Felietonik z Miętą ...i z Pragnieniem Azylu - Ewa Olszańska-Rok - Część 1



Najmilsi, Wytęsknieni Moi Czytelnicy! No więc wreszcie się znalazłam w moim "kąciku twórczym", usiadłam (wreszcie!) na moim "felietonikowym fotelu", włączyłam komputerek (nowy! bo pomimo irracjonalnego mojego lęku, że zepsuję, zmuszono mnie do tego podstępem...) a obok postawiłam filiżankę pachnącej mięty i z satysfakcją godną znanej aktorki, ogłaszającej przed laty koniec komunizmu w Polsce, oznajmiam:

ŚWIĘTA WIELKANOCNE SIĘ SKOŃCZYŁY!
(ALE JAJA NAJWYRAŹNIEJ NIE...)

Jak to zwykła mówić młodzież "wiosna gra z nami w kulki" i spóźnia się wręcz skandalicznie.

Mnie jednak w jakiś sposób to pomogło: choć moje osobiste poczucie winy wyrosło przez ostatnie dni jak tuwimowsko-puszkinowska rzepka (z powodu niemocy twórczej wymuszonej na mnie przez świąteczny zamęt), to wiosna ze swoją "punktualnością" okazała się jeszcze gorsza. I musimy to jakoś przeżyć! Zwłaszcza, że znów udało nam się przeżyć święta.

Maraton sprzątania, gotowania, pieczenia, nie kończących się zakupów, zastawiania stołów, podejmowania gości (czasem nawet bardzo miłego), chodzenia w gości (prawie zawsze bardzo miłego), sprzątania po przyjęciach, po świątecznych śniadaniach, obiadach i kolacjach, wszystkie przereklamowane maratony sportowe zostawił daleko w tyle!

Aż dziw, że jeszcze żyjemy i na dodatek w pasie i w innych mierzonych miejscach jest nas jakby więcej. A wiosny z dnia na dzień mniej!

Kochani, pozwólcie, że jeszcze wygłoszę oświadczenie: jeśli ktoś w mojej obecności powie złe słowo na temat Poczty Polskiej w Porębie, to przestanę się do niego odzywać (przynajmniej na jakiś tydzień, bo więcej nie wytrzymam, zwłaszcza w "Biedronce").

W związku z częstym wysyłaniem przesyłek zagranicznych przytrafiały mi się na naszej Poczcie najróżniejsze wpadki. Ale zawsze z mojej strony. Natomiast Panie obsługujące okienko wysyłkowe (i wagę!) za każdym razem dwoiły się i troiły, by spełnić moje pragnienia. No i aby sprostać wymaganiom tabeli opłat za określoną wagowo zawartość komponowanych przeze mnie "kopert". Zawsze zanoszę je na Pocztę otwarte, by sprawa uzupełnienia dozwolonej wagi też była otwarta. Tak więc zdarzało się już ujmowanie (lub dokładanie) wprost na wadze foliowanych wędlin i serków z "Biedronki", czekoladek, cukierków, ciasteczek... Kilka razy miało miejsce zabezpieczające owijanie słoiczków z domowymi śledziami w marynacie a nawet wypełnianie wolnych miejsc przesyłki garściami przecudnych kasztanów uzbieranych po drodze na Pocztę. Najpiękniejszą pamiątką z Poręby! We wszystkich tych czynnościach pomagano mi z wielkim oddaniem i profesjonalizmem (oraz z tzw. anielską cierpliwością), za co z tego miejsca najpiękniej dziękuję.

Jednak to, co przytrafiło się ostatnio jednej z moich świątecznych kartek z życzeniami, dosłownie zwaliło mnie z nóg. Otóż wysłałam wesołą, wielkanocną pocztówkę do jednej z moich koleżanek, mieszkającej w uroczej dzielnicy Zawiercia, będącej jednak niewielką wioską na Jurze. Z tego, co zapamiętałam po kilku tam wizytach, miejscowość ma ze trzy ulice i sporo ładnych, prywatnych domów - w jednym z nich mieszkali właśnie moi znajomi. Do końca ubiegłego roku, jak się okazało, gdyż moja kartka wróciła (!) z napisem "adresat wyprowadził się". Przypomniałam sobie, że faktycznie, moja koleżanka obwieściła mi kiedyś, iż ma w planach wybudowanie nowego domu. Nie byłaby chyba moją koleżanką, gdyby swoich marzeń nie realizowała z pasją i szybkością rycerstwa polskiego pod Grunwaldem lecz takiego tempa się nie spodziewałam - już od nowego roku zamieszkała w nowiutkim domostwie, ze dwa zakręty od miejsca, w którym mieszkała uprzednio. Jednak nowego adresu nie zdążyła mi przesłać. Celowo nie podaję nazwy miejscowości, by całkiem nie pognębiać tamtejszych listonoszy ale łatwość, z jaką odesłali kartkę, wynika chyba z braku talentu detektywistycznego, choćby w ilości śladowej.

