odkąd sprzedałem samochód stwierdziłem, że zapomniała, biedaczka, jak się chodzi...

W gospodzie Jasiek pije z kumplami wódkę. W pewnej chwili pryknął! Wie, że to nie wypada, więc wstaje i mówi:
- Wyjdę na chwilę na dwór, bo mi od tego siedzenia noga zdrętwiała.
- No, no - przytakują kumple. - Aż se musiała od tego siedzenia pierdnąć!

Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Ameryki, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża:
- Heloł bejbi! Heloł bejbi!
- O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż.
A ona krzyczy dalej:
- Heloł bejbi! Juści jezdem nazad!

Dowcip dla poliglotów:
- Are jou sure?
- I'm not a siur, I'm a pipka!

Elegancko ubrany gość pyta portiera:
- Dlaczego wpuścił pan do restauracji tę bandę pijaczków?
- Pssst! To był jedyny sposób, aby pozbyć się bigosu, który kucharz zrobił tydzień temu!

Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś mężczyzna i mówi:
- To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać!
- Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam robić, kiedy sobie stłukę kolano?!

Gość zwraca się do kelnera:
- Miesiąc temu jadłem tutaj doskonałą pieczeń. Proszę o taką samą.
- Niech szanowny pan chwilkę poczeka. Zapytam w kuchni, czy jeszcze jej trochę zostało!

Facet pyta strażaka:
- Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru!?
- Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...

Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:
- Czy mój głos ma jakieś szanse?
- Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!

Wysoko w powietrzu spotykają się dwa płatki śniegu. Pierwszy pyta:
- Gdzie lecisz?
- Lecę w Tatry, na skocznię narciarską.
- A ja na autostradę, zrobię jakiś karambol samochodowy!

Szkot wsiada do taksówki i pyta:
- Ile zapłacę za przejazd na dworzec?
- Dwa funty.
- A za walizkę?
- Walizkę zawiozę za darmo.
- To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójdę piechotą!

Szkot wsiada z dużym workiem do autobusu. Podchodzi do niego konduktor i mówi:
- Będzie pan musiał zapłacić również za bagaż.
Szkot rozwiązuje worek i mówi:
- Wychodź, synku. Tak, czy owak trzeba zapłacić!

Mały Szkot mówi do ojca:
- Tato, kup mi na urodziny łyżwy!
- Przecież latem nie jeździ się na łyżwach!
- To kup mi w zimie.
- Ale w zimie nie masz urodzin!

Szkot wysłał żonę na wakacje na Karaiby. Po tygodniu otrzymuje depeszę z hotelu:
"Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co robić? STOP".
Szkot idzie na pocztę i nadaje telegram:
"Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP".

- Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)?
- Papier toaletowy
- Ale czemu tak śmierdzi?
- Bo wiozę go do pralni...

Kto wynalazł drut miedziany?
Szkoci - gdy wyrywali sobie 1 pensa.

- Czemu Szkoci nie kupują lodówek?
- Bo żaden Szkot nie wierzy, że jak zamknie jej drzwi, to to światełko w środku zgaśnie...

Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi swiatło, potem znów je zapala.
- Co ty robisz? - pyta go żona.
- Przecież przewracać kartki można i po ciemku.

Szkot zginął w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomić żonę
ofiary. Pyta więc ją:
- Pani mąż pojechał wczoraj do Aberdeen?
- Tak.
- Zalożył nowy garnitur?
- Tak, zgadza się.
- Hm, to szkoda garnituru...

Dwóch Szkotów spotyka się w Edynburgu.
- Czy możesz pożyczyć mi funta?
- Och niestety, nie mam przy sobie pieniędzy.
- A w domu?
- Dziękuję, wszyscy zdrowi.

W Irlandii przewodnik w górach objaśnia:
- Te wydrążenia w skale powstały dzięki Szkotowi, który zgubił pensa i powiedział o tym
znajomym.

Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec wypytuje go o
wrażenia.
- Ach, wspaniale - opowiada mlody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie jacyś dziwni. Wyobraź sobie, że pewnego razu, o drugiej w nocy do mojego hotelowego pokoju wpada
facet w piżamie, coś wrzeszczy, wymachuje rękami, tupie. Złapal wazon stojący na stole,
rzucił nim o podłogę, wreszcie wybiegł trzaskając drzwiami.
- A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
- Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie!

- Ile będzie kosztował przejazd pana samolocikiem do Edynburga? - pyta szkockie
małżeństwo.
- Mogę was przewieźć za darmo, jeśli podczas lotu nie powiecie ani słowa!
Już po wylądowaniu pilot, który w czasie lotu wykonywał różne karkołomne akrobacje
gratuluje Szkotowi:
- No, muszę przyznać że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować
milczenia w czasie lotu!
- A wie pan - przyznaje Szkot - że w pewnym momencie chciałem krzyknąć!
- W jakim?
- Kiedy moja żona wypadła z samolotu!

Przyszedł Szkot w odwiedziny do kumpla. Po skromnym poczęstunku, jako deser podaje
mu na malutkim talerzyku odrobinę miodu.
- Widzę John, że kupiłes sobie pszczołę.

Siedzi Szkot i płacze. Pzrzechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.
- I to taki wielki powód do płaczu?
- To już był ostatni...



Mówi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sąsiada i pożycz od niego siekierkę...
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sąsiad nie chce pożyczyć!
- A to kawał świni! Leć synuś do szopy i przynieś naszą!

Szkot ożenił się z wdową i po ślubie jedzie pociągiem.
- Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
- W podróż poślubną...
- A gdzie żona?!
- Ona już była...

Do Szkota:
- Powinien pan kupić ten samochód, spala tylko łyżeczkę benzyny.
- Stołową czy od herbaty?

Kumpel podchodzi do Szkota, który się zawsze jąkał i zauważa, że mówi on płynnie.
- Jak to zrobiłeś?- Pyta.
- Zmuszony byłem zamówić rozmowę telefoniczną z Londynem, a wiesz, ile to kosztuje...

- Dlaczego Szkoci chodzą wielkimi krokami?
- Oszczędzają buty.
Obrazek

Awatar użytkownika
cukiereczek_x
Regularny bywalec
Regularny bywalec
Posty: 299
Rejestracja: 20.08.2005, 21:00
Lokalizacja: Poręba

Post autor: cukiereczek_x » 05.10.2005, 12:51

Hmm tak sobie siedze w domQ bo już skończyła lekcje :P więc pomyślałam że coś napisze :)

1.
- Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablice
- Nie
- Jasiu wytrzyj
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce
- Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
- Kochane dzieci co byscie napisali na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

2.
Na polskim pani mówi do Jasia:
- Jasiu powiedz zdanie z jednym ptakiem
Na to Jaś:
- Mój tata wrócił wczoraj do domu napity jak szpak
- Dobrze- odpowiedziała nauczycielka - a z dwoma ptakami?
- Mój tata wrócił wczoraj do domu napity jak szpak i puścił pawia.
- z trzema?
- Mój tata wrócił wczoraj do domu napity jak szpak i puścił pawia poczym wyrżnął orła.
- Dobrze a z czterema?
- Mój tata wrócił wczoraj do domu napity jak szpak i puścił pawia poczym wyrżnął orła aż mu dwa gile z nosa poszły.
- A z pięcioma?
- Mój tata wrócił wczoraj do domu napity jak szpak i puścił pawia poczym wyrżnął orła aż mu dwa gile z nosa poszły i znowu poszedł pić na sępa.