Przysięgam Wam: tego nie można na pewno zarzucić naszym Pracownicom Poczty. Już na drugi dzień pocztówka wróciła do mnie. Niby nic?! A jednak! Bo teraz będzie najlepsze: to była zwyczajna "atkrytka"- kartka bez koperty i bez miejsca na adres zwrotny. A więc adresu nadawcy nie było! W tekście życzeń znalazły się informacje o tym, że napisane zostały w Porębie, że ślą je Ewa i Marek Rokowie (ale Roków o takich imionach jest w Porębie pewnie na pęczki!). W tekście nie było nawet nazwy ulicy,a tym bardziej domu, czy mieszkania. Było natomiast powiedziane wyraźnie, że oboje z małżonkiem przeszliśmy ciężką grypę! I to była informacja kluczowa - z ciężkiej grypy pomagało nam wyjść z pół Poręby... I tak to najbardziej aktualna "tajemnica poliszynela" wskazała Poczcie Polskiej w Porębie nadawcę. Powiem Wam szczerze: jestem pełna podziwu, wdzięczna i wzruszona. A w samym centrum mojego porębskiego azylu czuję się jeszcze bardziej zaopiekowana, bezpieczna i ... zabrakło mi określeń!

Najmilsi, w ostatnich dniach zima zasypuje nas zdumiewającymi ilościami (zwłaszcza jak na Wielkanoc!) śniegu ale i nadzwyczajnych wiadomości. Dzisiaj na przykład, taki niby zwyczajny dzień, wtorek poświąteczny, a tu dzienniki telewizyjne donoszą o następującym zdarzeniu; jedna z pracownic sprzątających częstochowskiej firmy jeszcze w Wielki Piątek wieczorem zatrzasnęła się w pomieszczeniu gospodarczym swojego zakładu pracy i tam uwięziona spędziła trzy świąteczne dni. Bez jedzenia, bez picia, bez dostępu do telefonu... Już pomijając fakt, że nacierpiała się biedaczka, najadła nerwów i strachu, to najbardziej zdumiewająca była reakcja jej męża: twierdził, że nie zauważył (i nie odczuł) nieobecności żony... A, gdy w końcu tak długi jej brak zaczął go niepokoić, to nie potrafił odpowiedzieć na pytanie poszukującej Policji: gdzie połowica pracuje?

Tak sobie myślę, że w naszej Porębie żaden z elementów tej historii nie byłby możliwy. A nawet, gdyby już doszło do tak zadziwiającego faktu, że nie znalazłaby się osoba, choćby jedna, poinformowana o miejscu przebywania (no i pracy!) zaginionej, to jestem przekonana, iż "zaginięcie" choćby na dwie godziny w okresie świątecznym którejś Porębianki, ujawniłaby w domu tak spektakularny brak wszystkiego, że byłaby szukana natychmiast przez wszystkie miejscowe służby specjalne! A także przez nasze miejscowe "psy tropiące". I to do skutku.

I myślę, że wytropiono by Porębiankę bardzo szybko. Nawet, gdyby na własne życzenie zatrzasnęła się we własnym, ulubionym, wcześniej upatrzonym azylu...

Kochani, i tu się kończą puszczone przeze mnie wodze felietonikowej fantazji... Mój ukochany "pies tropiący" odnalazł mnie właśnie bez trudu i domaga się wieczornego spacerku przez śniegowe zaspy.


Ale zanim się z Wami pożegnam, zostawię Wam, do przemyślenia, wiersz napisany przeze mnie dokładnie dziesięć lat temu. Kiedyś mi gdzieś zginął a teraz sam się odnalazł. Zastanawiające, dlaczego...

2003

Roku ów dwutysięczny trzeci!
Kto ciebie widział w naszym kraju,
ten stare wiersze wrzuci w śmieci-
- tu dzisiaj kasting trwa do raju!

W oknie na świat wciąż przesłuchanie
w sprawie Michnika i Rywina,
pewnie Ty sam już nie wiesz, Panie,
czyja jest racja, czyja wina?

Ciemny labirynt miejskich ulic
potomstwo Minotaura kryje,
tu tylko ziemia je przytuli.
Ta obiecana - to niczyje.

Za horyzontu linią jasną
wojsk ustawione już szeregi:
znowu na świecie komuś ciasno,
zbyt krótkie oceanów brzegi.

W całodobowych wiadomościach
znów wielka radość o poranku!
Nowy pierwiastek w ludzkich kościach!
Nowe odkrycie w wody dzbanku!

Ktoś w kogoś znowu rzucił słowem,
za chleb odpłacił ktoś kamieniem.
Znów na idee całkiem nowe
stare się kładą mrocznym cieniem.

Daleka cichnie już muzyka,
ciemność, jak gangster, pewnie kroczy.
Strach nas, jak zimny wiatr, przenika...
Noc idzie! Noc zamyka oczy...

Więc proszę, nim znów słońce wstanie
w świecie oszustów i złodziei,
wszystko mi możesz zabrać Panie!
Lecz nie odbieraj mi...
lecz nie odbieraj mi...
lecz nie odbieraj mi nadziei!

Mam wielką nadzieję, że

C.D.N.

Ewa Olszańska-Rok

Poręba, 2 kwietnia 2013

Na marginesie

Jestem filologiem i znam poezję wysokich lotów. Wielokrotnie doświadczałam jej, nie tyle może na własnej skórze, co na własnej duszy. Nie zawsze wychodziło to mojej duszy na dobre. Moje wiersze na pewno nie starają się udawać wielkiej poezji i myślę, że spokojnie mogę nazwać je rymami, może nie częstochowskimi ale PORĘBSKIMI! Przepraszam, że nie piszę dla koneserów. Piszę dla LUDZI.


Kontakt z autorką

ewa@e-poreba.pl


Felietonik z Kminkiem
...i Kapsułą Czasu (Aneks)
Część 11b :: 11.04.2014
...i Kapsułą Czasu
Część 11 :: 04.04.2014
...i Niezapomnianym Urokiem Złotej Nuty (Aneks)
Część 10b :: 25.03.2014
...i Niezapomnianym Urokiem Złotej Nuty
Część 10 :: 16.03.2014
...i Chwilką Przyjemności - Krótkim Urywkiem Wieczności (Aneks)
Część 9b :: 11.03.2014
...i Chwilką Przyjemności - Krótkim Urywkiem Wieczności
Część 9 :: 28.02.2014
...i Szczyptą Optymizmu Technologicznego
Część 8 :: 14.02.2014
...Miętą i Esencją Życia (Aneks)
Część 7b :: 04.02.2014
...Miętą i Esencją Życia
Część 7 :: 28.01.2014
...Resztką Kalendarza i... Fascynatorem
Część 6 :: 15.12.2013
...i Zapachem Pierników
(oraz Smalcu ze Skwarkami)

Część 5 :: 29.11.2013
...i Wielkim Eksperymentem
Część 4 :: 14.11.2013
...i Upiorem w Szafie
Część 3 :: 02.11.2013
...i Trajektorią Lotu Na Miotle
Część 2 :: 15.10.2013
...i Jesienią w Stylu Glamour
Część 1 :: 03.10.2013


Archiwum

Felietonik z Miętą
...i Kamieniem Magicznym
Część 12 :: 17.09.2013
...i Jarzębinowymi Koralami
Część 11 :: 29.08.2013
...i Pnączem Dzikiego Wina za Oknem
Część 10 :: 16.08.2013
...i Specyficznym Widzeniem Świata w Upalny Dzień
Część 9 :: 01.08.2013
...Narastającym Pragnieniem Relaksu
Część 8 :: 15.07.2013
...i Lipcowym Chłodem
Część 7 :: 02.07.2013
...i Atrakcjami
Część 6 :: 17.06.2013
...i Zapachem Maja Po Burzy
Część 5 :: 31.05.2013
...i Zachwytem Nad Bujnością Traw
Część 4 :: 15.05.2013
...i Deszczową Majówką
Część 3 :: 02.05.2013
...i Szczyptą Wątpliwości
Część 2 :: 14.04.2013
...i z Pragnieniem Azylu
Część 1 :: 02.04.2013