3.
Idzie Jasiu przez las i spotyka Księdza i mówi "dzień dobry".
Biegnie do domu i mówi mamie:
- Spotkałem księdza i powiedziałem dzień dobry
- Ależ synku. Księdzu nie mówi się dzień dobry, tylko niech będzie pochwalony.
Na drugi dzień Jasiu idzie przez las i spotyka parę młodą i mówi "niech będzie pochwalony". Wraca do domu i mówi mamie:
- Spotkałem pare młodą i powiedziałem niech będzie pochwalony.
- Nie mówi się niech będzie pochwalony, tylko kochajcie się do śmierci.
Na następny dzień idzie przez las i spotyka faceta ze świnią i mówi "kochajcie się do śmierci".
Wraca do domu i mówi mamie:
- Mamo, spotkałem pana ze świnią i powiedziałem kochajcie się do śmierci.
- Nie mówi się kochajcie się do śmierci, tylko trzymaj go, żeby ci nie uciekł.
Na następny dzień Jasio spotyka faceta, który sika pod płotem i mówi "trzymaj go zeby ci nie uciekł"

4.
Jasiu prosi mame
-Mamo kup mi mleko
-Ale po co ty przecież nigdy nie piłeś mleka
-No to co proszę kup mi
-No dobrze kupię ci
Mama daje Jasiowi mleko, Jasio zabrał mleko i miseczke zamknął się w pokoju siciągnał majtki patrzy i mówi:
-Pij mleko będziesz wielki...

5.
Jasiu i tata odbierają poród mamy w domu.
Nagle gaśnie światło i nic nie widać tata mówi do Jasia:
-Jasiu weż latarke i świeć ja będe odbierał dziecko.
Mama prze ,krzyczy i jest tata odbiera, odbiera jednego, drugiego - troszke zdziwiony, trzeciego - przerażony, czwartego i mówi:
-Jasiu gaś latarke bo do światła lecą.

:) :) :)
Nie pójde do nieba, bo... mam lęk wysokości

human
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 14.09.2005, 07:28

Post autor: human » 05.10.2005, 16:22

To ja tez cos napisze:
Fragmenty protokolow powypadkowych

*Dziewczyna w samochodzie obok wystawila na widok swoje piersi i wtedy wjechalem w auto przede mna
---------------------------------------------------------------------------------
*W moim samochodze zaczely sie bic dwie osy i zosatalem ukaszony, przez co wjechalem w samochod obok
---------------------------------------------------------------------------------
*Samochod przedemna potracil przechodnia ktory wstal wiec tez na niego wjechalem
---------------------------------------------------------------------------------
*Kiewowca ktory przejechal czlowieka-"Podszedlem do lezacego pieszego i stwierdzilem ze jest bardziej pijany ode mnie
----------------------------------------------------------------------------------
*Wyrzucilo mnie z samochodu, kiedy zjechalem z szosy. Dopiero potem znalazly mnie dwie zablakane krowy
----------------------------------------------------------------------------------
*Ten pierwszy bardzo latal po szosie musialem kilka razy wykrecic zanim na niego wpadlem.
---------------------------------------------------------------------------------
:D:D:D
*****Be quiet...Don't ask*****

Awatar użytkownika
CZEK-DYS-AŁT
Sporadyczny bywalec
Sporadyczny bywalec
Posty: 25
Rejestracja: 06.05.2005, 22:46
Lokalizacja: POręBa CitY

Post autor: CZEK-DYS-AŁT » 06.10.2005, 15:50

Trzy ku**y przyszły do zoo, patrzą: Słoń! Jedna mówi
- Och, idę do niego.
Za chwile wraca, zadowolona niezmiernie.. Druga na to
- Ja też idę.
Za chwile wychodzi rozpromieniona, uszczęśliwiona. Wtedy trzecia
- No to ja teraz!
Wychodzi po chwili zmordowana, ledwo powłóczy nogami.. Koleżanki pytają:
- Co się stało?
- Nie stanął mu i zrobił mi palcówkę ! :D

Awatar użytkownika
ZiGi
Mistrzu
Mistrzu
Posty: 1140
Rejestracja: 16.06.2004, 20:28
Kontakt:

Post autor: ZiGi » 06.10.2005, 18:41

Hehe dobre :P

Czym się rózni długopis od prezerwatywy?
-Wkładem!!!!-

:twisted:
Obrazek

ODPOWIEDZ