Felietonik z Kminkiem
...i z Wirusem
Część 12 :: 16.03.2013
...i Marzeniem o Wiośnie
Część 11 :: 28.02.2013
...i Deszczem Meteorytów nad Głową
Część 10 :: 15.02.2013
...i Strugami Deszczu na Szybach (oraz Słońcem w Domyśle)
Część 9 :: 31.01.2013
...i z Burzą Śnieżną
Część 8 :: 15.01.2013
...i z Petardą
Część 7 :: 01.01.2013
...i z Przedsmakiem Świąt Bożego Narodzenia
Część 6 :: 15.12.2012
...i z Ostatnimi... Mgnieniami Jesieni
Część 5 :: 30.11.2012
...i z Białym Szronem na Trawie i z Zamętem w Głowie
Część 4 :: 14.11.2012
...i z Jesienną Mgłą
Część 3 :: 31.10.2012
...i z Ciepłym Kocykiem
Część 2 :: 14.10.2012
...i z Grzybami
Część 1 :: 30.09.2012


Felietonik z Miętą...
...i z Nutą Kasztana
Część 12 :: 14.09.2012
...i z Nutą Wrzosu
Część 11 :: 31.08.2012
...i z Nutą Jarzębiny
Część 10 :: 15.08.2012
...i z Nutą Dobrego Zimnego Piwa w Porębskim Ogródku Piwnym w Środku Lata
Część 9 :: 31.07.2012
...i z Nutą Macierzanki
Część 8 :: 14.07.2012
...i z Odrobiną Gwiezdnego Pyłu
Część 7 :: 01.07.2012
...i z Dobrym Słowem
Część 6 :: 14.06.2012
...i z Kalarepką
Część 5 :: 31.05.2012
...i z Yerba Mate
Część 4 :: 15.05.2012
...i z Żółtym Mleczem w Trawie
Część 3 :: 30.04.2012
...i z Ptakiem na Drucie Telefonicznym
Część 2 :: 14.04.2012
...i z Bratkiem
Część 1 :: 31.03.2012


Felietonik z Kminkiem...
...i z nutą Coca-Coli
Część 12 :: 14.03.2012
...i z nutą Koperku
Część 11 :: 29.02.2012
...i z nutą Gorczycy
Część 10 :: 14.02.2012
...i z nutą Jałowca
Część 9 :: 31.01.2012
...i z nutą Anyżku
Część 8 :: 14.01.2012
...i z nutą Lubczyku
Część 7 :: 31.12.2011
...i z nutą Cynamonu
Część 6 :: 14.12.2011
...i z nutą Goździków
Część 5 :: 30.11.2011
...i z nutą Orzeszków bukowych
Część 4 :: 14.11.2011
...i z nutą Melissy
Część 3 :: 31.10.2011
...i z nutą Sezamu
Część 2 :: 14.10.2011
...i z nutą Imbiru
Część 1 :: 30.09.2011


Felietonik z Miętą
Część 12 :: 14.09.2011
Część 11 :: 31.08.2011
Część 10 :: 15.08.2011
Część 9 :: 31.07.2011
Część 8 :: 14.07.2011
Część 7 :: 30.06.2011
Część 6 :: 15.06.2011
Część 5 :: 01.06.2011
Część 4 :: 15.05.2011
Część 3 :: 30.04.2011
Część 2 :: 14.04.2011
Część 1 :: 31.03.2011


Felietonik z Kminkiem
Część 12 :: 14.03.2011
Część 11 :: 28.02.2011
Część 10 :: 14.02.2011
Część 9 :: 31.01.2011
Część 8 :: 14.01.2011
Część 7 :: 31.12.2010
Część 6 :: 15.12.2010
Część 5 :: 30.11.2010
Część 4 :: 14.11.2010
Część 3 :: 31.10.2010
Część 2 :: 14.10.2010
Część 1 :: 30.09.2010